Mentionsy

Mondo Cane — Kryminalne Tajemnice Włoch
Mondo Cane — Kryminalne Tajemnice Włoch
16.03.2026 16:00

#22 Zaginiona Rzymianka 1/3 Tropy papieskie

Do mieszkania państwa Gregori dzwoni domofon. Odbiera ich piętnastoletnia córka Mirella. Pospiesznie zjada obiad i wychodzi. Jej dalsze losy pozostają zagadką po dziś dzień. Po kilku miesiącach tropy zdają się wiązać zaginięcie ze Stolicą Apostolską.

Zachęcam dowsparcia kanału:

https://buycoffee.to/mondocane

Rozdziały:

wstęp

popołudnie zaginięcia

początki śledztwa

pierwszy podejrzany

pierwsze tropy

wydarzenia dnia poprzedniego

Zaginięcie Watykanki

Marco Accetti

dowody na porwanie

inny papieski trop

 

Bibliografia:

R.Bruzzone,R.Catania, M.Di Biagio, L.Genovesi - „Viaggio in un’indagine imperfetta. Studioe analisi degli atti.”

F.Rossi – „MirellaGregori,la ragazza inghiottita dalla terra”

 

Podcast:

https://youtu.be/p5YD2WcFLVA?si=_gfKo9yiNp7Of8ys

 

Muzyczneinspiracje, czyli śpiewający po hiszpańsku mediolańczycy:

https://youtu.be/Sy2MqQ_uNIY?si=NClG52NIydZkKYv9

https://youtu.be/sTsVJ1PsnMs?si=15_skI73Gff9BtmL

 

użyty motywmuzyczny:

“Tangos de lozingaro” – Mascarimirì (2020)

Produced by ArraProduzioni Mediterranee

 

dotyczy (tagi):Mirella Gregori, Emanuela Orlandi, Marco Accetti, Raul Bonarelli


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Arcenton"

O 14.30 Paolo Gregori, czyli ojciec, wraca do domu i cała trójka zbiera się, czekając aż Wittoria Arcenton, czyli matka Mirelli, a żona pana Paolo, przygotuje obiad.

W niektórych zeznaniach Victoria Arcenton poda nawet sformułowanie, wracam za 10 minut.

Wittoria Arcenton, czyli matka, tak bardzo się niepokoi, że dzwoni do swojej starszej córki i prosi ją, żeby wróciła do domu.

Pani Wittoria Arcenton opowiada, co usłyszała od Woźnej pracującej w technikum Mirelli.

Co dokładnie mogła mieć na myśli pani Arcenton, wypowiadając te słowa, nigdy tak naprawdę się nie dowiemy.

Pani Arcenton, która na tę propozycję odmówiła, zauważyła, że w czasie tej rozmowy mężczyzna utrzymywał też kontakt wzrokowy z drugim mężczyzną znajdującym się na zewnątrz baru i obserwującym

I właśnie w czasie tego spotkania pani Arcenton zauważyła, że wśród osób z tej świty czy też bardziej obstawy papieża znajduje się mężczyzna, którego ona kojarzyła z widzenia, ponieważ często bywał w barze u rodziny De Vito.

Na przesłuchaniu Bonarelli generalnie zaprzecza wszystkiemu, zaprzecza, żeby znał panią Arcenton, zaprzecza, żeby bywał w barze rodziny De Vito, mówi też, że on był i jest człowiekiem bardzo zajętym, nie miał czasu na chodzenie po barach na dłużej niż szybkie espresso, a już na pewno nie miał czasu na zagadywanie piętnastolatek.

Nie wspomina sobie natomiast, żeby widział tam panią Arcenton.

A od spotkania pani Arcenton z papieżem lat 8.

Fakt faktem, pani Arcenton była w tamtym momencie już w ciężkim stanie fizycznym i psychicznym.

Podsłuch zarejestrował inną, ciekawą konwersację Bonarellego z jego żoną, w czasie której wysnuwa on taką swoją hipotezę o tej sprawie, że według niego pani Arcenton, odnosząc się do tego mężczyzny rozpoznanego w papieskiej obstawie, mówiła nie o nim, a o kimś, kto kręcił się tam po tej parafii, o jednym z tych adeptów.