Mentionsy

Mondo Cane — Kryminalne Tajemnice Włoch
Mondo Cane — Kryminalne Tajemnice Włoch
18.07.2025 07:30

# 20 Potwór z Rzymu

Dzisiejsze turystyczne centrum Rzymu 100 lat temu wyglądało inaczej. Na ulicach bieda, brud, dzieci pozostawiane bez opieki przez przepracowanych rodziców. Na salonach umacniający się faszyzm. Między zaułkami zaczyna grasować zło. Seryjny morderca porywający dzieci. Potwór.


Bibliografia:

F. Sanvitale, A.Palmegiani - "Un mostro chiamato Girolimoni. Una storia di serial killer di bambine e di innocenti"

A. Gorza - "Il mostro di Roma: Il caso Girolimoni"

Tekst o Giuseppe Dosim na "The History Blog" https://www.thehistoryblog.com/archives/45743


Film Girolimoni, il mostro di Roma:

https://www.dailymotion.com/video/x9inbvm


użyty motyw muzyczny:

“Tangos de lo zingaro” – Mascarimirì (2020)

Produced by Arra Produzioni Mediterranee


dotyczy (tagi): Rzym, Gino Girolimoni, Ralph Lionel Brydges, Giuseppe Dosi

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 58 wyników dla "Bridges"

24 kwietnia 1927 roku na Capri zostaje aresztowany anglikański pastor Ralph Lionel Bridges, 21-letni Brytyjczyk przebywający na Capri na wakacjach wraz z żoną.

Ale Bridges napastował dziewczynkę już poprzedniej nocy, kilkaset metrów od hotelu w pobliżu pięknej, panoramitnej ścieżki Passeggiata Croup.

Jednak na drugi dzień Olympia ponownie zobaczyła tego mężczyznę i wtedy pobiegła po policjantów, którzy wraz z nią przychodzą do hotelu i łapią Bridgesa dosłownie na gorącym uczynku.

Tym bardziej, że Bridges w tamtych latach przebywał właśnie w stolicy Włoch.

Ralph Lionel Bridges, urodzony w Cheltenham w Wielkiej Brytanii w 1856 roku, mający więc 71 lat i mieszkający od 4 lat we Włoszech, w Rzymie przy Via Po 7, 177 cm wzrostu, dobrze zbudowany, wysportowany, ponoć z wyglądu tak naprawdę nie zdradzał więcej niż 50 lat.

Bridges jest zatrzymany, ale brytyjska dyplomacja, konsulat i ambasada podejmują kroki, aby wyciągnąć go z tarapatów.

Kiedy Bridges zostaje powiązany z morderstwami z Rzymu, staje się jasne, że jego postać może ciążyć na całej społeczności brytyjskiej w Rzymie.

Rzymska policja informuje policję na Capri, że Bridges po pierwsze jest dobrym znajomym konsula brytyjskiego, a po drugie jest za stary, żeby być sprawcą rzymskich morderstw, bowiem świadkowie mówili o mężczyźnie około 35, może 40-letnim.

Po kilku dniach Bridges wychodzi więc na wolność, jednak nie wolno mu opuszczać Capri, gdzie spędzi jeszcze kolejne miesiące.

Na Capri przypływa brytyjski lekarz wysłany tam z Rzymu, który bada Bridgesa i orzeka, że jest on niepoczytalny.

W międzyczasie Bridges używał tego orzeczenia o niepotrzebności jako wymówkę do wszystkiego, pokazuje genitalia grupy dziewczynek na plaży Marina Grande.

W połowie sierpnia 1927 roku Bridges wraz z żoną wsiadają na statek płynący do Rzymu, a tam zaokrętowali się na brytyjski statek płynący do Związku Południowej Afryki, czyli dzisiejszej RPA.

Tam bowiem Bridges został przeniesiony do posługi pasterskiej.

Śledził sprawę Potwora z Rzymu, tak jak wszyscy Rzymianie ją śledzili, ale w drugiej połowie 1927 roku został wysłany na Capri po to, aby zaprowadzić tam porządek na wyspie, nie tylko w związku ze sprawą Bridgesa.

Na biurko Dosiego trafiają więc raporty komisarza Ferraro dotyczące Ralph'a Lionela Bridgesa.

Dosy szybko potwierdził, że rzeczywiście przeszłość Ralph'a Leonela Bridgesa zawierała już epizody o charakterze pedofilskim.

Bez wątpienia Bridges był pedofilem, zresztą prawdopodobnie to właśnie dlatego trafił do Włoch z Nowego Jorku.

Bridges pełniąc posługę, generalnie dużo się przemieszczał po Rzymie.

Dodatkowo Bridges znał rodzinę Rosiny Pelli z jednego prostego powodu.

Bridges, jak wspomniałem, nie wyglądał na swój wiek, a zdawał się co najmniej 15 lat młodszy.

Wszystkie morderstwa miały miejsce pomiędzy właśnie przybyciem Bridgesa do Rzymu, a jego stamtąd wyjazdem.

Żadne z morderstw nie miało miejsca w niedzielę, kiedy to Bridges odprawiał nabożeństwo.

Gospodyni na plebanii Bridgesa potwierdza, że Wielebny otrzymał taki katalog ostatnio 12 marca 1927 roku, a więc w dzień morderstwa Armandy Leonardi, w pierwszym dniu Wielkiego Postu.

Gospodyni Bridgesa potwierdziła, że przypomina ona te używane przez Wielebnego.

Dwie pracownice butików rozpoznały Bridgesa jako mężczyznę, który trzy dni przed gwałtem na Celeste Tagliaferro pokazał swoje genitalia gróbce małych dziewczynek wychodzących z kościoła św.

Pojawił się też świadek, Cesare Olski, który wspomina, że dzień przed znalezieniem zwłok Armandy Leonardi spotkał właśnie Bridgesa w Alei Orto degli Ebrei, w pobliżu której

Właśnie dzień później zwłoki zostały znalezione i dodał, że mężczyzna miał wtedy ze sobą taką małą kwadratową ciemną teczkę, podobną do takiej, którą posiadał Bridges.

Sędzia jest dość wstrzemięźliwy, tym niemniej wystawia przynajmniej Bridgesowi wezwanie do stawiennictwa.

Do Bridgesa dociera list z konsulatu włoskiego w Kapsztadzie, informujący, że Bridges wraz z żoną wsiedli na statek płynący do Wielkiej Brytanii, który ma jednak zawinąć też do portu w Genui.

Bridges zostaje zatrzymany, a Dosy przyszykuje też jego kajutę na statku.

Sprawa Bridgesa trafia więc na stół sędziowski, a sam pastor trafia jednak nie do aresztu, a do szpitala Santa Maria della Pietà na oddział nr 18 dla osób chorych psychicznie.

Po trzech miesiącach zespół biegłych jeszcze zanim wydał ostateczne stanowisko orzekł, że Bridges nie stanowi zagrożenia dla otoczenia.

Zacznijmy od tego, że Bridges miał dużo więcej lat niż przypisywano potworowi.

Jeśli chodzi o świadków, to trzeba wskazać, że tak naprawdę nikt nie potwierdził, że widział Bridgesa z którąś z ofiar.

Tutaj fakt faktem po prostu świadków, którzy rozpoznawali Girolimoniego, nie spytano już potem o Bridgesa.

Kiedy została porwana Celeste Tagliaferro, Ralph Leonard Bridges był w Kortnie d'Ampezzo.

To samo tyczy się świadka Cesare Olskiego, plus też on chociażby rzeczywiście widział Bridgesa, to tak naprawdę...

Jeśli chodzi o religijny katalog, to on jest rzeczywiście całkiem niezłym połączeniem Bridgesa z jednym z zabójstw, przy czym trudno właściwie powiedzieć, do czego miałby ten katalog służyć zabójcy.

A czy był to Bridges, czy któryś z innych anglikańskich pastorów, czy w ogóle ktoś może jeszcze tak naprawdę... Czy możemy być pewni, że tylko cztery osoby ten katalog dostawały?

Przypisanie tych przedmiotów do Bridgesa ma dość liche podstawy.

Najbliższy Bridgesowi mógłby rzeczywiście ten ręcznik, no ale to tylko jego gospodyni pani Lydia mogła to potwierdzić, ale nie była na 100% pewna.

Z kolei jeśli chodzi o ten notatnik znaleziony w kajucie Bridgesa,

No i wreszcie kolejna kwestia, na ile rzeczywiście Bridges znał miasto Rzym i na ile mówił po włosku, a co dopiero po rzymsku.

Uprowadzonych z Piazza Cavour, Bridges przebywa w Rzymie zaledwie od pół roku.

O ile rzeczywiście można mówić, że Bridges był dobrze zaznajomiony z Tybrem, może nawet bardziej niż wielu Rzymian, to jednak znajomość peryferii Rzymu jest już bardzo śmiałym założeniem.

Jak podają właśnie Fabio Sanvitale i Armando Palmegiani, wynika, że nawet wtedy Bridges kiepsko mówił po włosku.

No i wreszcie Bridges dał się poznać jako osoba zupełnie nieokiełznana.

Natomiast Bridges był skrajnie impulsywny.

Przebywając na Capri, przecież Bridges nie miał dosłownie żadnych hamulców.

Czy więc dowodów było wystarczająco, żeby skazać Ralph'a Leonela Bridgesa i uznać go potworem z Rzymu?

Czy był to Ralph Lionel Bridges?

Tak więc o ile wokół Girolimoniego z dzisiejszego punktu widzenia nie ma wątpliwości, to jednak wokół Bridgesa bez wątpienia są.

Zresztą Bridges mało tego, że nie poniósł konsekwencji za zbrodnię potwora z Rzymu, to w ogóle nie poniósł konsekwencji dosłownie za nic, co zrobił.

A jeszcze niedługo przed procesem Bridgesa ambasadą Wielkiej Brytanii wstrząsnął skandal, ponieważ okazało się, że podsłuchiwany jest przez reżim właśnie ambasador.

Czy to miało znaczenie w sprawie Bridgesa?

Albowiem, kiedy ogłaszano wyrok uniewinniający Ralph'a Leonera Bridgesa, Dosim nie przebywał już nawet w Rzymie.

Gdzie wcześniej parę miesięcy spędził Ralph Leonard Bridges.

Na pewno to, co można powiedzieć o tych farsach, jakimi były śledztwa i przeciwko Girolimoniemu, i przeciwko Bridgesowi, to że są one niestety naturalną konsekwencją istnienia reżimu, w tym przypadku totalitarnego.