Mentionsy

Mroczne Wieki
Mroczne Wieki
09.11.2025 14:47

Pułapka Tukidydesa i Geneza Wojny Peloponeskiej

[REKLAMA] Książkę "Grecy - historia globalna" znajdziesz tutaj: https://wydawnictwoport.pl/ksiazki/grecy/

Wesprzyj mnie na:

https://patronite.pl/mrocznewieki

https://buycoffee.to/mrocznewieki

https://suppi.pl/mrocznewieki


W 432 roku p.n.e. lokalna wojna szalała na Półwyspie Chalcydyckim gdzie ateńska ekspedycja ze zmiennym szczęściem zmagała się z wojskami Potidai wspomaganymi przez Macedończyków, Chalkidycyjczyków i ochotników z Koryntu. Konflikt szybko przybierał na sile i rozlewał się na sąsiednie krainy. Zmaganiom pod Potidają przyglądali się już nie tylko jej sąsiedzi, ale także mieszkańcy Peloponezu, Tesalii i Tracji. Oblężenie przyciągało także uwagę perskich satrapów z Azji Mniejszej, ciągle oceniających szanse na osłabienie Aten i ich symmachii stojącej tuż pod drzwiami ich satrapii. Coraz więcej obserwatorów zdawało sobie sprawę, że ta nieznośnie napięta sytuacja musi w końcu przerodzić się w znacznie większą wojnę, która być może obejmie całą Helladę. Ateńska ekspansja budziła coraz większy niepokój i oburzenie w Lacedemonie. Wielkimi krokami zbliżała się wojna jakiej helleński świat jeszcze nie widział. Wojna inna niż wszystkie do tej pory, jak pisał Tukidydes, wojnę która będzie największym z dotychczasowych nieszczęść jakie spotkały do tej pory Helladę. Przy wielkiej wojnie peloponeskiej nawet dawne zmagania z Persami miały być wspominane jako konflikt stosunkowo mało wyniszczający.


Mroczne Wieki to podcast historyczny prowadzony przez Michała Kuźniara w całości oparty na publikacjach (naukowych i popularnonaukowych), tekstach źródłowych oraz własnych wnioskach.


Okładka: Pomnik Leonidasa w Sparcie, fot. Michał Kuźniar.


Źródła:

Diodor Sycylijski, O Peryklesie i wojnie peloponeskiej, przeł. A. Skucińska, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2022.

Tukidydes, Wojna peloponeska, przeł. K. Kumaniecki, Czytelnik, Warszawa 1988.


Opracowania:

Beaton R., Grecy - historia globalna, PORT, Warszawa 2025.

Hammond N., Dzieje Grecji, PIW, Warszawa 1977.

Kulesza R., Wojna peloponeska, Wydawnictwo Attyka, Warszawa 2006.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Spartan"

Spartanie, przewodzący wojnie z Persami, nie zdecydowali się angażować w dalszą walkę w Azji Mniejszej, zadowalając się jedynie przegnaniem Xerxesa z Europy.

Ci skwapliwie wykorzystali swoją szansę, wypełniając próżnię pozostawioną przez odejście Spartan.

Podobny alianz na Peloponezie mieli już od ponad 100 lat Spartanie, skupiający garść sojuszników w swojej Symmachii Lacedemońskiej, której nazwa brała się od greckiego słowa Lakedaimon, oficjalnej nazwy starożytnego państwa, które my od jego najważniejszego miasta nazywamy Spartą.

Gdy mówimy o lacedemończykach albo Spartanach, mamy na myśli wszystkich mieszkańców lacedemonu Sparty.

W czasie wojny peloponeskiej Spartanie mieli bowiem sporo sojuszników spoza Peloponezu.

Spartanie nie pobierali od swoich sojuszników danin.

Pod pewnymi względami Spartanie mogli reklamować własny sojusz jako bardziej łagodny i mniej inwazyjny aniżeli przymierze firmowane przez Ateny, które z czasem przerodziło się w zwykłe imperium z zaborczym hegemonem i rzeszą podległych mu słabszych poddanych.

Zdołał uniemożliwić Spartanom zajęcie innego miasta w okolicy, ale do Amfipolis nie zdążył.

Pomimo, że jest ateńczykiem, z dużym zrozumieniem podchodzi do Spartan i ich sojuszników.

Inicjatywa ta była nie w smak Spartanom, których delegacja przybyła wówczas do Aten.

Spartanie sami nie posiadali murów obronnych.

Mrak murów obronnych stał się dla Spartan powodem do dumy i wywyższania się nad innymi Helenami.

Pomimo tego lekceważącego stosunku do idei ukrywania się za murami obronnymi, widok Ateńczyków wznoszących z ruin dokładnie takie fortyfikacje nie przypadł Spartanom do gustu.

Spartanie sugerowali Latynczykom, że przecież będą mogli się ukryć w razie zagrożenia na Peloponezie.

W rzeczywistości lacedemończycy mogli już wówczas obawiać się wzrostu potęgi Aten, które w ostatnich latach za radą Temistoklesa poważnie zainwestowały we flotę wojenną, na tym polu zdecydowanie wyprzedzając Spartan.

Ludzie ci od trzech stuleci byli zniewoleni przez Spartan, którzy podbili Messenię w toku długotrwałej wojny jeszcze w VIII wieku przed naszą erą.

Wbrew pozorom Spartanie wcale nie radzili sobie z początku zbyt sprawnie, dlatego musieli wezwać na pomoc swoich sojuszników.

Spartanie podziękowali za pomoc, ale od razu zaczęli lękać się, czy dobrze wyjdą na tym wsparciu.

Jakby już teraz Spartanie nie mieli z nimi wystarczająco dużo problemów.

W końcu Spartanie, sfrustrowani swoimi niepowodzeniami i to pomimo wsparcia Aten, postanowili odprawić Kimona i jego ludzi.

Wrogowie Kimona podnieśli głos, otwarcie krytykując stratega, który sam nalegał na wysłanie Spartanom pomocy, a teraz wracał potraktowany przez nich jak niechciany petent.

Spartanie nie przeszkodzili Ateńczykom w oburzającej dla Helenów pacyfikacji Tazos.

Spartani odpowiedzieli kontrofensywą, która dała im ciężko okupione zwycięstwo w bitwie pod Tanagrą w 457 r. p.n.e.

gdzie 12 tysięcy Spartan i ich sojuszników pobiło wojsko Symmachii Ateńskiej liczące 14 tysięcy Hoplitów i lekkozbrojnych.

Warto tutaj zaznaczyć, że sami Spartanie, a Spartiaci to już w ogóle, stanowili jedynie niewielką część hoplitów maszerujących w szeregach Symmachii Lacedemońskiej.

Spartanie przekonali się wówczas na własnej skórze o skali wytrzymałości, determinacji i zasobów zgromadzonych przez Ateńczyków.

Na szczęście dla Ateńczyków Spartanie ciągle jeszcze brzydzili się przyjmować perskie złoto i odmówili królowi Artaxerxesowi I oferującemu im złoty kruszec w zamian za najazd na Attykę.

Hellada okazała się być krainą zbyt ciasną dla Spartan i Ateńczyków.

Ten cios mocno dotknął Megarę, która natychmiast zaczęła protestować, najgłośniej wzywając na pomoc Spartan.