Mentionsy
Wokół MSN - co "Wielki Biały Klocek" mówi o naszym podejściu do kultury?
Czy 600 tys. odwiedzających w pierwszym roku działaności nowej siedziby Muzeum Sztuki Nowowoczesnej w Warszawie to dużo? Dlaczego jego twórcy nie przewidzieli tego, że zimą nosi się kurtki? Czym jest MSN i co je odróżnia od innych instytucji kultury?
Na te pytania staramy się odpowiedzieć w premierowym odcinku naszego podcastu „Motyw przewodni”.
Kim jesteśmy? Wiktoria - prawnikiem, Adam - dziennikarzem.
Co nas łączy? Wieloletnia przyjaźń i niezgoda na spychanie kultury na boczny tor.
* Rozmowa odbyła się przed otwarciem wystawy "Kwestia Kobieca 1550-2025" oraz "Miasto Kobiet".
Szukaj w treści odcinka
W tym czasie MSN odwiedziło ponad 600 tysięcy osób, ale już prezentację kolekcji niestałej, czyli zbiorów MSN-u widziało nieco ponad 200 tysięcy osób.
Czy możemy mówić o sukcesie MSN-u?
Mi się wydaje, że to może nie jest mała liczba, tylko w porównaniu z tym, jakie były oczekiwania i w porównaniu z tym, jak dużo osób przyszło na otwarcie MSN-u wtedy, kiedy budynek jeszcze był pusty, nie było wystawy, to rzeczywiście wydaje się, że może oczekiwania były większe niż ostatecznie zainteresowanie publiczności.
Ale to by zakładało, że MSN jest instytucją, która wpisuje się w debatę polityczną, która może nawet nie tyle w debatę, co wręcz w kampanię polityczną.
Nie wiem, czy tak jest i nie wiem, czy akurat taka instytucja jak MSN byłaby atutem
Przypomnijmy, że inicjatorem powstania MSN-u jako instytucji był Lech Kaczyński, więc to też paradoks.
W ogóle wydaje mi się, że niewiele osób, być może niekoniecznie z Warszawy, mogło sobie zdawać sprawę z tego, że MSN to nie jest instytucja, która powstała w 2024 roku,
Więc to nie było też tak, że MSN był czymś zupełnie nowym.
Z złego marketingu MSN-u?
No tak, ale wiesz, przez to, że MSN został wykorzystany w kampanii politycznej jako element ataku na Trzaskowskiego, to został trochę ośmieszony.
No i też w międzyczasie były różne kontrowersje już niekoniecznie związane z samym budynkiem, ale z funkcjonowaniem MSN-u.
Więc cały czas w zasadzie coś ciągnęło się za MSN-em i raczej nie do końca były to pozytywne historie, a też chyba muzeum po tym ogromnym sukcesie jakim było otwarcie budynku osiadło na laurach.
Przyciągnęła naprawdę tłumy ludzi, którzy byli gotowi zapłacić wcale też niemało za bilet, no bo też wspomnijmy o tym, że bilety do MSN-u są dosyć drogie i MSN w przeciwieństwie do innych instytucji warszawskich nie ma dnia darmowego wejścia.
To, że możemy zobaczyć właśnie na tej wystawie ten abakan, który nie jest na stałe w MSN, bo jest to abakan wypożyczony z muzeum w Gnieźnie.
Czyli co, stawiasz tezę, że MSN nie umie w marketing?
A może to chodzi o to, że MSN nie posiada wybitnej kolekcji?
Bo kolekcja MSN-u to jest nieco ponad 1000 dzieł, z czego ponad 300 to tak zwane depozyty.
Była prezentowana podczas tej prezentacji kolekcji MSN-owskiej.
Ostatnio została sprzedana w domu aukcyjnym za półtora miliona, bo okazało się, że to nie jest własność MSN-u, tylko jego depozyt.
Ale jakby biorąc pod uwagę i depozyty i to, co jest własnością MSN-u, no pytanie, czy te dzieła są, tak jak mówisz, na tyle spektakularne, na tyle znane, żeby same w sobie przyciągać ludzi.
Przykładem tego jest nadchodząca wystawa Kwestia Kobieca, gdzie będzie eksplorowany temat kobiet w sztuce, ale też warto zaznaczyć, że miażdżąca większość pokazywanych tam prac nie będzie pochodziła ze zbiorów MSN-u, tylko została wypożyczona ze światowych instytucji, co od razu, jakby zaznaczmy, że to jest dobrze, ale
Stawiasz taką tezę, że MSN przez to, że przez 20 lat działał w bardzo małych siedzibach, to ma taki styl działania na zasadzie, że zrobimy fajną wystawę, ale nie bardzo pomyślimy jak działać jako muzeum ze stałą ekspozycją?
No tylko, że nie jestem pewna, czy w takim układzie w ogóle istnienie MSN-u w Warszawie jest uzasadnione, no bo po pierwsze
MSN, pomimo tego jaka jest jego nazwa, nie jest Muzeum Sztuki Nowoczesnej, a w zasadzie jest Muzeum Sztuki Współczesnej.
No i wydaje mi się, że jednak MSN jako muzeum i to muzeum, które ma być takim muzeum emblematycznym polskim, poświęconym sztuce nowoczesnej, powinno w jakiś sposób dążyć do tego, żeby prezentować
No zwłaszcza, że Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, w przedniu otwarcia muzeum w wywiadzie dla PAP-u mówił, że MSN ma być jednym z najważniejszych tego typu muzeów w Europie albo i na świecie.
I no rzeczywiście MSN mimo tego, że jest dużo większym budynkiem w porównaniu z tym, czym ta instytucja wcześniej dysponowała, no to tak naprawdę nie jest aż tak ogromny jak właśnie choćby Pompidou czy Tate Modern w Londynie.
Pytanie, dlaczego MSN ma dublować funkcję Zachęty i Zamku Ujazdowskiego?
Tak, bo to zakłada niejako, że MSN ma być dodatkiem, ma być jakimś suplementem.
To co, MSN jest suplementem do Muzeum Sztuki w Łodzi?
Dlaczego my nie mamy takiej ambicji, żeby MSN był analogiczną instytucją choćby dla Polski albo szerzej dla Europy Środkowej?
Ja marzę o tym, żeby Warszawa stała się centrum artystycznym dla Europy Wschodniej, żeby przyciągała artystów spoza Polski i żeby nie tylko artyści polscy, ale właśnie też artyści zagraniczni marzyli o tym, żeby ich dzieła zostały kiedyś zaprezentowane w MSN-ie.
To z kolei łączy się z tym, od czego zaczęliśmy naszą rozmowę, czyli kwestie MSN-u i to, o czym powiedziałaś.
Ale myślę, że żeby nie być aż tak negatywnymi przez cały ten odcinek, powinniśmy powiedzieć coś, co uważamy, że udało się w MSN-ie osiągnąć.
Też muszę powiedzieć, że ja nie byłam w zasadzie od lat fanką umieszczenia MSN-u w tym miejscu, w którym on powstał.
Tylko, że mój problem nie do końca jest związany z samym MSN-em, ale bardziej z w ogóle planem zagospodarowania placu Defilad, który jest obecnie realizowany.
Ale wydaje mi się, że zmieniłam zasadniczo zdanie i to zmieniłam je dość niedawno, dlatego że MSN rzeczywiście popchnął Warszawę w lepszym kierunku.
Więc faktycznie jest coś w tym, że moim zdaniem największą zaletą MSN-u jest to, że on powoli zaczął odmieniać całą przestrzeń, która bardzo, bardzo wymaga takiego uczłowieczenia jej, oddania jej z powrotem pieszym, oddania jej z powrotem warszawiakom.
Tak, chyba o tej przestrzeni na parterze MSN-u mówi się też uważam, że słusznie.
Muzea Sztuki Współczesnej powinny zdecydowanie pełnić również taką funkcję i cieszy mnie to, że MSN, tak jak powiedziałaś, jest taką przestrzenią.
Może tutaj jestem trochę odosobniony, ale uważam, że szczególnie w środku MSN ze względu na swój bardzo prosty, czytelny układ jest z pewnymi wyjątkami dobrze zaprojektowany jako przestrzeń do prezentacji sztuki.
To co mnie też cieszy, to paradoksalnie, wbrew trochę temu o czym mówiliśmy wcześniej, to że MSN robi dobre wystawy czasowe i bardzo liczę na to, że nadchodząca wystawa, kwestia kobieca, będzie wystawą głośną.
Ostatnie odcinki
-
Wokół Oscarów - czy nagrody filmowe mają wciąż ...
03.02.2026 20:00
-
Wokół książki „Świątynia i śmietnik. Architektu...
30.12.2025 14:00
-
Wokół MSN - co "Wielki Biały Klocek" mówi o nas...
09.12.2025 15:07