Mentionsy

Mystery Cabin
Mystery Cabin
08.03.2026 00:05

Dziwne zaginięcie Toma Messicka - Mystery Cabin

W listopadzie 2015 roku 82-letni Tom Messick wybrał się w towarzystwie syna i starych przyjaciół na polowanie. Mimo że grupa była w pobliżu, Tom zniknął bez śladu i nigdy go nie odnaleziono.


Drodzy, jeżeli ktoś z Was chciałby wesprzeć moją pracę to proszę o symboliczną kawkę: https://buycoffee.to/mystery.cabin

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Lillipond"

Las wokół stawu Lillipond, około 24 km i pół godzinki jazdy na zachód od ich bazy.

Do Lillipond prowadzi nieutwardzona leśna droga, w którą trzeba skręcić z głównej drogi nr 8, biegnącej wzdłuż jeziora Brandt.

Rob został przy Lillipond Road przez całą noc.

Świecili światłami samochodu, dawali sygnały klaksonem, kilka razy oddawali strzały z broni, chodzili wzdłuż Lillipond Road i wołali, ale Tom nie dawał znaku życia.

Jako że przez las w okolicach Lillipond biegną leśne ścieżki, poszukiwacze uznali, że można zacząć od ich przeszukania.

Poza tym Toma szukały ekipy nurków i ratownicy na łodziach, którzy sprawdzili Lillipond, chociaż kiedy Tom był ostatni raz widziany oddalał się od stawu, szedł w przeciwnym kierunku.

Lillipond to dość płytki zbiornik i koordynatorzy poszukiwań uznali, że po sprawdzeniu go przez ekipy prawdopodobieństwo, że Tom znajdował się tam pod wodą było bardzo niskie.

Kilka razy w okolice Lillipond pojechały psy zwłokowe, które powinny wyczuć ludzkie ciało nawet ukryte w płytkiej wodzie czy w bagnie, ale nie natrafiono na miejsce, gdzie psy by zasygnalizowały zapach.

Następnie grupa o dziwnej późnej godzinie pojechała w jakieś nowe odległe miejsce przy Lillipond,

Lillipond leży 2,5 km w głąb lasu od drogi asfaltowej, to w linii prostej drogą leśną jakieś 3 km.

Nawet zakładając, że ktoś taki by się tam znalazł, to nie miał samochodu, bo myśliwi zauważyliby lub usłyszeli, gdyby wąską ścieżką Lillipond Road przyjechał dodatkowy pojazd.

Przy samym stawie Lillipond teren jest względnie przyjazny, ale dosłownie im dalej w las, tym gorzej.

A przynajmniej nie były powtarzane wielokrotnie, bo teren przy Lillipond był przeczesany jakieś 4-5 razy, a tereny najdalsze raz czy dwa.