Mentionsy
Rzuciła życie na Tajwanie i otworzyła pensjonat w ośrodku narciarskim w Japonii. Dorota Chen-Wernik
Moshi Moshi! Witajcie w ósmym odcinku drugiego sezonu podcastu Telefonu do Japonii, audycji, w której rozmawiam z moimi gośćmi o ich zawodowych i życiowych ścieżkach związanych z Japonią.Tym razem dzwonię do Hakuby, do Doroty Chen-Wernik – sinolożki, autorki książek oraz właścicielki pensjonatu w japońskich Alpach. Dorota to osoba, która swoje życie od lat projektuje między Tajwanem a Japonią, a jej droga do krainy śniegu wiodła przez Polskę, USA i Wielką Brytanię.Nasza rozmowa krąży wokół odwagi potrzebnej do tego, by w wieku dojrzałym zacząć od nowa w miejscu, w którym nie zna się języka, oraz o tym, jak rodzinna pasja do narciarstwa przerodziła się w unikalny model biznesowy. Rozmawiamy o kulisach prowadzenia pensjonatu w Hakubie – od wyzwań związanych z remontem starego domu z duszą, po obsługę gości w regionie, który staje się placem budowy dla inwestorów z całego świata.Schodzimy także głębiej w tematy związane z alternatywną edukacją. Dorota dzieli się swoim 20-letnim doświadczeniem w homeschoolingu i opowiada o walce o zmiany w systemie prawnym, najpierw na Tajwanie, a teraz w Japonii. To odcinek o tym, że dom to nie tylko mury, ale przede wszystkim relacje i pasje, które pozwalają przetrwać nawet najbardziej niepewne czasy pandemii czy zmiany klimatu.Japonia, Hakuba, pensjonat, narciarstwo, homeschooling, Tajwan, sinologia
Szukaj w treści odcinka
I tak jak w czasie COVID-u to było mnóstwo opuszczonych domów i po prostu ruiny były straszne, tak teraz już tego nie widać, bo zaczęły być no właśnie nowe budynki budowane.
No i w końcu w czasie covidu wylądowałam już w zasadzie na stałe, można powiedzieć, w Japonii.
Tak, bo później był COVID.
Przyszedł COVID.
To już wtedy właśnie się COVID zaczynał i nie było zupełnie śniegu wtedy.
Więc no i jak już się zaczął COVID i Japonia była zamknięta, ja tutaj ugrzęzłam z najmłodszą córką.
I nawet w czasie covidu mogliśmy wobec tego latać pomiędzy Japonią i Tajwanem.
To w późniejszym czasie COVID-u.
Ale na samym początku właśnie, jak się COVID zaczął, to wszystkie połączenia lotnicze zostały odwołane i ja z najmłodszą córką nie mogłam wrócić na Tajwan.
I cóż, w czasie COVID-u właśnie jak tak lataliśmy, nie mieliśmy żadnych klientów w szkółce narciarskiej, to doszliśmy do wniosku, że ten olbrzymi budynek stoi pusty i może coś by z nim zrobić.
A powiedz mi, zanim tę decyzję podjęliście, zastanawiam się, w jaki sposób przetrwaliście tego covida bez klientów, bez śniegu, bez perspektyw.
Przedsiębiorcy mogli skorzystać z takiej tarczy antycovidowej, ale tacy zwykli obywatele to nie.
My część covidu tutaj już później spędzaliśmy, a część na Tajwanie, więc to było przemieszczanie się z jednego miejsca na drugie, bo ciągle się zastanawialiśmy, co właśnie mamy zrobić.
Właśnie między innymi z powodu covidu, ponieważ nasz główny wykonawca był obcokrajowcem i on zatrudniał głównie obcokrajowców.
No i nie mógł ich w czasie COVID-u sprowadzić.
I tak jak w czasie COVID-u to było mnóstwo opuszczonych domów i po prostu ruiny były straszne, tak teraz już tego nie widać, bo zaczęły być no właśnie nowe budynki budowane.
A później kolejne covidowe zimy i ta z zeszłym roku, było aż za dużo śniegu.
Ostatnie odcinki
-
Japonia jest jak piękna kobieta, którą kocha si...
20.03.2026 14:51
-
Rzuciła życie na Tajwanie i otworzyła pensjonat...
03.02.2026 12:00
-
Japonia nie jest nietykalna. Patrycja Hyodo-Mal...
05.12.2025 11:35
-
Jak trafiłem do orkiestry symfonicznej w Sendai...
15.10.2025 10:22
-
Od barmanki do właścicielki firmy w Japonii. Go...
29.08.2025 12:17
-
Japońska szkoła szermierki, o której nie słysza...
03.07.2025 14:00
-
Jak budować silną markę dla japońskiego klienta...
29.04.2025 14:00
-
Jak importować produkty z Japonii? Mateusz Cichy
11.03.2025 13:30
-
Otworzyłam polską piekarnię na Okinawie. Nati I...
06.02.2025 13:54
-
How to cycle across Japan in 30 days? Oscar Boyd
23.08.2024 12:00