Mentionsy
Pozwól mi - CreepyPasta
Scenariusz: Karolina SzymczakLektor: Jakub Rutka☛ Instagram: / jakubrutka ☛ TikTok: / jakub_rutka ODWIEDŹ NASZ SKLEP NA WWW.MYSTERYTV.PLZamów unikatowe audiobooki i soundtracki!☛ NASZA GRUPA NA FACEBOOKU: / 1224303840974662 ☛✉ KONTAKT [WSPÓŁPRACA/CREEPYPASTY]: [email protected] Obserwuj i słuchaj również na:☛ SPOTIFY: https://spoti.fi/3hy4JFx☛ APPLE PODCASTS: https://apple.co/39dnRph
Szukaj w treści odcinka
Widok spalonego ciała Adama odcisnął na mojej psychice tak głębokie piętno, że mój umysł postanowił go wymazać z pamięci, nie mogąc poradzić sobie z ogromem cierpienia.
Wymazując całe zło, które mnie spotkało, pozbyłam się zarazem z głowy wspomnień naszego wspólnego życia.
Nie potrafiłam na dłużej zatrzymać się przy dobrych momentach, ponieważ niemal za każdym razem, gdy próbowałam, projektor w mojej głowie automatycznie zaczynał zapętlać obrazy agonii mojego partnera.
Cholera.
Clementine, moja kotka, przeciąga się o spale i wyskakuje z łóżka.
Po śmierci Adama moja praca stała się dla mnie paradoksalnie przytłaczająca.
Po prostu udaje, że tych rzeczy nie ma.
Uważał, że jest zbyt statyczna.
Przecież jego już nie ma.
Zostawiam niedopitą kawę, łapię kluczyki do auta i wybiegam z mieszkania.
To bzdura.
Nie było dla mnie najmniejszym zaskoczeniem, że nie jest to moja biblioteka.
Dostrzegam Pawła, tatę Adama, który w oddalonej części ogrodu zajmuje się rozpalaniem grilla.
No przecież już tydzień temu umawialiśmy się na popołudniowego sobotniego grilla.
Całkowicie zdezorientowana siadam na krześle, które podsuwa mi Magda.
Z osłupienia wyrywa mnie głos taty Adama.
Cześć, Alicja.
Ja... przynieść.
Okoliczności sprawy bada policja.
Wiadomo, że w wypadku stracił życie 36-letni mężczyzna.
Samochód osobowy marki Volkswagen Passat odnaleziono w stanie znacznego spalenia.
Rozglądam się wokół zdezorientowana.
Za pięć ósma.
Grill u rodziców Adama.
Wszystko tak, jak tamtego dnia.
W tamtym momencie najbardziej przerażająca była dla mnie nagła przemiana, która w nich nastąpiła.
Od samego początku mojego związku z Adamem czułam się w ich domu mile widziana.
Teraz, gdy ich ukochanego syna zabrakło, chyba stałam się dla nich jeszcze ważniejsza.
Tym bardziej nie jestem w stanie pojąć wizji, w której przeobrażają się w demoniczne postacie i wypowiadają niezrozumiałe dla mnie słowa.
Wyglądasz, jakbyś ducha zobaczyła.
Albo nawet lepiej, biorąc pod uwagę to, jak dużo czasu tu spędza.
Polubiłam i nawet stała się dla mnie trochę jak babcia.
Adam znowu pracuje do późna.
Zbyt mocno się kochamy, żeby nie znaleźć rozwiązania.
Cześć mała.
Sielankowy moment przerywa nagłe, nerwowe wiercenie się Adama.
Czy to znaczy, że... Coś się nie uda.
Adam zwija się w kłębek i uspokaja.
I teraz też nie chcę, żebyś cierpiała.
Teraz, kiedy to czytasz, mnie już nie ma.
To nie jest styl Adama.
Ale ja nie mówiłam nic na temat Adama.
Żołądek podchodzi mi do gardła.
Hej, Ala.
Słyszę w słuchawce wesoły głos mamy Adama.
Kimkolwiek są ci oni i czymkolwiek jest ta gra.
Leżę na kanapie sama.
Kotka gdzieś zniknęła.
Graj w tę grę, Alicja.
Coś wyrwało mnie ze snu i potrzebuję czegoś do picia.
Musisz być bardzo ostrożna.
Siedzę w kuchni sama.
Tak bardzo potrzebuję z kimś porozmawiać, zrzucić z siebie ciężar wczorajszego dnia.
A... właściwie to... tak.
Nagle robi mi się głupio, że przyszłam tak nieprzygotowana.
Nie wzięłam zmiotki, worka na śmieci, innych rzeczy do sprzątania.
Coś mi podpowiada, że ta luka, ta wyrwa wypełnia się wszystkim tym, co nas boli, wchodząc bez zaproszenia i bez pytania.
Twoja, na zawsze, Alicja.
Zapalam znicz i zbliżam papier do ognia.
Mimowolnie serce podchodzi mi do gardła.
To musi być kolejna halucynacja.
Ucieczka.
Przykładam urządzenie do ucha.
Cześć, Ala.
Kopię ją w kolano, ale nie robi to na niej najmniejszego wrażenia.
Proszę, nie zbliżaj się do Komorowa.
Znów stoimy przy grobie Adama.
A. L. Alicja.
Otwieram oczy i od razu je mrużę pod wpływem jasnych, intensywnych promieni słońca.
Przyszłam powiedzieć, że Paweł już zaczął rozpalać grilla.
Zejdź na dół, jak będziesz gotowa.
Możesz pomóc Magdzie kroić warzywa.
Cześć mała.
To ta cebula.
Z zamyślenia wyrywa mnie głos taty Adama.
Obyśmy wszyscy dostali zaproszenia.
Mam nadzieję, że panna młoda zgodzi się wyprawić wesele w okolicach Komorowa.
To ona.
Iwonka.
Na skraj samobójstwa.
Nie spodziewałem się tylko, że będziesz tak silna.
Potykając się i wciąż trzymani w lodowatym uścisku, docieramy do auta Adama.
Nagle, ku mojemu zaskoczeniu, siada koło mnie pani Iwonka.
Blokada rodzicielska działała.
Nagle coś się zmienia.
Przez moment czuję, że auto zwalnia, tak jakby on wyrwał się z transu, ale za chwilę znowu przyspiesza i zwalnia.
Cześć, Magda.
Kiedy z wysiłkiem donoszę wodę, mama Adama już kończy zrzucanie liści do worka.
Domyślam się, że oczekujesz wyjaśnień, odchrząkuje Magda.
Kiedy mój syn, a twój narzeczony, zginął tak nagle i niespodziewanie, ja... Sama pamiętasz.
Rozmowy, śmiechy, istna sielanka.
Podeszła do mnie i powiedziała, że zna sposób, żeby przywrócić Adama do życia.
Nie da się ożywić martwego ciała.
Byłam zdesperowana.
Powiedziała, że w zamian za kontakt z synem, kiedy nadejdzie jej czas, ja mam znaleźć dla niej naczynie i przeprowadzić rytuał przejścia.
Z biegiem czasu zdałam sobie jednak sprawę, że obecność, którą wyczuwam, jedynie udaje mojego syna.
Nauczył się przejmować kontrolę nad moim ciałem, następnie nad ciałem mojego męża.
W końcu to ona pomagała mi przywołać ducha Adama.
Chyba.
Doskonale wiedział, że byłaś najważniejszą osobą w życiu jego... brata.
Chciał cię osłabić, doprowadzić do obłędu i tym samym sprawić, że staniesz się podatna na przejęcie twojego ciała.
I wy wszyscy zmusiliście mnie, żebym wsiadła do auta.
Pani Iwonka wsiadła razem z nami do auta.
Ona zwariowała.
Chciała dołączyć do rytuału i przejąć ciało Adama.
Żeby do tego doszło, jej dusza musiała zostać uwolniona przed śmiercią Adama.
To prawda.
Nie miała wiele do stracenia.
Z tego samego powodu, dla którego ty wyskoczyłaś z auta.
Wracam do mieszkania zziębnięta.
Hej, mała.
Ech, chociaż dla Ciebie nigdy nie brakuje nam żarcia.
Przez chwilę przyglądam się im z uśmiechem, po czym wychodzę z pokoju i szukam czarnego, niezmywalnego markera.
Jakub Rutka.
Ostatnie odcinki
-
El arte de la Resurreccion - CreepyPasta
26.03.2026 17:21
-
Las - CreepyPasta [REMASTERED]
21.03.2026 20:55
-
Historia Julka - CreepyPasta
19.03.2026 16:14
-
Dziwny przypadek Marianne Reynolds - CreepyPasta
12.03.2026 17:59
-
Drzewa pamiętają więcej niż ludzie - CreepyPasta
12.03.2026 16:58
-
Dr Stoker - CreepyPasta
06.03.2026 18:33
-
Skrzydła kruka z ulicy Ogrodowej 2: Wiedźma z C...
06.03.2026 18:27
-
Kroniki IBP: Niepokalane poczęcie - CreepyPasta
27.02.2026 15:20
-
La Bruja - CreepyPasta
27.02.2026 15:00
-
Pozwól mi - CreepyPasta
19.02.2026 19:22