Mentionsy

Nasze Klimaty
Nasze Klimaty
29.10.2025 09:05

#38 Niewidzialna władza Big Techów. Jak bardzo jesteśmy od niej zależni?

Wydaje nam się, że technologia daje nam wolność. Ale co, jeśli to raczej my staliśmy się zależni od kilku globalnych korporacji, które decydują o tym, jak żyjemy, pracujemy i komunikujemy się?
W tym odcinku podcastu Nasze Klimaty rozmawiam z Sylwią Czubkowską, dziennikarką i autorką książki „Bóg techy”, o niewidzialnej władzy firm takich jak Google, Amazon, Apple czy Microsoft.
Pytamy, jak Big Techy wpływają na politykę, środowisko i naukę — oraz co możemy zrobić, żeby nie stracić kontroli nad naszym cyfrowym światem.

___

Sylwia Czubkowska jest dziennikarką specjalizującą się w technologii, autorką i badaczką z bogatym dorobkiem w analizie wpływu cyfrowej transformacji na społeczeństwo, politykę i gospodarkę.

Jej najnowsza książka Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem ukazała się w 2025 roku.

Wcześniej współpracowała z mediami takimi jak „Gazeta Wyborcza”, „Newsweek”, „Pismo” oraz tworzyła magazyn Spider’sWeb+.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "AI"

Jak powiedziałeś o tych owcach, to już sobie wyobraziłam nową usługę AI.

Apka, apka, apka oczywiście napędzana AI-em.

Ani mapy online'owe, ani platformy, konta na platformach społecznościowych, czy też właściwie dzisiaj takich cyfrowych po prostu platformach, ani, nie wiem, poczta mailowa, etc.

Czyli owszem, mam konto na Gmailu, ale konto na Gmailu mi służy głównie do śmieci.

Na przykład nie przesyłam dokumentów, nie robię pracy dziennikarskiej na Gmailu, nie robię tego wszystkiego, co jest obarczone też ryzykami bezpieczeństwa, prywatności, etc.

Bo to jest taki szyfrowany mail na end-to-end, więc im nie przechodziły ode mnie maila.

I co więcej, nie mogli mi też wysłać maila, więc ta recepcja do mnie o 6 rano wydzwaniała, budząc mnie niepotrzebnie, bo miałam jeszcze sporo czasu do samolotu, żeby mnie odnaleźć, czy ja wiem, że ja lecę.

Przyzwyczailiśmy się do tego już praktycznie.

I nie jesteś w stanie już dojść do każdej, każdego z elementów, nie wiem, tego laptopa, czy najgorsze w naprawie są te słuchawki AirPodsy na przykład, czy jakieś inne te słuchawki douszne.

Ja już nawet nie chcę chyba poruszać kwestii AI i tego, jak to zmienia nasze życia.

Może nie tylko mamy ten brain lag, czy jak to się tam nazywa?

Zainrod.

Jest tak trochę, że co nam obiecywał sam Altman, czyli prezes OpenAI?

I co dostaliśmy na razie od OpenAI?

Brain rot, czyli raka mózgu.

No OpenAI jeszcze nie jest Big Techem, a zaczyna się zachowywać tak samo.

Wiesz co, dane to jest jedno, ale z zalewaniem tak naprawdę nas wszystkich już teraz AI-slopami, work-slopami, czyli takimi odpadami, no brain rotami, można powiedzieć, AI-owymi, w miejsce tworzenia technologii, które faktycznie przyniosłyby korzystne innowacje, które są trudniejsze, które wymagają więcej czasu, które są droższe.

była napisana bez pomocy AI albo nie napisana przez AI, napisana tylko przez tego autora?

I dla mnie to jest okej, o ile rzeczywiście odbiorca, widz, czytelnik, słuchacz dostanie jasną informację jak zostało to AI wykorzystane.

Może zalew generatywnej AI nas też nauczy właśnie doceniania tego ludzkiego wkładu w tym wszystkim.