Mentionsy
YOUTUBERZY CZYTAJĄ WYZNANIA SWOICH WIDZÓW...
Dziś Ignacy i Mandzio czytają kompromitujące i anonimowe wyznania swoich widzów. A także dziwaczna kampania promocyjna Fitloversów oraz dywagacje nad ceną produkcji Friza.Możecie nas słuchać również jako podcast: https://podcasters.spotify.com/pod/show/mwiecej/Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/Facebook :: http://fb.me/mwiecej/TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecejWYPRODUKOWANO PRZEZ Mniej Więcej sp. z o.o.--RODZIAŁY: - Gość specjalny00:43 - Nielegalny grill Mandzia01:44 - Problemy z policją02:59 - Wyniki wyborów10:22 - Co Ignacy robił w weekend? - Dzień dziecka u Ignacego15:08 - Pride Month15:43 - Fit Lovers sprzedają swój ślub26:44 - Budżet Friza na Twoje 5 Minut 335:22 - Fabryka Influencerów Friza38:08 - Przypałowe historie widzów39:16 - Historia 1 - incydent igraszkowy42:35 - Historia 2 - incydent bąkowy48:28 - Historia 3 - incydent książkowy49:17 - Historia 4 - incydent kałowy53:33 - Historia 5 - incydent kapliczkowy56:14 - Historia 6 - incydent skarbnikowy - Historia 7 - incydent pępkowy01: - Historia 8 - incydent talarkowy01: - Historia 9 - incydent nożyczkowy01: - Historia 10 - incydent pogrzebowy
Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj na podcasie mamy specjalnego gościa, którego się nikt nie spodziewał.
Witamy w Nowej Polsce.
Nowa Polska, więc przyszedłem.
Hubert jest tak uśmiechnięty, że nawet się nie pokazuje dzisiaj na kamerze.
Dokonałem, ale kazaliście mi usiąść za kamerą, także... Hubert, tak gadaliśmy rano, wiecie, o wyniku wyborów na czasie, Hubert mówił mi, kurde, chyba aż przyjdę dzisiaj na podcast, chyba aż przyjdę dzisiaj na podcast, więc coś czuję, że segment polityczny będzie mi bardziej intensywny.
Powiedzmy Mandziulu weekend, bo teraz miałeś weekend, Mandzio wrzucił mi przepiękną relację, nam wrzucił.
Policjantów by zgarnęli najpierw ich, ponieważ to można dopierdzielić młodzieży, a nie dwójce nic nie robią, wiesz, ludziom, którzy sobie po cichu grillują swoje jakieś mięska czy warzywa.
Pamiętaj też, że policjanci lubią też łatwe cele, wiesz, dwóch ziomów spisać, a wiesz, a całą grupę, więcej zabawy.
Ja mam całe dobre doświadczenie z policją.
Nie no, ja też byłem zwykle dobry, po prostu byłem tak kilka razy spisywany.
Kolega przestępcacy, jak u ciebie Hubert ze swoimi spotkaniami z policją?
U mnie zawsze fantastycznie, wbrew pozorom nie miałem jakichś większych trwałów z policją.
Z jakiegoś powodu dwie na trzy osoby biorące udział w tym podcaście nie mają problemów z policją, a jeden, który jest ojcem dwójki dzieci, ma.
Ignacy, powiedz mi, a zatańczyłbyś z policjantką?
W gruncie rzeczy bym zatańczył z policjantką.
Przejeżdżałem ostatnio obok tego, obok jednostki policji, był ten na Dzień Dziecka taki duży festyn, była cała masa samochodów i mam takie wspomnienie, że jakiś byłem na jakimś takim pikniku policyjnym na Bemowie na lotnisku.
Było mega fajnie, bo byłem na przykład warsztaty z daktyloskopii całej, mogłem pierwszy raz swoje odciski palców zobaczyć czy coś i pamiętam, że wtedy na tamte czasy, kurwa, było coś niesamowitego, ale że zrobili mi zdjęcie ci policjanci, wiecie, od... Jezus, robili listy gończe i wydrukowali na takim druku do listy gończego.
Wtedy jeszcze nie i jakby pamiętam, że wydrukowali mi to i miałem w pokoju zawieszony swój własny list gończy.
To było takie tough, to był taki k***a groźny się czułem, że mówię ja p***dolę policja mój własny list gończy wydrukowała.
Od tego zaczęły się problemy moje z policją.
Czy w taki sposób właśnie rozpoczyna swoje startowanie na prezydenta za 4 lata?
USA, Polska, w sensie idziemy... Ignacy Łukowski.
Wiesz co, nie, no ja jeszcze nie startuję, ale cóż, co by tu powiedzieć.
Podobają Ci się wyniki wyborów?
Podobają Wam się podobne wyniki wyborów?
Mam nadzieję, że też wyrobi się jako prezydent i pomimo tych wszystkich negatywnych informacji będzie dobrze.
Ja lubię mieć nadzieję i ewentualnie się pomylić, bo wiara to jest dla mnie często coś takiego, że się w coś wierzy, mimo że się nie ma do tego za bardzo podstawy.
A posiadanie nadziei?
Posiadanie nadziei to jest tak, że mam jakąś podstawę, żeby tą nadzieję posiadać, zatem będę się jej trzymać, ewentualnie się zawiodę.
A ty, Hubert, wywisiłeś flagę Polski do połowy przez balkon, czy nie?
Dlaczego do połowy?
Jak już to całą, zgadzam się z Mandziem, że wszystko daje podstawy na to, żeby rzeczywiście móc wierzyć w to, że będzie lepiej i to na pewno jest tak, że aktualna sytuacja może napawać nas optymizmem i można wierzyć w to, że będzie lepiej.
Ja mam bardzo podobnie jak wy.
No pokazuje pewną apatię rządu.
Przy czym, no co tu, czy nie będziemy analitykami politycznymi jak wymienimy pewnie cały szereg rzeczy, które można by wykazywać?
Powinniśmy tak naprawdę wszyscy pójść na cztery lata spać, jak Adrian Zandberg pewnie teraz po kampanii.
Nie no, pójdzie spać na cztery i się obudzi, żeby wiesz, rok wcześniej zacząć już robić powoli kampanię.
Czy był moment, w którym powiedzieliście, nie, to jest niemożliwe?
Ja powiem tak, że jak widziałem wystąpienie Rafała u Mensena, to miałem przez chwilę nutkę nadziei na zasadzie, ten człowiek pokazał swoje poglądy, ja bym był prezydentem, to nie byłoby mi głupio, że on jest prezydentem.
I to był ten krótki moment, który pojawił się pod sam koniec jakiejkolwiek kampanii.
Ja ostatecznie uważam, że pod koniec dnia tak naprawdę niewiele się w moim życiu by zmieniło, niezależnie od jednej czy od drugiej strony tak naprawdę, która by wygrała, bo najwięcej zależy to ode mnie.
Mam tylko właśnie nadzieję, że nie będzie teraz natłoku kolejnego przez 2-3 lata ciągłego takiego gąszczu informacyjnego, jaki teraz był pod koniec kampanii, bo mnie osobiście już ta cała negatywność związana z kampanią zaczęła męczyć.
Było zajebiście, mi się fajnie podobało w trakcie całej tej kampanii, że rzeczywiście było dużo takiej polityki rozmawianej, dyskusyjnej, że
Dużo można było się dowiedzieć o poglądach innych osób, innych kandydatów, zobaczyć różne spojrzenia na świat, ale ta druga tura już wyborów to była już ustawka, można by powiedzieć.
Wiesz co, mnie zaskoczyło, to chyba bodajże oparte na badaniach Exit Poll, że dosyć sporo lektoratów głosował przeciwko Trzaskowskiemu.
Druga rzecz, ale to chyba pozytywnie mnie zaskoczyła.
Po pierwsze, frekwencja.
Najwyższa w historii polskich wyborów.
Ja pamiętam te wybory jak miały, nie wiem, parlamentarne, miały po pięćdziesiąt parę procent.
Jak jesteśmy podzieli, no to fifty-fifty, pięćdziesiąt procent będą się podobać, te wyniki pięćdziesiąt nie, ale uważam, że im jest większa frekwencja, tym ten mandat do objęcia stanowiska jest jednak mniej podważalny.
Na Męcena i Zenberga, więc no dziwicie się, że ten przepływ nastąpił w tę stronę, że poszło w stronę Nawrockiego.
To znaczy, wiesz co mnie to bardziej dziwi na zasadzie, że zawsze ten PiS był bardziej taki prospołeczny, a PO było bardziej profirmowe?
Ja uważam, że od dawna się nie głosuje w Polsce na program, na to, co kto daje i tak dalej.
Kalma zrobił, powiem spokojnie, z klaczową giereczkę na koniec.
Ale jakby odkładając to, że rzeczywiście Kalma zrobił, wygrał swoje wybory i tyle po raz kolejny.
Ale też no wiesz, no to niech się te dwie duże partie nie zesrają, no bo to ani super dla PiSu, ani super dla PO tak naprawdę, no bo... Czy to nie jest super dla PiSu trochę?
Ale chodzi mi o to, że perspektywa jest taka, że też inny tupta po piętach, więc to głównie się rozbija.
Stanowczo lepiej niż w PO obecnie.
Ciekawym jest faktem to w ogóle, jak rozmawiam o PO i PiS-ie, o tej zmianie pokoleniowej, to ja bardziej na to chciałem zwrócić uwagę, że w porównaniu do wyborów wśród pięciu lat, to rzeczywiście było tak, że Trzaskowski wygrał w tej najmłodszej grupie.
Tak, że rzeczywiście jakby Platforma tak naprawdę o tej grupie totalnie zapomniała.
No i cóż, ja bardzo się cieszę, że w ogóle i tutaj też na podcaście i w komentarzach, że w ogóle jakoś tak wywołało to strasznie duże zaangażowanie, żeśmy sobie o tym podyskutowali i w ogóle to był taki fajny przyczynek dla nas do wielu dyskusji, to światopoglądowych i takich w ogóle, gdzie sobie analizowaliśmy te bieżące wydarzenia.
Ale już pora o tych głupotach skończyć gadać, bo trzeba powiedzieć o czymś ważnym.
No właśnie chciałem usłyszeć, jakie tym razem były podboje.
Nie, ale z fajnych rzeczy, które mogę powiedzieć, to też mogę zaprosić, bo będzie taki fajny mały bieg z 14 czerwca, tak?
Słuchaj, dzień po moich urodzinach albo dzień przed.
Już powiem wam dokładnie, jest bieg Królowej Bony.
To dwa dni po.
Mały, fajny, lokalny bieg, zajebiście, więc mogliśmy sobie pobiegać.
W jaki sposób się prowadzi taki trening?
Nie, no ja wiesz co, gdybym był pełnym trenerem, prowadziłbym to lepiej, a prawda jest taka, że zrobiłem po prostu bieganie... Dobrze, ale ja się pytam jak się prowadzi, a nie twoją ocenę, jak doprowadziłeś.
A, wziąłem, pobiegliśmy na trasę, pobiegliśmy ze spokojnym tempem i tyle.
Czyli byłeś przewodniczącym biegu po prostu.
Nie, no było kilkanaście osób, więc fajnie, kameralnie pobiegaliśmy sobie.
Z takich przygód, które właśnie opowiadałem, to pieska spotkaliśmy biednego, było mega gorąco, który zwiał pani, więc udało się znaleźć jeszcze właścicielkę, to z takich rzeczy.
A z innych, no to co, bardzo dużo osób podpadało, no bo było mega ciepło, więc to takie nieprzyjemne było, jeżeli chodzi o bieganie.
Sam bieg, no to jest o tyle spoko, że biega się w fajnych miejscach, bo się biega go w okolicach właśnie zamków czerskich, to jest bardzo malownicza okolica i biega się go po sadach i tak dalej, więc to jest bardzo fajnie, ale zwykle jest on w ciepłe dni, więc jest o tyle trudniejszy, że zwykle tak wysysa mocno i końcówka jest taki dosyć morderczy podbieg na koniec, bo jest dosyć stroma góreczka, więc...
No, na dziesiątym kilometrze, jak musisz zrobić taki mocny podbieg na sprint na końcówę, no to tak, to tętno fajnie idzie do góry, więc zabawa była spoko, pobawiliśmy się gicik, a z rzeczy jeszcze innych, no to u mnie był bardzo intensywny niedziela, no bo Dzień Dziecka, nie?
Ciekawe po kim to ma.
Mika dopiero ogarnęła, bo zarzuciła, że prezenty będą dopiero od 8 rano, więc wtedy już stwierdził, że jednak może pospać rano, więc jakby to w ten sposób przekminił sobie.
A potem rzeczywiście jeszcze mieliśmy, najpierw była zabawa poranna, prezentowa, potem była druga część, gdzie pojechaliśmy na szamkę, więc też dostali fajne lody i tam szarma i w ogóle, a potem dostali jeszcze drugą część prezentu u teściów moich.
Zabiera mi ten mój zegarek i chodzi, bo mu się spodobały mega cyfry.
Zawsze musi sobie policzyć przez to.
Zegarek pokazuje 13.02.
Tak, sześćdziesiątkowy, więc musi do sześćdziesiątek dochodzić, więc tak nieźle mu to idzie i jakoś tak z tymi cyframi, więc dostał ten zegarek, więc chodzi cały czas, się patrzy na niego i się odbija od ścian przez to, ale nie no, był zachwycony tym zegarkiem, bardzo chciał go mieć, więc to spoko.
Jeszcze pojechaliśmy u nas w mieście, gigantyczny był taki festyn, jeżeli chodzi o Niedziecka, gdzie była, wiesz, np.
Pana grupa społeczna numer jeden.
Było tak, że różne lokalne sekcje sportowe robiły tam na takim małym boisku.
Strażacy robili coś, więc tam masa... Każdy się starał o pierwsze miejsce w zaufaniu dla społeczeństwa.
Dokładnie tak, do strażaków nie miał podjazdu, ale byli też ratownicy w OPR-u, mogłeś sobie na łódkę ich wejść, ratownicy medyczni byli, wszystkie koła gospodyń wiejskich, masa była rzeczy, więc mega fajnie to wyglądało, ale oni już byli wyssani, wiesz co, bo bardzo ciepły dzień był wczoraj, więc już byli tacy wyssani, jeszcze tam poskakali na dmuchańcach i w ogóle, i już wróci do domu, to popadali, wiesz, już jak po prostu muchy, więc łatwo przynajmniej poszli spać, więc Dzień Dziecka obecnie jest intensywna sprawa i też dosyć kosztowna, więc tak to obecnie wygląda.
Przegapiliśmy jedną bardzo ważną rzecz związaną z początkiem czerwca.
Coś było na początku czerwca.
Bo ja chciałem zrobić taki czart, że mamy początek Pride Month.
W Polsce już nie będzie Pride Month i tyle.
Powiedzcie mi, jak wam się podobał dowcip Fitloversów?
Pamela i Mateusz byli znani z tego, że byli wysportowani i byli loversami.
I właśnie się tutaj na przykład zakończył ich ślub i po ich ślubie zaczęły się dramaty kilka miesięcy później na ich Instagramie.
Chyba się para pokłóciła, bo poważne tutaj były jakieś pisy, że dlaczego nie możemy porozmawiać, dlaczego musiały skierować wszystko do sądu.
Nawet kanały komentary się na chwilę tym właśnie zainteresowały, po czym się okazało, że to wszystko była jedna wielka akcja promocyjna
To jest absolutne k***a kino, jak można popełnić takie PR-owe samobójstwo.
Ponieważ, jeżeli chodzi o Fitloversów, to ich nie ma już na YouTubie od jakiejś pory.
Mieli tą swoją społeczność już trochę, że tak można powiedzieć, że zamkniętą, co nie?
Że zamknęli się oni na tą społeczność instagramową, być może tiktokową, nie wiem, nie posiadam tej aplikacji, więc nie sprawdzę, ale... Zobaczę, jak im na tiktoku idzie.
Właśnie chciałem powiedzieć, że słuchajcie, tak jak kupiliśmy kurs Frieza i nigdy o nim nie pogadaliśmy... Kurs kogo?
I go nie obejrzeliśmy i nie pogadaliśmy.
To tak samo może powinniśmy obejrzeć ślub w 30 dni, pełna seria, wideo i wcale o nim nie powiedzieć.
Tajemnice ślubów Batumi, o którym mówiła cała Polska.
Ostatni raz byłem tak podekscytowany, jak był finał sezonu Gen Z, szczerze mówiąc.
Ej, ale powiem tak, to jest świetny pomysł na produkt, wykonany naprawdę przedebilnie.
Ja w ogóle uważam, że to jest mega super pomysł.
To jest właśnie takie wiesz, to jest myślenie te 10 IQ, ale możesz pomyśleć 110 IQ albo 1010 IQ.
Ja bym seryjnie był mega zainteresowany, ja bym mieli backstage, jak wygląda organizacja takiego dużego, wypompowanego wesela, z kosztami, z organizacją tego, ze skomplikowaniem, jak ciężko jest to zorganizować, jak to wygląda od tyłu, ile osób przy tym pracuje, żeby pokazać, jeżeli naprawdę ktoś by się chciał porwać na takie wesele, nie wiem, wygrał sobie w Totka, zajebiście zarabia, albo zapożyczył się u innych osób, wziął sobie kredyt na wesele,
To w jaki sposób możesz zorganizować takie wesele i jednocześnie jak oni zorganizowali takie wesele i się tym tak chwalą, to mogą sobie od razu otworzyć firmę, która organizuje takie wesela.
To jest jak ten mem, standardowy mem, 60 IQ, ale świetny pomysł, 110 IQ.
Świetny pomysł, doskonale.
Bez planu B. Bez prawa do pomyłki.
Łzy po zaręczynach.
Zaproszenia, wysłane dekoracje, a wszystko stoi pod znakiem zapytania.
Fitlovers fundują sobie sportowy obóz przedślubny, codzienne treningi, a Pamela nadal nie znalazła sukni?
Powinno być spokojnie, ale nie tym razem.
Na 5 godzin przed ceremonią dekolacje nadal nie są gotowe, stres rośnie z kadrą minutą, emocje sięgają zenitu, Fitlovers zaczynają świętować, bo dzieje się coś, czego nikt nie spodziewał.
Rzuć mi jakiś pomysł taki, który mnie przekona bardziej niż to, że zrywamy ze sobą na Instagramie i robimy dramy.
Powiem Ci tak, ten marketing, który zrobili, złapał uwagę każdego, ale wydaje mi się, że tym bardziej odepchnął ich tutaj widzów bliskich, którzy są z nimi powiązani, czyli tacy, którzy mieli największą szansę kupienia tego.
Aby zrobili jakikolwiek inny marketing, albo szczery marketing, być może by mogli sięgnąć poza osoby ze swojej bańki tak naprawdę.
Ja bym proponował wykorzystać to, że mają zajebiście duże sociale i udokumentować to, co udokumentowali na YouTubie, ale wszystkie szczegóły, konkrety i dokładnie jak to zrobić złapać właśnie we tym pay-per-view.
To trochę to, co Mandzio zadał mi pytanie, na które nie odpowiedziałem.
A rzeczywiście, gdyby zrobić to w formie takiego bardzo mocnego dokumentary filmu, czyli o tym, jak to wygląda, ile to kosztuje, jak przygotować sobie ślub poza Polską, jak wygląda kwestia przetłumaczenia, to jestem jeszcze w stanie uwierzyć.
Ja uważam, że szczerze, gdyby to robił Andziak, Siluka, to by było po prostu pierdolone i to byłby zwykły film na ich kanale.
W sensie, gdybyś chciał mieć 140 IQ w tym i zwrócić z tego ślubu, to moim zdaniem ty powinieneś zreaktywować kanał to co powiedziałeś.
Faktycznie kur... day to day nagrywać po prostu z tego materiały, zainwestować w to i w ogóle, jeżeli już chciałeś zrobić, zamiast robić tego, to ja już miałbym szukać jakiejś opcji, nie?
No totalnie uważam, żebyś się to był lepszy... To znaczy, można to szybko policzyć.
Wy robili po 30 minut... Ale nie, to jest family content, zatem to może być 25 nawet złotych.
Poliśmy te 20 złotych, 30-minutowe materiały, zrobią 30 materiałów, każdy po 100 tysięcy wyświetleń, no to mamy 3 miliony wyświetleń.
Nie, nawet ty to policzyłeś.
Poza tym to byłaby furka dla ich kariery dalej.
Czyli od początku dogadać się z jakimś Prime'em, z jakimś tam czymś i faktycznie od samego początku sprzedać, bo wątki sprzedaży ślubów, tam sesji zdjęciowych różnych, to kiedyś była stara bardziej część, że na przykład zapraszałeś tam reporterów na jakiś ślub, coś takiego i to się sprzedawało.
Ale z perspektywy takiej, że właśnie puszczysz to na jakiegoś Prime, a potem czy na coś tam, to szczerze mówiąc, to brzmi jak coś, co można opierdolić.
To jest całkiem normalne, że najpierw masz pay-per-view, a potem masz tak zwany SVOD, czyli subscription.
Ja właśnie nigdy nie rozumiem tego uciekania z YouTube'a na swoje własne platformy i ciśnięcie temu samemu, ponieważ jeszcze nigdy nie wiedziałem, żeby to wypaliło.
No, dzisiaj trafiłem na fragmenty podcastu z KSI-em, takiego brytyjskiego podcastu.
Z drugiej strony, kurde, a może to jest ich, może oni tak czują i to jest, wiesz, może jest ten klimat taki ale celebrycki, uhuhu, za tym, może to oni, nie wiem, ciężko mi powiedzieć.
Może to jest, wiesz, właśnie jakiś taki vibe keeping, a wpływ Kardashian, że to taki ma być documentary film, opowiadający o jakby success story, takim jakimś wyzwaniu, challenge'u.
Na pewno, tak jak Mandzio powiedział, wątpię, żeby ten marketing taki aferowy przyniósł im więcej dobrego niż złego.
Ale z drugiej strony, patrzcie, poświęciliśmy 10 minut rozmawiając o tym.
A jak myślicie, ile Frisk poświęcił na realizację twojej pięćminutszy?
Ja wiem, nie wiem czy to jest informacja publiczna, więc wam powiem później, ale jest ich trochę.
Mówiąc o pytaniu, które powiedziałeś teraz, ile poświęcił na twoje 50 milionów hajsu?
Produkcja pracownicy 400 tysięcy, direct castingi 155 tysięcy, reportaże 22 tysiące.
600 tysięcy na wypożyczony sprzęt.
Nie ich własny, a wypożyczony dodatkowo do tego, żeby mogli to zrealizować.
Wiadomo, że to musi się u nich jakoś zgadzać, wiesz, nieważne jak tam robią optymalizację podatkową, na pewno to nie jest darmowe.
Programy w TV-ce potrafią kosztować w okolicach 80 tysięcy za odcinek.
Ja nie pamiętam, mam talentowy, kiedyś pracowałem tam przy tych kosztorysach, nie powiem wam jak to wyglądało w kwestii castingów, ale tam rzeczywiście to było na tyle dobrze wymyślone, że tam w jeden dzień czy w dwa dni w jednym mieście robili wszystkie castingi, a teraz w ramach optymalizacji to w ogóle zrobili tak, że nie jeżdżą po Polsce, tylko ludzie przyjeżdżają do studio, które zbudowali w Warszawie.
No ale dodatkowo atrakcja lub wiele... Nie widziałem tego pierwszego odcinka, jeszcze nie miałem okazji, a ja widziałem, że oni tam robią dedykowane challenge'e, dedykowane atrakcje, że każdy odcinek ma tam wiele, bardzo dużo contentu, że to nie jest występowanie na scenie i pojawcie się jurorzy i bądźcie publika, tylko rzeczywiście, że wszystko jest takim... Dużo większą machiną tego wszystkiego, że jest duży rozmach produkcyjny tego wszystkiego.
Szczerze, ale ja powiem szczerze, że mnie nie zaskakuje aż tak mocno ta kwota.
Znaczy, ja jestem zaciekawiony tym, na co te pieniądze poszły i czy rzeczywiście będzie to widać.
To będę bardzo zdziwiony, że tyle pieniędzy na to poszło.
Drugi robili tylko na tej swojej hali, a teraz w trzecim sezonie to ja widziałem, że oni zbudowali całkowicie studio, które kompletnie tam funkcjonuje, no i zgaduję, że na to poszło te pół miliona w sprzęcie, żeby wypożyczyć te wszystkie światła i te wszystkie rzeczy, no bo to musi być po prostu jakości telewizyjnej, żeby to tak operowało im.
Ja wiem na przykład, ile Challenger kosztował i jak widzę właśnie tutaj te podsumowanie kosztów, to wydaje mi się, że właśnie oni chcą całkowicie jakiś wbić kolejny poziom, jeżeli chodzi o te wszystkie rzeczy z zewnątrz.
No i pytanie, ile to jest odcinków ostatecznie, bo plus minus ja tam wiem, a być może mam złe informacje i może się okaże, że to jest ponad 20 odcinków łącznie.
20 odcinków, każdy po dwie godziny.
Każdy po dwie godziny.
Jeszcze tak pomyślałem, że w tych 150 tysiącach, że wiesz, otrzaskany format, który ma już, wiesz,
Podzielę sobie to wszystko przez, założę taką liczbę... No weźmy tylko 25.
To już nie jest takie pojebane sumy.
To jak zostawiasz, Hubert, 150 tysięcy z... Szczególnie, że musimy pamiętać, że mówimy o 2025 roku też, a nie o roku 2020 czy 2015, gdzie koszta tego wszystkiego, tym bardziej jeszcze poszły do góry.
To też tak myślę sobie, że zawsze jest to coś takiego... Chociaż jak ja zaczynam, wiesz, jak czasem oglądam, wiesz, są też produkcje, widzimy Netflixowe produkcje, widzimy produkcje na przykład też telewizyjne i widać różnice pomiędzy
Jak na przykład wychodziło teraz na Prime'ie mega dużo programów z influencerami, które polegają na tym, siema, zamykamy was w dużym domu, dajemy wam jakieś zadania eliminacyjne i zamykamy was w wielkim boksie.
Bo oprócz tego wszystkiego trzeba jeszcze doliczyć, że wiecie, oni wypuszczają te wszystkie odcinki, oczywiście będą mieli jakichś swoich sponsorów, będą mieli swoich patronów, mają tego korala, będą mieli inne firmy, czy im się to w ogóle jakkolwiek spłaci.
No i tam bodajże zaraportowali, że film kosztował w okolicach 9,5 miliona złotych.
Tak, on zarobił w Box Office w Polsce według oficjalnych danych, to jest tam w okolicach 5 milionów dolarów, no czyli powiedzmy 15-16 milionów.
No czyli prawie powiedziałbym 100%, more or less.
Muszę zakładać podobne zwrotki.
To pytanie z tego wyciągniesz, bo jakby zakładam, że mamy oczywiście partnerów i już wiem, co chcesz powiedzieć, że ten program na pewno też jest bardzo dużą inwestycją w marki osób, które tam występują.
I ludzie, którzy występują w tym Twoje 5 minut na pewno mają podpisane kontrakty i dzięki temu, że wypromują dane osoby, to potem w czasie ten influencer przyniesie do spółki z powrotem te pieniądze.
Jeżeli masz przepracowane już dwie ekipy, które w ten sposób wyprodukowałeś, to trzecią możesz robić.
Nie wyszła tak dobrze jak pierwsza, ale wiesz, w jaki sposób dalej wyszła i teraz masz trzeci raz to samo, zbierasz jeszcze więcej osób, to zobacz, że masz tak naprawdę ogromną siatkę osób, gdzie nieważne, koło weźmieś z ekipy, mieliśmy doświadczenia z nagrywającymi, dzwonisz do niego, jest ekspert, jest prosto, jest spec po prostu.
I to jest ciekawe, że jak... To nie jest tak, że jakakolwiek korporacja przyszła na YouTube'a i zgarnęła YouTube'a dla siebie i bycie YouTube'erem trochę, tylko przyszedł YouTube'er, stworzył korporację sam i to on teraz produkuje tych YouTube'erów.
Ten argument jest ciekawy, że rzeczywiście pomimo wszystkich prób podejścia, streamingów, dużych TV'ek, dużych budżetów...
Oczywiście, ale nadal nie ma nikogo, z którego możemy porównać.
Komu się udało stworzyć agencję youtuberów, oprócz koreańskich vtuberów, gdzie mamy po prostu korporacje produkujące vtuberów właśnie.
Że najlepsze, co spotkaliśmy, jeżeli chodzi o duże brandy, to były MCN-y.
To były chyba największe elementy, że tam w Polsce nawet historycznie Agora, tak, czy coś takiego.
MCN-y to były firmy, które po prostu zarządzały reklamami na YouTubie i miały zapewniać również deale reklamowe i wsparcie dla twórców.
To jest jakby to, czym one się zajmowały głównie, ale że żaden ten duży podmiot nigdy nie stworzył kreacji.
No okej, jakby... Pojedyncze kanały.
Cała ta topowa dycha, waksy i tak dalej, to chyba stamtąd się wszystko wyżnęło.
Czyli jakby oni to stworzyli i potem stało się trochę innym bytem, ale jakby tam miało swój zalążek.
No dobra, ale Mediacraft właśnie, to jest po pierwsze, bo to wiem, że to jest niemiecka grupa, bo jak mówię, ja akurat ich odnogi niemieckich kanałów zdałem.
Tak, tak, ale znowu, ale wszystko dookoła jego postaci, w sensie jego marki.
Jego postaci, zdecydowanie jego postaci, tak, to prawda.
Będziemy dopingowali, możecie podzielić się komentarzami.
Mamy też dla was, mogę poprosić?
Mamy też dla was coś nietypowego, bo poprosiliśmy was w tym tygodniu bardzo mocno o... Na naszej grupie zapraszamy gorąco na kanał nadawczy na Instagramie, na Mniej Więcej, o to, żebyście podzielili się z nami przypałowymi historiami waszymi.
Oho, teraz jest presja na mnie, ale tak, no przyjrzeliśmy wszystkie maile... Którą Mati, jeżeli możesz zaczynać, mamy minutę podcastu, to się dowiemy przez ile historii sobie przejdziemy.
Nie podpisane imieniem i nazwiskiem.
Ale spokojnie, wszystko legalne.
Siedzieliśmy w moim pokoju z jej koleżanką, ale los nam sprzyjał.
Uspokajałem ją, że nigdy nie wchodzą bez pukania.
Nie pamiętam dokładnie co odpowiedzieliśmy.
Post scriptum, kanapki były bardzo dobre.
Coś podobnie?
Jeżeli chodzi o samo wbijanie do pokoju, jak najbardziej się zdarzało.
Ja za pomocą echolokacji słyszę trzęsienie się we drewnie z trzydziestu metrów.
My mieliśmy z Miką bardzo podobną historię.
Nie, że jeżeli tylko cokolwiek próbowaliśmy, to zawsze przychodził po drzwi i szczekał.
Jezu Ignacy, ale żeby utłuc psa, z tego powodu matko jedyna.
Po czasie uśmiechnąłbyś się, powiedziałbyś, a co?
W sensie poproszę z szynką.
Ja widzę tutaj wszystkie oznaki spoko, luźniutkich rodziców, uśmiechniętych.
Nie, ja na przykład byłem z domu, gdzie rzeczywiście było tak, że bardzo się szanowało i moi rodzice nigdy do mnie nie wchodzili do pokoju.
I czekali aż powiesz?
Tak, powiem proszę.
A to u mnie ojciec zawsze się wbijał, zapalał światło, znajdował jakąś rzecz, którą chciał mi powiedzieć, po czym wychodził z otwartymi drzwiami i zapalonym światłem zostawiony w celu.
To jak serotypowi zawsze.
To u mnie zawsze, zawsze pokań rodzice.
Nawet jak było tak przejebale, to powiem, że pokań zawsze.
Śmiechy wygłupy, zero powagi.
A potem bach, nos przy pupie i błoki wdech.
On w pozycji bojowej, ja gotowy i do środka wchodził wuefista.
Kolega z opuszczonymi spodenkami, ja na kolanach.
Nic nie powiedział.
Wyszedł i nigdy więcej nie wspomniał o tym słowie.
Od tamtej pory żadnych bąków, żadnej beki, tylko suchy wuef i dużo, dużo mniej spojrzeń w oczy.
Ja myślę, że to jest tak przepisane, żeby jak najbardziej tutaj... Podkręcić?
A ja uważam, że język używany przy opisywaniu tych historii jest zajebiście ważny, bo to mówi wszystko o emocjonalności, o poziomie zawstydzenia, o poziomie intymności tego wyzwania i najważniejsze, czy to jest fejk, czy nie.
Z pisma człowieka można powiedzieć jaką jest osobą.
Wierząc, że ta historia była napisana poprawnie, to bym dał, że to taki przypomnę na poziomie srogiej 9,5 moim zdaniem.
Ale gdybyś faktycznie został wykryty w taki sposób przez nauczyciela, to... Lubię czytać książki, powiedzmy, bardziej dorosłe.
Pokaż listę swoich książek, książkaro, no!
Ej, poczekaj, poczekaj.
Tańczysz, że nas pokrowie założymy, bo przypomnę, że kolega, który był w podobnych rzeczach, przegrywał już sprawę w sądzie, więc wiesz.
Pewnego razu podczas spokojnej lekcji, gdy wszyscy mieli czas wolny, wyciągnąłem jedną z takich książek.
Nauczycielka podeszła z uśmiechem i zapytała, a co ciekawego czytasz?
Wyciągnęła książkę z pokrowca i spożyła na opis.
A to jest akurat okładka płyty niepodstrzymanej!
Jeżeli masz ochotę poczytać takie rzeczy w szkole, możesz czytać i na Kindlu.
To też tak podrzucę, że możesz szybciej włączyć.
W sensie, jak ja już do liceum chodziłem troszkę... No, fajne warszawskie liceum widzę... Nie chodziłem do Warszawy, przypomnę... TY!
...w której odszedłem i poszedłem do publicznej szkoły, jak wiesz... Dobrze... Jak już rozmawiam o elitarystycznych miejscach, to tak, chłop, kurde, z prywatnej szkoły... W publicznej szkole mu śmierdziało, więc poszedł do prywatnej... Dokładnie, przepałowość tej historii...
No zależy jaką masz pozycję w klasie, może być bardzo szybko.
Zależy jeszcze jaka szkoła, czy to podstawówka, gimnazjum czy liceum.
To zdecydowanie pomagało.
Ja obcałem przypołowość na 5,5.
Jak jesteś taką osobą, która bardzo źle znosi publiczne upokorzenie, to może być ostro.
Jeden niepowstrzymany.
No ale jako iż bardzo kocham spacery, to postanowiłem wyjść, właśnie się przejść.
W jakimś szczerym polu.
Nikt oprócz was o tym nie wie, pozdro.
Dobra, przypołowość ja oceniam na 8.
Dało się tą sytuację rozwiązać dużo lepiej, droga koleżanko, słuchaczko podcastu o najwięcej, podcastu o samych ważnych rzeczach, na przykład o gównie.
Poświęcić kogoś dla drużyny.
Poszło się na spacer.
Można było już nawet poświęcić się po drodze i w samym staniku wrócić do domu czy coś w tym stylu.
Opowiadałem te historie na podcaście.
Jak byłem teraz na biegu jednym, to poświęciłem rękawiczki dla drużyny.
No, to ja w tej sytuacji mi poświęcił gacie.
Poświęcił mi gacie dla drużyny w tej sytuacji, slajsz skarpetki.
Dobra, to bym pustnął w polu i szczerze bym poleciał.
Ja miałem taką sytuację po mniej więcej po ostrych sosach, jak nagrywaliśmy.
Postanowiłem sobie zrobić spacer i to jeszcze było w Warszawie.
Niestety, ale moja potrzeba poczucia się czystym jest większa aniżeli moja potrzeba poczucia się niepokutym.
To były pokrzywy?
No pokrzywy nie, ale były kłujące.
Rozumiem, czyli z podniesieniem.
Nie, nie było hulajnogi po drodze.
Jelita dało ci znak, że rozpoczęło się właśnie 45 sekund twojego życia.
Podejmij decyzję, co robisz.
Nie, no ale to zdecydowanie lepiej poświęcić swoją godność przez 45 sekund, aniżeli wracać 4 km do domu.
Znowu jeszcze zależy od wieku, bo ja miałem takie historie, dwie teorety wam opowiadałem.
Na obozie harcerskim, ja tu byłem małym chłopcem, no to się bałem po prostu toalet na tym obozie harcerskim.
Miasto, bardzo podobna historia jak tutaj.
I tak samo, w gaciach poszedłem i doszedłem, musiałem dojść nawet nie do mojego domu, tylko musiałem pójść jeszcze na nie moje osiedle, bo wiedziałem, że tam są rodzice.
Nie wiem, tak ci podrzuciłem bombę może jakąś, ale widzę, że jest długa.
Kilka miesięcy po zdaniu prawka.
Podwoziłem wtedy obecną dziewczynę do krawcowej.
Godziny popołudniowe, bliżej wieczorne.
Chciałem sobie cofnąć pod to drzewo i poczekać na nią, a jedyne co usłyszałem to łomok pękającego granitu.
Od tamtej pory mnie to przesiaduje.
Szczerze, po raz pierwszy o tym piszę.
Moralniak spory.
To znaczy, no jak już umrzesz, to będziesz mieć przejebane, zatem lepiej radzę dbać o zdrowie, biegać, odżywiać się zdrowo, bo po śmierci to już tylko kaplica.
Na polskie realia na przykład ufunduj dach w kościele i wtedy myślę, że wyrównasz swój rachunek w młotach z góru.
No, albo bym kupił gdzieś, postawił coś innego, w sensie, no, nie dałbym rady przyjeżdżać tamtędy i na to patrzeć.
No i tutaj, Hubert, bo ponieważ właśnie to jest różnica pomiędzy tobą a nim, no bo to był wypadek, nieszczęśliwy wypadek, który się zdarzył przypadkiem i po prostu go takim zostawił trudno-moralniak, a ty jako przestępca byś wrócił na miejsce swojej zbrodni, żeby zatuszować, żeby zatuszować to, co chciałeś zrobić.
No i w ten sposób zostałbyś schwytany właśnie.
Jak Maciek Myszka o tobie mówi po momencie, jak poszedłeś naprawić tą kapliczkę, musiałeś zamordować świadka, co nie?
Podostałbym narrację w ten sposób.
Nie pochwalam takiego zachowania, ale trzeba było kombinować, bo w domu się nie przelewało, jak rzeszankowego nie było, a głód nie kontynuował.
W domu się nie przelewało, kieszonkowego nie było, ale głód nikotynowy... Trzeba zaspokoić.
No słuchajcie, no ja się cieszę, że nasz podcast jest tak wpływowy, że obecny prezydent Polski napisał nam swoją historię dzieciństwa, co nie?
Ja bym powiedział, że aktualni prezydenci to nie olejki, tylko snusy.
Ja bym powiedział 20 mg na 100.
Nie wiem czemu, po prostu to robiłem.
Uspokajało mnie, czy coś.
Oboch miska chipsów, ja się kręciłem po pokoju, znudzony dłubałem sobie jak zwykle i wpadłem na debilny pomysł.
Potem jeszcze jedną.
Nie wiem po co to zrobiłem, głupie to było.
To trochę głupio, co ci powiem.
To jest topowa dycha.
Ja się spodziewałem, że w każdą stronę może skręcić tak historię, ale nie w taką.
Ale to jest taka piękna, stereotypowa.
Wpadłam na super pomysł.
Zacząłem strzelać niepopalnie, w tym również maskę auta sąsiadki.
Przez jakiś czas jeździła z porysowaną maską, a potem jej w rozmowie z moją matką rzuciła, że jakieś głupie dzieci zniszczyły auto, więc kupuje nowe.
Za każdym razem, gdy dziś ją widzę, wracają mi wspomnienia z tamtego dnia.
Ale taka papka, jeszcze miałem taką myśl, że po tych wszystkich historiach będzie jakiś, wiecie, kałowy wątek, nie?
Bo, wiecie, ptalarki brązowe zmieszane z wodą, to po tych historiach już czegoś takiego się spodziewałem.
Ale to trzeba kupić cały nowy samochód z tego powodu?
Pytanie chyba, że jak tam poszło, bo jak ona strzelała z tego pistoletu, to mogło szeroko iść.
No to jak dla mnie to podsumowanie tego jest takie, że tak naprawdę ten lakier i te problemy z dziećmi to była wymówka dla tej sąsiadki, żeby kupić nowy samochód.
Czytam wszystko bez znaków polskich jeszcze tu jest.
Ale to jest ta edukacja seksualna, którą chcieliście w Polsce?
Dlatego w Polsce wygrywa Karol Nawrocki.
Serio nóżyczki i zaczęła pokazywać, jak to wszystko wygląda dwa parami jeszcze.
Ja po prostu siedziałem i myślałem, że to się nie dzieje.
Z takiej Polski chcecie?
Jako grabat z 5-letnim stażem zdarzało mi się pomylić ciała.
Obie rodziny donatów nie chciały pożegnania z ciałem.
Pudła z ciałami podpisałem na odwrót, a o swoim błędzie dowiedziałem się dopiero jak rodziny przyniosły zdjęcia zmarłych.
Ja ci powiem tak, że ja z dwóch co powiedziałem, że tam ciało pomylone, wszyscy jesteśmy jedna wielka rodzina, a ty zamieńmy grabarza na śmieciarza.
Moja niemiecka dusza by się czuła bardzo źle, bo ja bardzo poważnie podchodzę do tematu recyklingu.
Z drugiej strony, wiecie, jeżeli tak pomyślimy o tym metafizycznie, czy to jakby robi jakąkolwiek różnicę?
U mnie się popiół segreguje oddzielnie, kolego.
Ja proponuję formularz, będzie w opisie, bo mail to właśnie może zdradzić kogoś mail, a formularz jest prościwy, słuchaj.
Jeżeli chcecie podzielić się z nami waszymi fantastycznymi historiami, zapraszamy was gorąco.
Do tego odcinka nadesłaliście nam ponad 50, więc tych historii trochę jest.
Jeżeli wam się podobają, to go ahead.
Ostatnie odcinki
-
FRIZ CHŁODNO ELIMINUJE MŁODEGO TWÓRCĘ
21.04.2026 13:00
-
PRZEBIEGŁEM 100 KM!
14.04.2026 14:33
-
PLAN ODBUDOWY WIZERUNKU DISA
07.04.2026 14:00
-
WYDALIŚMY WŁASNY SOS
31.03.2026 14:23
-
SKOŃCZYLIŚMY PROJEKT, JEDZIEMY NA WAKACJE
24.03.2026 14:00
-
UJAWNIAMY SZCZEGÓŁY NASZEGO WIELKIEGO PROJEKTU
17.03.2026 14:00
-
Co Dubiel dał Fagacie na dzień kobiet?
10.03.2026 14:09
-
CZAJNIK ZROBIŁ SABOTAŻYSTE NA BEZLUDNEJ WYSPIE
03.03.2026 14:00
-
FRIZ W WK, KONIEC DISA, HUBERT ZMARZŁ
24.02.2026 14:00
-
Adbuster testuje z Książulem kiełbasy
17.02.2026 14:13