Mentionsy

Musimy porozmawiać o kinie
Musimy porozmawiać o kinie
07.10.2025 07:31

Freaks and Geeks: "Nakręć ze mną porno"

Na nadchodzącej 16. edycji American Film Festival redaktorzy Filmwebu łączą siły z organizatorami festiwalu, by wspólnie stworzyć coś wyjątkowego. Przegląd "Freaks and Geeks" zabierze widzów w podróż po amerykańskich arcydziełach komedii początku wieku. Z tej okazji Łukasz Muszyński i Maciej Satora, kuratorzy sekcji, zapraszają użytkowników Filmwebu na specjalną serię podcastów, poświęconych prezentowanym w przeglądzie filmom. W dzisiejszym odcinku wyjątkowo połączą siły z trzecim kuratorem, Janem Lubaczewskim z Nowych Horyzontów, by porozmawiać o filmie "Nakręć ze mną porno" Lynn Shelton. Ten intymny, niezależny projekt z nurtu mumblecore wyróżnia uważne, rozumiejące oko reżyserki w obserwowaniu męskich dynamik.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Sundance"

Tak, tymczasem przeglądał sobie listę wyróżnień, które ten film zdobył, no i trzeba przyznać, że w Stanach Zjednoczonych został zauważony, bo mamy tak, nagrodę specjalną jury na festiwalu Sundance, no to wydaje się oczywiste, ten film i Sundance brzmi po prostu jak kawior i bliny są dla siebie stworzone.

Tak, myślę, że słusznie wspomniałeś, że ten film miał premierę na festiwalu Sundance, bo to był taki kluczowy moment dla nurtu Mumblecore, kiedy faktycznie Sundance było takim miejscem, w którym wszystkie te filmy po prostu premierowały, bo wtedy to był taki świeży, nowy nurt w kinie amerykańskim.

Teraz z perspektywy czasu to jest naturalne, że ten film debiutował w Sundance i właśnie w Sundance dostał swoje nagrody, no ale w tamtym momencie to jeszcze nie było aż tak oczywiste, to znaczy Nakręć ze mną porno jest filmem przełomowym prawdopodobnie dla całego nurtu Mumblecore, jednym z takich najważniejszych osiągnięć tego nurtu.

Ale jest też filmem przełomowym dla samej Lynn Shelton, której dwa poprzednie projekty niespecjalnie się obiły szerokim echem i dopiero właśnie ten film i współpraca z Markiem Duplassem sprawiła, że mogła ten film pokazać jakoś szerzej i może zarezonować szerzej z widownią właśnie festiwalu w Sundance.

Bo tak jak mówiliśmy, Sundance było takim miejscem, które te najlepsze osiągnięcia Mumblecore'u w jakiś sposób nobilitowało.

To jest film zresztą, który nie tylko miał premierę w Sundance, tylko później pojechał do Cannes, do sekcji Cannes Andy Realizator, gdzie w sumie bardzo często te nowe głosy kina światowego