Mentionsy

MysteryTV
MysteryTV
08.08.2025 08:33

Duchy nie istnieją - CreepyPasta

Lektor: Jakub Rutka☛ Instagram: https://www.instagram.com/jakubrutka☛ TikTok: https://www.tiktok.com/@jakub_rutkaWritten by Ryan BrennamanContent is available under CC BY-SAŹródło: https://creepypasta.fandom.com/wiki/No_Such_Thing_as_GhostsTłumaczenie: Aleksandra RutkaODWIEDŹ NASZ SKLEP NA WWW.MYSTERYTV.PLZamów unikatowe audiobooki i soundtracki!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 44 wyników dla "Jeremy"

Jeremy Miller nigdy nie był bogobojny.

Podczas gdy wszystkie inne dzieciaki, z którymi dorastał, każdej niedzieli wybierały się do swoich kościołów, Jeremy spędzał weekendowe poranki przyklejony do telewizora.

Jeremy nigdy nie był wierzący.

Jeremy wyśmiewał to stwierdzenie.

Jeremy nie wierzył w duchy.

Z jednej strony Jeremy marzył, by pogrążyć się w tej gęstwinie, ale czuł też wielki żal, że piękno tego starego gmachu zostało ukryte przed światem.

Przez jakiś czas Jeremy był zadowolony.

Jednak w miarę postępu prac renowacyjnych Jeremy zaczął zauważać pewne dziwne zdarzenia.

Jednak po tym, jak dźwięki kroków nadal się pojawiały, a następnie przekształciły się w odgłosy prawdziwej rozmowy, Jeremy zaczął się martwić.

Stwierdzono, że Jeremy był jedyną osobą, która po raz pierwszy od bardzo dawna postawiła stopę za progiem budynku.

Jeremy był tego pewien.

Jeremy był przekonany, że w tym domu fizycznie nie może przebywać mała dziewczynka.

Bez uciekania się do paranormalnych bzdur, Jeremy nie potrafił wytłumaczyć sobie, dlaczego widywał w domu zamordowane dziecko.

Jeremy ledwo dostrzegał jej twarz, ale widział wystarczająco dużo, by stwierdzić, że jego oburzenie nie zrobiło na niej wrażenia.

Odejdź, rozkazał Jeremy.

Przestań, rozkazał jej Jeremy.

Ich palce były już tak blisko, ale uczucie, którego oczekiwał Jeremy, nigdy nie nadeszło.

Jeremy wstrzymał oddech, a jego ręka zaczęła gwałtownie drżeć.

Wtedy Jeremy poczuł przy swoich bosych stopach rozlewające się ciepło.

Jeremy instynktownie cofnął rękę.

Po raz pierwszy od dziecinnych lat Jeremy zapłakał.

Jeremy często widział, jak małolaty przechodzą obok jego posiadłości z szeroko otwartymi w zachwycie oczami.

Jeremy słyszał nad głową toczącą się rozmowę i chrzepczące głosy.

Jeremy zajął miejsce pod pierwszą żarówką.

Przerwał jej Jeremy.

Jak na zawołanie, Jeremy wyczuł za sobą obecność mężczyzny w cylindrze.

Jeremy uśmiechnął się szeroko.

Chociaż doskonale wiedział, że stoi za nim jeszcze tamten mężczyzna, Jeremy niemal podskoczył, gdy ten przeszedł obok niego.

Stukał nią rytmicznie, przechodząc obok Jeremy'ego.

– dopytywał dalej Jeremy.

Jeremy widział, jak skinęła głową w odpowiedzi na to, co wydawało się pytaniem.

– Proszę – nalegał Jeremy.

Jeremy nie wychwycił ani jednej sylaby, ale czegokolwiek dotyczyła wiadomość.

Chwilę potem skinęła głową i spełniła prośbę Jeremy'ego, oznajmiając z uśmiechem.

Odparł nieco zdezorientowany Jeremy.

Jeremy musiał odwrócić wzrok, gdy demon ściągnął skórę z ciała Sally, niczym obrós ze stołu.

Jeremy zaczął się cofać.

Jeremy upadł na plecy.

Jeremy zadał swe ostatnie pytanie.

Kiedy spłonęła cała tylna ściana strychu, Jeremy wpatrywał się w wielką dziurę zawieszoną w przestrzeni.

Gdy pierścień wokół niego zaczął się rozrastać, Jeremy ujrzał więcej światów pojawiających się w polu widzenia.

Jeremy już wiedział, kim była ta dziewczynka.

Kiedy na jego oczach potwór odbudowywał swój przerażający egzoszkielet, Jeremy mógł już tylko cicho zachichotać.

Gdy jego świat wpadał do złowieszczej paszczy, by stać się częścią rozpościerającego się na dole piekła, Jeremy był już pewien.