Mentionsy

Najsztub pyta
Najsztub pyta
21.01.2026 09:12

HAZARD, GANGSTERKA I LATA 90. Jak naprawdę wyglądały mafijne układy w Polsce? | Najsztub Pyta

Hazard, gangsterka i bezwzględne lata 90. Haracze, zamachy bombowe i porwania były codziennością Warszawy, w której prawdziwą władzę sprawowały brutalne mafie, a policja dopiero uczyła się walki z nowym wrogiem. „Pershinga”, „Kiełbasy” czy „Masy” bali się wszyscy – ale świat przestępczy to nie tylko wielkie nazwiska.To mafie „z pierwszych stron gazet” rozdawały karty, miały strefy wpływów i ludzi na liście płac w policji. Jednak miasto było pełne mniejszych gangsterów, którzy bezwzględnie rządzili swoimi rewirami. Bazary, giełdy samochodowe i wyścigi konne – to tam rodziły się układy, a hazard i ustawianie wyników były codziennością.Zapraszamy na debatę Piotra Najsztuba o mrocznej stronie stolicy z ludźmi, którzy o polskiej mafii wiedzą wszystko. Goście odcinka: gen. Adam Rapacki – legenda policji, twórca CBŚP, który rozbił największe gangi w Polsce.Dariusz Loranty – policyjny negocjator, który brał udział w najbardziej niebezpiecznych akcjach lat 90.Artur Górski – autor serii „Masa o polskiej mafii”, najlepiej poinformowany dziennikarz śledczy. SPONSOR ODCINKA: Partnerem debaty jest NEXT FILM, dystrybutor filmu „Wielka Warszawska” (premiera 23 stycznia 2026!)

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "PRL"

Czy to byli złodzieje, cichciarze z PRL-u?

Ale to byli ludzie, którzy już w PRL-u kradli, oszukiwali, zabijali, tylko teraz po prostu czasy się zmieniły, robili to na większą skalę?

Dla nich to była przygoda, a oni swoje kariery, bo ja teraz nie mówię o tych, o których pan generał wspomniał, o tych powiedzmy bossach, tych, którzy swoje kariery rozpoczynali w latach 70., trafiali jeszcze do więzień ciężkich, PRL-owskich.

Oni szli do przestępczości jako taki, oni chcieli żyć inaczej, oni nie chcieli żyć tak jak inni koledzy z klasy, którzy szli tak po bożemu, jeszcze był wtedy PRL, tą drogą PRL-owską, ewentualnie można było do partii wstąpić czy do ZSMP

Z APRL-u też była Wiktoria i wielu tuzów bywało w Wiktorii i grało.

Mówimy o czasów PRL-u.

Wszędzie za PRL-u, gdzie ten pieniądz nie był kontrolowany przez państwo, również przez służbę bezpieczeństwa, to był ten obszar, gdzie można było wspólnie i w porozumieniu w parę coś utargować.

Wspomniana przez pana Afera Żelaza to była zorganizowana akcja polskiego wywiadu, która wysłała do Europy Zachodniej gangsterów, którzy tam napadali, rabowali jubilerów i po czym gromadzili majątek, po czym się tym majątkiem podzielili z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych PRL-owskim.