Mentionsy

MysteryTV
MysteryTV
01.08.2025 12:05

Das Zeitmaschinenprojekt: Wielka Tajemnica III Rzeszy - CreepyPasta [EP03]

Scenariusz: Krzysztof Rypuła, Paweł Łukasiewicz, Tomasz NowakLektor: Jakub Rutka☛ Instagram: https://www.instagram.com/jakubrutka☛ TikTok: https://www.tiktok.com/@jakub_rutkaODWIEDŹ NASZ SKLEP NA WWW.MYSTERYTV.PLZamów unikatowe audiobooki i soundtracki!☛ NASZA GRUPA NA FACEBOOKU: https://www.facebook.com/groups/1224303840974662/☛✉ KONTAKT [WSPÓŁPRACA/CREEPYPASTY]: [email protected] Obserwuj i słuchaj również na:☛ SPOTIFY: https://spoti.fi/3hy4JFx☛ APPLE PODCASTS: https://apple.co/39dnRph

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 32 wyników dla "Stanisław"

Dobija się do wrót stodoły i... Stanisław na ostatniej stronie dostrzegł źdźbu o trawy.

Stanisława z transu wyrwał Marek, który delikatnie nim wstrząsnął.

Stanisław czuł, jak oczy same się zamykają.

Gdyby wzrok mógł zabijać, Stanisław padłby martwy.

Stanisław najchętniej usiadłby przed płomieniem, ale we trzech uwinął się z robotą zdecydowanie szybciej.

Stanisław momentalnie doznał olśnienia.

Przez dłuższą chwilę Stanisław zastanawiał się, czy to może być prawda, czy aby wzrok nie płatał mu figla.

Gdy Stanisław skinął głowę, ojciec wybuchnął gniewem.

Stanisław kucnął nad zwłokami.

Stanisław Gawron bardzo cię potrzebuje.

W stronę Stanisława szedł potwór, który wyglądał jakby chwilę temu opuścił bramy piekła.

Marek wycelował w nią, a Stanisław uniósł wysoko ręce.

Ku ogromnemu zdziwieniu Marka i pozostałych, Stanisław nie podziękował za uratowanie życia, tylko, podobnie jak Monstrum, stoczył się.

Nie chciał zostawić Stanisława samego, więc usiadł w rogu na krześle.

Stanisław wziął kilka głębokich oddechów, ale nie umiał znaleźć w sobie siły, aby raz na zawsze zakończyć sprawę.

Stanisław schował broń i ponownie spojrzał na ciało ojca.

Do dziś Stanisław pamiętał opowieści o złowrogim bluszczu, powoli oplatającym drzewo.

Stanisław dotknął twarzy staruszka i delikatnie zamknął mu oczy.

Stanisław jeszcze chwilę zmagał się z myślami, aż w końcu zarzucił staruszka na plecy.

Stanisław wpatrywał się przed siebie.

Stanisław nabrał głęboko powietrza.

Stanisław trzymał kciuki, mając ogromną nadzieję, że lada chwila wydostaną się z tej przeklętej dziury.

Stanisław wydał rozkaz i maszyna ruszyła.

Stanisław otworzył właz i ostrożnie wystawił głowę.

Na ich widok Stanisław poczuł zimne, ostrze przerażenia, tnące rozgrzany kark.

Stanisław kazał się zatrzymać.

Stanisław wrócił do czołgu i spojrzał na mapę.

Zdecydowanie było to największe drzewo, jakie Stanisław kiedykolwiek widział.

Zanim Stanisław zdołał cokolwiek odpowiedzieć, usłyszał grzmot i poczuł, jak czołgiem potężnie szarpnęło.

Stanisław przecisnął się przez kierowcę.

Stanisław drżał jak galareta.

Stanisław nakazał zatrzymać pojazd i spojrzał na stojącą w pobliżu cerkiew.