Mentionsy
Dominik Zadora: To, co miało mnie złamać, dało mi nową siłę |#22
Z Dominikiem Zadorą rozmawiamy o stracie, która przewartościowuje życie, i o sile, która rodzi się w ciszy po burzy.
To historia wojownika, który przeszedł piekło – fizyczne i emocjonalne – ale zamiast się złamać, zbudował siebie od nowa. Dominik opowiada o 48 godzinach, które zmieniły wszystko: kontuzji, utracie pasa i nagłej śmierci trenera. Ale też o tym, co przyszło potem – o ojcostwie, wyhamowaniu, życiu w Tajlandii i nowym podejściu do walki. Dziś nie chodzi mu już tylko o zwycięstwa, ale o sens i wpływ.
W odcinku jest też o:
- walce w ringu i w głowie
- śmierci, której nie dało się przewidzieć
- presji freak fightów i sile spokoju
- ojcostwie, które wszystko zmienia
📅 Nowe odcinki we wtorki i soboty.
🔔 Subskrybuj i włącz powiadomienia – to jedyny sposób, by nie przegapić najważniejszych rozmów.
👊 Chcesz coś dorzucić od siebie? – 💬 Zostaw komentarz
🧠 A jeśli masz pomysł, kim powinien być kolejny gość – daj znać.
📩 WSPÓŁPRACA → [email protected]
💬 Partnerujesz wartościom? Pogadajmy.
Szukaj w treści odcinka
No i później przebranżowaliśmy się na Muay Thai.
I tak naprawdę staliśmy się Bolesowieckim Klubem Muay Thai.
Ciężko było z tego tygodnia przejść na Muay Thai?
Teraz pojechałem do Tajlandii, miało być robione Muay Thai, no ale niestety prawą nogą nie mogłem kopać, więc gdzieś tam tylko lewą nogą mogłem sobie tam w tarczę pyknąć.
Wiesz co, teraz powiem Ci, że ciężko mi stwierdzić coś takiego, bo Muay Thai to też całkiem co innego, kickboxing też to całkiem co innego i na przestrzeni lat
No i u nas problem polega w Polsce taka, że mamy związek, Polski Związek Muay Thai, mamy Polski Związek Kickboksingu.
Polski Związek Muay Thai jest pod IFME, tak?
I teraz problem polega na tym, że władze zarówno Polskiego Związku Muay Thai, jak i Polskiego Związku Kickboksingu blokują zawodników, którzy jeżdżą też na własną rękę, bo ich federacja jest najważniejsza.
Jest brazylijski jiu-jitsu, jest boks, jest grupa zawodnicza Muay Thai, jest zawodnicza grupa kickboksingu, jest amatorska grupa Muay Thai.
No ja na przykład, jak robiłem rano trening, robiłem Muay Thai, to sobie później chodziłem na grupę zawodniczą, nie?
Ostatnie odcinki
-
Nie macie pojęcia, co dzieje się za kulisami… 1...
19.04.2026 16:00
-
Poziom UFC od środka – jak naprawdę wygląda pra...
12.04.2026 16:55
-
Co naprawdę ma znaczenie, kiedy robi się niebez...
05.04.2026 16:17
-
Od zapasów do KSW. Życie nie zawsze grało fair ...
29.03.2026 16:00
-
Zaczęło się od drewnianego miecza… dziś jest mi...
22.03.2026 17:00
-
Jak myśli morderca? Kryminolog po 80 rozmowach ...
16.03.2026 17:00
-
Antoni Macierewicz o Polsce, służbach specjalny...
08.03.2026 17:00
-
Jak wygląda Norwegia, kiedy przestajesz być tu ...
01.03.2026 20:01
-
Czy można przestać żyć pod cudze oczekiwania? O...
22.02.2026 17:00
-
Strażak-nurek o poszukiwaniach pod wodą i presj...
15.02.2026 17:00