Mentionsy

Mr. Nemezis
Mr. Nemezis
21.06.2025 10:30

Sprawa Szymonka z Będzina i powrót Beaty Ch.

Sprawa Szymonka z Będzina to przykład zbrodni, która wymyka się jednoznacznym kategoriom. Dwuletni chłopiec, odnaleziony martwy w stawie w Cieszynie, przez dwa lata pozostawał bezimienny, a jego rodziców – sprawców zbrodni – nie zidentyfikowano mimo szeroko zakrojonego śledztwa. Dopiero anonimowy donos doprowadził do przełomu.W podcaście analizuję nie tylko samą tragedię śmierci dziecka, ale także działanie – a może raczej zaniechanie – instytucji, takich jak MOPS, Straż Miejska czy policja.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Szymonka"

A to dlatego, że niejaka Beata H., czyli jedna z głównych oskarżonych i skazanych w procesie Szymonka z Będzina, niebawem wychodzi na wolność.

Jak się okazało później, pracownicy MOPSu podobno czterokrotnie próbowali spotkać się z rodzicami Szymonka, ale bezskutecznie.

Dopiero udało się ustalić, że rodzicami Szymona są Jarosław R. oraz Beata H., po tym jak ich sąsiadka anonimowo zgłosiła do Miejskiego Środka Pomocy Społecznej, że od dłuższego czasu nie widuje Szymonka, a rodzice jego nieobecność cały czas tłumaczą, a to pobytem w szpitalu ze względu na chorobę, a to pobytem u rodziny.

No i teraz drodzy słuchacze troszeczkę zmieniamy nastrój, ponieważ o ile do tej pory było bardzo spontanicznie, a czasem wręcz nawet lekko pół zabawnie, o tyle teraz będzie bardzo poważnie, a wręcz drastycznie, bo przejdziemy do kwestii zabójstwa Szymonka i tego co wykazała sekcja zwłok.

W wyniku dalszego śledztwa, głównie oczywiście w wyniku przesłuchań rodziców zmarłego Szymonka, ustalono jaki był przebieg wydarzeń.

Szczegóły tego incydentu w zasadzie są nie do końca jasne, a to ze względu na sprzeczne zeznania rodziców, ponieważ Beata H. twierdziła podczas przesłuchania w prokuraturze, że obrażenia powstały podczas zabawy Szymonka ze starszą siostrą, która jakoby miała mu skakać po brzuchu.

Ojciec Szymonka, Jarosław R., zeznawał jednakowoż, że dziecko wypadło matce z rąk podczas zabiegów pielęgnacyjnych.

Stwierdzili, że uraz brzucha Szymonka był spowodowany uderzeniem i to bardzo silnym uderzeniem miejscowym, czy nawet kilkoma uderzeniami narzędziem tempo krawędzistym.

przedstawił jako chorobliwie zazdrosną kobietę, która miała dosłownie nienawidzić Szymonka.

Beata H. zeznała natomiast, że to jej partner Jarosław R. na jej oczach uderzył Szymonka w brzuch, co najprawdopodobniej doprowadziło do pęknięcia jelita cienkiego.

Po śmierci Szymonka jego rodzice zabrali jego ciało do oddalonego o około 100 km Cieszyna.

Tutaj warto dodać, że ojciec Szymonka był zawodowym kierowcą i prawdopodobnie znał dobrze tamte rejony.

Czyli dwie córeczki w wieku czterech lat i roku razem ze zwłokami Szymonka jechały sobie na wycieczkę do Cieszyna.

Sprawa Szymonka