Mentionsy

Mistrzowskie Rozmowy
Mistrzowskie Rozmowy
20.11.2025 17:00

Kim naprawdę był Bruce Lee? Prawdę o Jeet Kune Do ujawnia Michał Czapla – uczeń linii Ted’a Wonga |#49

Z Michałem Czaplą rozmawiamy o tym, kim naprawdę był Bruce Lee – wojownikiem, filozofem czy legendą wykreowaną przez kino.
Michał to jedyny w Polsce certyfikowany instruktor Jeet Kune Do w linii przekazu Ted’a Wonga – ostatniego prywatnego ucznia Bruce’a.
To rozmowa o ruchu, który miał znaczenie.
O myśleniu, które wyprzedziło epokę.
O człowieku, który pokazał, że ciało i dusza mogą walczyć razem – i że siła nie zawsze wymaga krzyku.

Michał opowiada o tym, co Jeet Kune Do znaczy naprawdę – nie jako styl, ale jako droga rozwoju. Mówi o swojej relacji z mistrzami, o mitach na temat Bruce’a Lee i o tym, jak odróżnić popis od prawdy.

W odcinku jest też o:
🥋 czym naprawdę było Jeet Kune Do i dlaczego nie jest „stylem”
🎥 czy Bruce Lee był bardziej wojownikiem czy aktorem
💥 jak wyglądała walka w jego duchu – nie tylko na ekranie
📜 co przekazał Ted Wong i dlaczego to ma dziś znaczenie

Luźna rozmowa o rzeczach ważnych. Bez patosu. Z szacunkiem.


🔔 Subskrybuj i włącz powiadomienia – to jedyny sposób, by nie przegapić najważniejszych rozmów
💬 Masz coś do dodania? Napisz w komentarzu
🧠 Znasz kogoś, kto powinien się tu pojawić? – daj znać
📩 Współpraca, wsparcie, pomysł? – pisz śmiało: [email protected]
☕ Jeśli czujesz, że to, co robimy, ma dla Ciebie wartość – możesz dołożyć swoją cegiełkę tutaj:
buymeacoffee.com/mistrzowskie_rozmowy
Każda taka kawa to dla nas sygnał, że warto kontynuować tę drogę.

🏡 Partnerem tego odcinka jest Level Nieruchomości – firma, która od lat pomaga podejmować mądre decyzje mieszkaniowe i inwestycyjne w Elblągu i okolicach.

📚 Jeśli interesuje Cię trening z głową – sprawdź książki i e-booki Artura Jobdy.
🌟 10% zniżki z kodem: podcastmr
🛒 Kupisz na: arturjobda.pl

🪄 Shorts i Reelsy tworzymy z Submagic:
• Auto-napisy, efekty, B-roll w minutę
• Nielimitowane Shorts z długich filmów
🌟 –10% zniżki z kodem: podcastmr
🔗 Kupisz na: submagic.co

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 315 wyników dla "Bruce Lee"

Bruce Lee miał dwa światy w sobie.

Z jednej strony miał podejście tradycyjne i sam Bruce Lee mówił, że należy szanować tradycję, ale nie dać sobie przez nią związać rąk.

Bruce Lee sam o sobie mówił, że teraz powiem po angielsku, potem przetłumaczę po polsku.

Oryginalnej wersji, ponieważ ta wersja, która jest na kasetach VHS to jest przerobiona wersja przez kino, a ja miałem okazję zobaczyć oryginalną wersję Bruce Lee z nagrań z Hongkongu ze studia, czyli niepublikowane niektóre sceny.

Jestem z Brodnicy, jestem instruktorem Jeet Kune Do, sztuki walki opracowanej przez Bruce Lee bezpośrednio z linii przekazu jego ostatniego prywatnego ucznia, Teda Wonga.

Gdyby Bruce Lee nie zrobił filmów, dziś moglibyśmy o nim nie mówić, ale to nie znaczy, że był tylko aktorem.

Kim był Bruce Lee z twojej perspektywy jako instruktora w jego właśnie bezpośredniej linii przekazu?

To prawda, Bruce Lee karierę zrobił i rozgłos zyskał dzięki swoim filmom kinowym i tak naprawdę gdyby nie jego tragiczna śmierć, to nie wiadomo czy byśmy tutaj siedzieli i rozmawiali.

Jeet Kune Do, fajnie to opisał właśnie Bruce Lee, na początku, gdy zaczyna się to trenować, ktoś wchodzi w ten świat, to jest niewinny jak dziecko i to jest taki etap właśnie niewinności.

Jeet Kune Do, tak, trafiłem w ten sposób, że jako mały chłopak, no wiadomo, oglądałem filmy z Brucem Lee, zainteresowałem się, co on trenował i wyszło, że właśnie jego sztuka walki, którą opracował, nazywa się Jeet Kune Do.

Natomiast zawsze chciałem trenować sztukę walki Bruce Lee, w skrócie JKD.

No i napisałem list do żony Bruce Lee.

Żona Bruce Lee przekazała tą wiadomość swojej córce.

Ted Wong był opisywany przez uczniów Bruce Lee takich jak Mito Uehara, czyli osobę, która założyła Black Belt Magazine, przez Herba Jacksona, czyli osobę, która nie tylko trenowała pod okiem Bruce Lee, ale również był złotą rączką w jego domu i montował mu różnego rodzaju sprzęt treningowy.

Linda Lee, która tak naprawdę ona wie dokładnie najlepiej kto był najlepszym uczniem Bruce'a Lee, a kto nie, bo ona spędziła z Bruce'em liceowe życie, ona była na większości prywatnych lekcji, bo one miały miejsce u Bruce'a Lee w domu i Linda Lee sama pomagała Bruce'owi Lee podczas treningu, też trzymała mu tarcze.

Dlaczego Bruce Lee odrzucił pojęcie stylu?

Bruce Lee często walczył sam, można powiedzieć, jego aforyzmy, to było tak, jakby on walczył sam ze sobą trochę, wiele sprzeczności w nich, bo to zależy, z którego roku jest dany cytat.

Do pewnego roku, gdy Bruce Lee przyjechał do, tak naprawdę przypłynął do Stanów Zjednoczonych,

Na początku nazywał Jeet Kune Do swoim stylem, potem miał taką formę, którą nazywał Bruce Lee's Way of Simplicity.

Bruce Lee's non-abiding way of simplicity, czyli żeby nie być przywiązanym, ale to też chodzi o umysł.

Ponieważ Bruce Lee wykroczył poza style, opierając sposób walki na biomechanice ruchu, czyli na ludzkim ciele.

W JKD właśnie nie trenujemy, nie uderzamy w ten sposób, bo Bruce Lee tak nakazał.

Tylko dlatego, bo Bruce Lee tak nakazał, bo sam Bruce Lee był temu przeciwny.

To, co powiedział Bruce Lee, mamy dwie ręce i dwie nogi.

Bruce Lee też uważał, że każdy styl walki jest ograniczeniem, bo styl to forma zamknięta.

Jeżeli chodzi o styl, to Bruce Lee sam powiedział, że styl to zamknięty i często schematyczny sposób postrzegania, widzenia rzeczy.

Dlaczego Bruce Lee badał inne sztuki walki?

Bruce Lee badał inne sztuki walki nie po to, żeby jak najwięcej z nich czerpać.

Bruce Lee badał sztuki walki, co sam w notatkach zaznaczył, żeby wiedzieć jak sobie z nimi radzić.

Bruce Lee poprzez to, że wyjście poza pryzmat stylu, przeciwnikiem takiego stylu,

Natomiast w ten sposób Bruce Lee to nazywał self-actualization, czyli cały czas aktualizować siebie, czyli jeżeli trenuje coś,

Tak naprawdę Bruce Lee tworząc Jeet Kune Do, czyli The Way of the Intercepting Fist, był zafascynowany taktyką z Shermerki, która nazywa się Stop Hit.

Bruce Lee przerobił to na stop hit.

Natomiast Bruce Lee był zafascynowany tą taktyką i dlatego, będąc zafascynowany tą taktyką, nazwę swojej sztuki walki dał dopiero późno, bo on dał ją w lipcu, dokładnie 9 lipca 1967 roku.

Taki uczeń w Bruseli Bob Bremer mówił, że gdy sparował czasami z Brucem Lee, to czuł tak jakby Bruce Lee miał szósty zmysł, czytał w myślach, bo gdy pomyślał, że chce zaatakować Bruce Lee, to Bruce Lee już go atakował.

Bo jakiś grymas po prostu albo przyruch to sygnalizował i Bruce Lee to widział.

Bruce Lee określił coś takiego jak The Root of Jeet Kune Do, czyli Kozień JKD i na bazie często takie aforyzmy w Brusalii, które wydają się filozoficzne i ktoś sobie je przeczyta, na przykład dużo osób, które czyta Tao of Jeet Kune Do albo nadatki Brusalii, to ma wrażenie, że to jest bez sensu.

Natomiast, gdy trenuje się JKD, to wie, o czym Bruce Lee mówił.

Bruce Lee często mówił, że w Jeet Kune Do skupiamy się na korzeniu, ponieważ korzeń jest fundamentem i wszystko, co z tego korzenia wyrasta jak drzewo, to gałęzie, jeżeli korzeń jest okej, to gałęzie też są okej, czyli ta wiedza poboczna też będzie okej.

Bruce Lee często mówił, że JKD nie polega na kumulowaniu coraz największych technik i że sparing, jak tylko sparing się zacznie, to uczeń zrozumie, dlaczego lepsze jest minimalistyczne techniki wytrenowane do perfekcji, niż zorganizowany chaos technik, które trenowało się tylko kilka razy.

Bruce Lee też miał takie podejście.

Tak samo Bruce Lee wyeliminował pozycję bai zhong, bo pozycja bai zhong narzuca tradycyjną pozycję walki z chińskich sztuk walki.

Bruce Lee nazwał swoją pozycję walki on guard position, czyli terminologia zaczerpnięta z szermierki.

Bruce Lee często, gdy rozpoczynał swoje lekcje i przychodził ktoś z zewnątrz, to Bruce Lee opowiadał mu taką filozoficzną przypowieść Zen o herbatie.

Bruce Lee minimalizm polegał w walce na tym właśnie, że w Jeet Kune Do podstawowo mamy trzy kopnięcia i pięć, sześć uderzeń.

I Bruce Lee właśnie badając sztuki walki kontaktowe właśnie doszło do tego wniosku,

Bruce Lee też w jego czasach było popularne coś takiego jak American Kempo Karate Eda Parkera.

A gdy mamy po prostu, tak jak to Bruce Lee mówił, ociosane do minimum nasze narzędzia, to wtedy nie musimy się zastanawiać, tylko reagujemy danym narzędziem, czyli daną techniką w odpowiednim momencie, w danej chwili i instynktownie.

Bruce Lee tego nie robił.

Bruce Lee opracował własne techniki, własną pozycję walki, własny sposób poruszania się.

I trzecie, jedno z najbardziej takich popularnych, błędnych, znaczy błędnych, takich rzeczy, które o Jeet Kune Do, to że jest to tradycyjne kung fu, że jest to to samo co Wing Chun kung fu, albo że jest to po prostu takie sobie tam kung fu, krzyczenie, robienie to co Bruce Lee na ekranie, bieganie z dłończaków w chińskim stroju i krzyczenie.

To odtwarzanie ról Bruce Lee lub to co robił na ekranie, na dużym ekranie, to są takie trzy najbardziej popularne błędne perspektywy albo sposoby postrzegania tej sztuki walki.

A co najczęściej ludzie źle rozumieją, gdy słyszą Bruce Lee i jego styl walki?

Ja spotykam się obecnie z czymś takim, że ludzie myślą, że jest to, przynajmniej teraz, że jest to to, co Bruce Lee robił na dużym ekranie.

Machasz w duńczaku i odgrywasz to, co Bruce Lee na filmach.

Z nogi zakrocznej, dlatego Bruce Lee nazywał to, tak jak od rewolwera jest odciągnięty spust, to Bruce Lee nazywał to właśnie tłokiem całej maszyny wojennej uniesioną tylną piętrę do góry.

Czy Bruce Lee był wtedy rewolucjonistą czy takim bardziej tradycjonalistą?

Linda Lee napisała, że Bruce Lee miał dwa światy w sobie.

Z jednej strony miał podejście tradycyjne i sam Bruce Lee mówił, że należy szanować tradycję, ale nie dać sobie przez nią związać rąk.

Na ślubie Teda Wonga Bruce Lee był jego świadkiem.

Z kolei jeżeli chodzi o rewolucjonista, to Bruce Lee był rewolucjonistą do tego stopnia, że on zrewolucjonował sztuki walki nie tylko poprzez kino, ale gdy przyjechał do Stanów Zjednoczonych,

No to zachował się coś, co zostało odebrane jako takie nonszalanckie zachowanie, bo Bruce Lee podczas pokazu sztuk walk, pokazu kung fu, gdzie siedzieli starsi tacy mistrzowie, to Bruce Lee powiedział, że są to bezzemne papierowe tygrysy.

To, co irytowało Bruce Lee, to formy na przykład, trenowanie form.

Sposób, w jaki Bruce Lee się wychowywał w Hongkongu... Każdego z nas kreują nasze doświadczenia życiowe.

Bruce Lee doświadczenia życiowe były takie, że gdy był nastolatkiem, to po prostu się bił na ulicach.

Brał udział w tych walkach szkoła kontra szkoła, gdzie właśnie Yip Man był jego instruktorem, a Wong Cheng Lung był jakby takim zaawansowanym uczniem Yip Mana i on też prowadził Bruce Lee.

I on właśnie Bruce Lee pchał w te walki na dachach.

I Bruce Lee chętnie w tym brał udział, też w turnieju bokserskim brał udział właśnie w 1958 roku, który wygrał stosując właśnie wynik Chun Kung Fu, co mało osób wie.

I dlatego Bruce Lee był rewolucjonistą, bo on nie trenował, nie chciał trenować form, nie chciał trenować, nie skupiać się na tych rzeczach, które nie przydały mu się w walce.

Takim teatralnym podejściu, no to Bruce Lee, młoda krew, 27 lat, znaczy wtedy 18, ale gdy wprowadzał Jeet Kune Do na salony, to w 1967 dał pokaz, a w 64, 24 lata miał, gdy właśnie powiedział, że papierowe tygrysy bez zębu.

Dlatego wystosowali swojego człowieka, żeby zmierzył się z Brucem Lee w oficjalnym pojedynku.

Obydwu Bruce Lee wygrywa, ale są dwie wersje dlaczego wygrywa.

Pierwsza wersja jest taka, bo to było w szkole Bruce Lee w Oakland.

Świadkiem też był James Lee, uczeń Bruce Lee i Linda Lee, która była wtedy w ciąży z Brandonem Lee.

Pierwsza wersja jest taka, że Bruce Lee rozpoczął walkę dźgnięciem w oczy.

Bruce Lee zalał go uderzeniami łańcuchowymi.

Bruce Lee na nim usiadł i powiedział poddaj się.

Druga wersja jest praktycznie taka sama, z tym, że Bruce Lee nie potknął się o nogi własne, tylko że Bruce Lee go podciął i usiadł na nim i powiedział poddaj się.

No i on się poddał wtedy, ten Wong Jackman i Bruce Lee w ten sposób wygrał prawo do nauczenia, ale po walce był wyczerpany i nie był zadowolony z wyniku, bo Bruce Lee oczekiwał, że pokona go w spektakularny sposób bardzo szybko, a zajęło mu to około trzech minut.

Sam Bruce Lee miał całe opuchnięte ręce po walce.

Miał walkę z Sukinsynem w przystani San Francisco w Oakland i tam właśnie gonił, miał całe opuknięte ręce po walce, bo on uciekał, go gonił uderzeniami i był wyczerpany i to zmusiło go do tego, że zaczął, i to są słowa Bruce Lee, zaczął poszukiwać bardziej naukowego podejścia do uderzenia.

Niedoceniany też jest wkład Bruce Lee jako podejście do zastosowania biomechaniki ruchu pod techniki, bo naprawdę jest to rewolucyjne, jeśli chodzi o to.

A Bruce Lee to już opracował w 1968 roku.

Nie ma, w filozofii Bruce Lee też nie ma, to jest filozofia zen, że nie ma czegoś takiego jak dobre, złe.

Bo na przykład niektóre techniki możemy odrzucać, bo z samego faktu albo Bruce Lee, albo mój trener, albo mój mistrz powiedział, że ona jest zła, niedobra i tak dalej.

Tak samo my, trenujący JKD, co podążamy ścieżką w Bruseli, nie robimy czegoś dlatego, bo Bruce Lee tak powiedział.

Bo Bruce Lee tak powiedział, to ja tego nie trenuję.

Bo Bruce Lee tak uderzał, to ja tak nie uderzam.

Dlatego też jeśli chodzi o to, co jest niedoceniane, to właśnie to, że Bruce Lee rzeczy, które opracował,

Często ludzie mówią, a bo Bruce Lee był tylko aktorem, to on tam pewnie nic nie wiedział, by został zmieciony przez czołówkę dzisiejszych UFC.

Bruce Lee nie był bogiem, trenował 8 godzin dziennie, był wytrenowany.

Ale jeżeli wstawiamy go przeciwko kogoś, kto trenuje w dzisiejszym reżimie treningowym, Bruce Lee nie ma wokół siebie sztabu dietetyków i lekarzy.

Bruce Lee wszystko opracował sobie sam.

Podejrzewam, że gdyby Bruce Lee był prowadzony przez jakiś tam sztab, to też by mógł w swojej wadze osiągnąć wiele.

Dlatego według mnie czasami ktoś do mnie dzwoni i się pyta, to jest taki człowiek, nie wiem jak ma na imię, ale dzwoni do mnie jeszcze raz osoba z zastrzeżonego numeru i się pyta mnie, kto by moim zdaniem wygrał, Mahomed Ali czy Bruce Lee.

Bo mogę panu powiedzieć, że by wygrał Macho Medali, a Bruce Lee fartem by go trafił i Ali by padł na ziemię i o mylił się pan.

A był Macho Medali, który wiadomo kawał chłopa, gdzie Bruce Lee sam mówił, że ma drobne małe chińskie ręce i by zmiótł.

Dlatego musimy też pamiętać, że Bruce Lee nie żył wtedy w...

A poza tym, z kim jak nie robię czy podcastu, czy nie rozmawiam, to każdego jak się pytam, skąd twoje zamiłowanie, skąd twoja w ogóle chęć do sztuk Bruce Lee, to od niego się zaczęło.

Bruce Lee był nie tylko filozofem luchu, nie interesowało go wyłącznie to jak uderzasz, ale też kim jesteś, gdy to robisz.

Tak to powiedział Dan Lee, uczeń Bruce Lee, który jest jednocześnie też profesorem Tai Chi i tam wykłada na uniwersytecie.

Bruce Lee interesował proces rozwoju danej jednostki podczas gdy on uczył.

Bruce Lee chodziło o to, żeby poprzez trening dana osoba jakby odnalazła samego siebie.

Bruce Lee chciał te dwie rzeczy skumulować w jedno.

Jak widzisz, Bruce Lee odszedł od trenowania w szkole i zaczął trenować indywidualnie, personalnie, jako trener jeden na jeden.

No i Bruce Lee trenując, załóżmy, jest taka przygoda, że jeden z jego uczniów, nie wiadomo, prawdopodobnie mógł być to Ted Wong, bo Ted Wong był bardzo skromną osobą.

Jeden z jego uczniów, gdy trenował właśnie cios prosty, Bruce Lee trzymał tarczę i ta osoba uderzała.

I Bruce Lee cały czas mówił, włóż więcej, 100% siebie w to, 100% siebie w to.

No i w pewnym momencie Bruce Lee uderzył mu go plaskaczem po prostu, liścia mu sprzedał i powiedział, pomyśl, że ta tarcza to ja.

Ten liść był zbyteczny, ale właśnie o to chodzi, żeby w tym treningu, to też właśnie Bruce Lee nazwał wyrażanie siebie.

I teraz tylko dlatego, że Bruce Lee preferował walkę na długi dystans i ktoś się musi zmuszać, to właśnie nie jest JKD.

Nie jest takim tradycyjnym stylem, że po prostu produkuje się imitacje Bruce Lee.

Teraz sam Bruce Lee mówił, że jest to proces, ponieważ on skupiał się na rozwoju tej jednostki.

Bruce Lee do niego na pierwszej lekcji powiedział, zapomnij o Aikido.

To powiedział Bruce Lee, ja do Aikido nic nie mam.

Uczeń Bruce'a Limitou Yehara też był instruktorem Aikido de facto i Bruce Lee pod koniec życia miał pewną ideę z tym związaną, ale to za chwilę o tym powiem.

Wtedy właśnie Karima wróciła, co Bruce Lee miał na myśli.

Właśnie Bruce Lee powiedział, że kluczem jest biomechanika, sposób w jaki ustawiasz ciało.

Że on ma prowadzić walkę w stójce na siłę, bo Bruce Lee kazał.

Słuchaj, dostaniesz na ulicy albo przegrasz walkę, ale Bruce Lee będzie zadowolony.

To jest jakby to przeciwne nawet filozofii Bruce Lee.

Popularne, co się każdemu wyświetla w internecie i taki szlagier z Brucem Lee, to już pewnie wiesz o co mi chodzi.

Bruce Lee mówi o byciu wodą.

Musimy wziąć, że Bruce Lee dużo robił odniesień do wody, jako filozoficznych do wody.

Bruce Lee częściej niż wodę robił alegorie o bambusie.

I był uciem Bruce Lee, miał pierwszy stopień w Jeet Kune Do Rank One.

Napisał właśnie mu do roli w Long Street, gdzie Bruce Lee można powiedzieć grał w samego siebie, bo uczył niewidomego Jeet Kune Do.

I tam właśnie Bruce Lee dał ten cytat, by być jak woda, czyli, że gdy wodę wlejemy do kubka, staje się kubkiem, gdy wlejemy do imbryka, staje się imbrykiem, woda może płynąć, może też uderzać.

Nie będę w ten sam sposób prowadził walki, mimo że w Jeet Kune Do jest okrojony parter, no bo Bruce Lee nie zdążył dopracować parter.

Podczas sparingu wiadomo, że Eriksson go później docisnął, ale sam fakt, że był w stanie mistrzem UFC cisnąć o glebę dziadek, to on w swoim prime jest wywiadem, że on sam powiedział, że nie był w stanie podejść do Bruce Lee, nie był w stanie go dotknąć.

Bruce Lee właśnie opracował pracę stóp i sposób prowadzenia walki, żeby unikać oczywiście... Bruce Lee zakładał, że ta walka dzieje się na ulicy, czyli działa się w jego ogródku, gdzie nie było oktagonu, gdzie nie było ograniczeń, bo wiadomo, że dobry parterowiec jak chce wprowadzić, to jest kwestia dobry zapaśnik.

To i tak sprowadził do parteru, dlatego Bruce Lee też badał parter, bo wiedział, że to nie jest coś, co można ominąć i po prostu sobie ignorować i jakoś to będzie.

Dlatego naszą rolą jako ludzi JKD jest też, tak jak Bruce Lee badał inne sztuki walki, tak naszą rolą jest też badać inne sztuki walki, żeby wiedzieć jak sobie z nimi poradzić.

I Bruce Lee doskonale o tym wiedział.

Trzeba też zwrócić uwagę, że Bruce Lee opracowywał Jeet Kune Do, teraz wszystko poszło do przodu, prawda?

Co ciekawe, Bruce Lee właśnie trenował calf kicki, ale wykroczył nogę już...

Młajtajowski lowkick Bruce Lee nie polecał.

Ja zawsze mówię moim uczniom jak trenuję, że to, że Bruce Lee albo ja sam czegoś nie robię, to nie znaczy, że ty masz się hamować i nie robić tego.

Trenuje Jeet Kune Do sztukę walki Bruce Lee, nie?

Bruce Lee miał wiele takich duchowych cytatów, ale ja na przykład o sobie się nie chcę w to wchodzić, bo...

Wiemy w dosyć konserwatywnym społeczeństwie i też nie chcę narzucać komuś... Ja oczywiście mówię o tym, że w notatkach Bruce Lee spotka takie rzeczy, ale to jest jego indywidualna sprawa, jaką on drogą będzie kroczył.

Ale ja respektuję każdą, na przykład Bruce Lee miał te cytaty, aczkolwiek on również jakby nie narzucał nikomu.

Trzeba też zrozumieć, że Bruce Lee był swego rodzaju egoistą w treningu sztuk walki.

Jego uczniowie, czyli między innymi nawet Ted Wong, to powiedział, że po latach on zrozumiał, że jego treningi z Brucem Lee polegały na tym, bo Ted Wong nigdy nie ćwiczył nic poza Jeet Kune Do.

Jedynym instruktorem przez 5 lat był Bruce Lee.

I on tylko, jako jedyną sztukę walki, jako uczyciel ćwiczył to JKD pod okiem Bruce Lee.

I jak Bruce Lee umarł, to on trenował sam to, co poznał pod okiem Bruce Lee, trenował razem z innymi uczniami też i rozwijał się w tym, trenował.

I po latach on sam stwierdził, że zrozumiał, że Bruce Lee tak naprawdę nie trenował go po to, nie wytrenował go po to, żeby on był dobry, tylko wytrenował go po to, żeby on stanowił dla niego wyzwanie podczas sparingu.

Ted Wong, nie mając naleciałości z innych sztuk walki, był uformowany od A do Z przez Bruce Lee.

A Bruce Lee często sparował z kimś, kto nie trenował JKD.

I Bruce Lee sobie z nimi był w stanie poradzić.

No właśnie Bruce Lee, dlaczego mówię egoistą?

Odnośnie rozwoju osobistego, to jak Bruce Lee widział rozwój osobisty wojownika?

Bruce Lee często wzorował się takim filozofem – wiem, że ktoś powie teraz, że ten gościu poszedł siedzieć za jakąś rzeczą, bo tak słyszałem – Napoleon Hill.

I Bruce Lee sobie sam na kartce też napisał takie coś i miał to powieszone u siebie w biurze i codziennie to czytał.

Bruce Lee też w to wierzył mocno.

Dlatego on, jeżeli mówimy o takim kreowaniu charakteru, to Bruce Lee właśnie Napoleonem Hillem bardzo mocno się inspirował i często właśnie mówił coś takiego, że nieważne jest wizerunek własny, ale aktualizacja samego siebie.

Bruce Lee miał ponad 2,5 tysiąca książek w swojej bibliotece.

Bruce Lee miał sztukę wojny, miał w książce, znaczy w swojej bibliotece, no to miał The Art of War, to było takie, o Zen, doktora Yu Suzuki, Zen, The Art of Zen taka książka, doktor Yu Suzuki.

Mój instruktor, czyli Joaquin Marcelo, on napisał swoją książkę o Jeet Kune Do, która jest, można powiedzieć, obecnie nawet rodzina Bruce Lee powiedziała, że jest to najlepsza książka, jaka powstała w Jeet Kune Do w historii.

I on był jedną z trzech osób, bo pierwszą osobą, która weszła do biblioteki Bruce Lee,

Po śmierci Bruce Lee to był Gilbert Johnson, gdy miał napisać Tao of Jeet Kune Do, bo Tao of Jeet Kune Do nie napisał Bruce Lee, tylko to są pośmiertnie zebrane dodatki przez Gilberta Johnsona i opracowane przy współpracy z uczniami w Brusalii i wydane w takiej formie.

Drugą osobą, która weszła do biblioteki Bruce Lee to był John Little, czyli autor między innymi najnowszej biografii.

Ten, co wydał Bruce Lee sztukę kształtowania ciała, Bruce Lee Jeet Kune Do komentarz na temat sztuk walki i ten, co wydał teraz najnowszą biografię Gniew Smoka o prawdziwych walkach w Brusalii.

Jeżeli chodzi o książki, to Jack Dempsey, jego książka Championship Fighting na tyle dla Bruce Lee, że Bruce Lee miał w kilku egzemplarzach popodkreślane rzeczy, które go inspirowały.

To Bruce Lee miał ich książki i on sobie podkreślał i na przykład niektóre cytaty zmieniał w ten sposób.

A Bruce Lee zmienił w ten sposób i tak.

Zresztą dużo cytatów, które mamy w Tao Jeet Kune Do, tak naprawdę to nie są cytaty Bruce Lee, tylko są to wybrane po prostu rzeczy z książek.

A zostały opublikowane po prostu pośmiertnie i wielu osób przypisuje je Bruce Lee.

Ale nawet cytat ten, knowing is not enough, we must do, willing is not enough, we must apply, to nie jest Bruce Lee.

To jest cytat Getego i Bruce Lee wziął to od Getego.

A to Bruce Lee sobie po prostu miał w swoich notatkach i po prostu po śmierci znaleźli to, opublikowali.

No Bruce Lee, prawda?

A Bruce Lee to jakby, to jest tak samo, te wszystkie książki Tao w Jeet Kune Do czy notatki Bruce Lee opublikowane, ja zawsze mówię, że to jest tak samo, jak my robimy sobie notatki z treningów i na przykład jesteśmy na jakimś seminarium albo na jakichś tam warsztatach albo gdzieś, no po prostu na treningu robimy sobie notatkę i dla mnie na przykład zapiszę sobie frazę, prawda, jakąś.

A Bruce Lee robił notatki sam dla siebie.

Najpierw był boom na Bruce Lee, a potem był boom na jego sztukę walki.

A to powiedz mi, jak filozofia Bruce Lee przekłada się na codzienne życie?

Bruce Lee miał taki fajny cytat.

Jeet Kune Do uczył nas widzieć walkę, Bruce Lee też używał słowa rzeczy, takimi jakimi są, odartymi,

Ted Wong na przykład mówił, że dla niego Bruce Lee nauczył go poprzez Jeet Kune Do i po prostu poprzez tego, że to był Bruce Lee jego sifu.

A Bruce Lee po pierwszej lekcji powiedział...

Mówił, że poznał żonę dzięki temu, że Bruce Lee poznał Bruce Lee tak naprawdę.

Można powiedzieć, że w filozofii Jeet Kune Do Bruce'owi Lee chodziło o znalezienie tej swojej drogi.

Dla mnie jest to wręcz pokazujące geniusz Bruce Lee, w jak analityczny sposób, mimo że on miał tylko 32 lata, był młodym facetem, pracował jako aktor na planie filmowym, też był rodzicem, miał żonę i dzieci, że on opracował JKD w takich drobnych detalach.

I ta Power Line Theory, czyli teoria linii siły u Jacka Dempseya odnosiła się tylko na odcinku od pięści do ramienia, a Bruce Lee tą całą teorię przełożył pod całe ciało i pod kopnięcia również.

A Bruce Lee odrzucił całkowicie, opróżnił swój kubek i od podstaw opracował całe Jeet Kune Do.

To nie musi być akurat sztuka walki Bruce Lee, ale może posłużyć jako taka forma, ponieważ każdy może sobie w ten sposób poradzić ze swoimi własnymi rzeczami.

Bruce Lee też miał taki fajny cytat, że

Więc jeżeli to zrozumiemy według filozofii JKD i według Bruce Lee, no to wtedy uczymy się odnajdywać właśnie samego siebie.

Bruce Lee na przykład kopiąc kazał ludziom, jeżeli ktoś był zły, to krzyczał.

Wyglądać jak Bruce Lee.

Będzie też czytał notatki Bruce Lee i może w nich znajdzie jakiś lek dla siebie.

Bruce Lee był ikoną kina.

A na ile Bruce Lee był aktorem, a na ile bojownikiem?

Bruce Lee sam o sobie mówił, że teraz powiem po angielsku, potem przetłumaczę po polsku.

Biografia nazywa się Gniew Smoka i ona skupia się na prawdziwych walkach Bruce Lee, czyli jego konfrontacjach poza...

Prawda o Bruce Lee.

I on spotkał Bruce Lee po walce w hotelu Los Angeles Hotel Holiday Inn.

I po krótkiej wymianie znań na temat jak powinno się walczyć Joey Orbea wraz z Brucem Lee wyszli na parking i tam było, to jest cytat tego Joe Boxera.

Mimo, że Bruce Lee miał 68 kg w porywach, a gościu cruiserweight około 90 kg, Bruce Lee mu dawał radę.

z jazdy Jeet Kune Do Nucleus zaproszony i on nie miał motywu, żeby mówić nieprawdy, bo on był tylko gościem, który wychodził, tak jak ja teraz, do mikrofonu i opowiadał o swoich wspomnieniach z Bruce Lee.

Dlatego Bruce Lee był wojownikiem, miał starcia, nie tylko z Wong Jackmanem, ale też walczył z takim karateką, gdy przyjechał do Stanów i dawał pokazy kung fu.

I on za Brucem Lee chodził wszędzie.

Bruce Lee ignorował, to o co pokazujesz, ble.

I w pewnym momencie Bruce Lee nie wytrzymał i zgodził się na konfrontację z nim.

Sekundantem był Ed Hart, czyli drugi uczeń Bruce Lee i świadkiem był też m.in.

Czyli Jesse Glover to jest czarnoskóry uczeń Bruce Lee, pierwszy uczeń Bruce Lee w Stanach.

No nie, ale dlatego długi okres czasu Bruce Lee wierzył w to, że ta jego kung fu, ta jego wersja kung fu jest ok.

Że nawet jak Bruce Lee pójdzie najlepiej się rozciągać, to ty nagrywasz, bo te materiały miałyby być wykorzystane do promocji filmu.

No i na planie wejścia Smoka dochodziło do walk, że Bruce Lee normalnie walczył ze statystami, z tymi ludźmi, co tam byli zaproszeni, bo oni byli z różnych kręgów zaproszeni i oni nie do końca wierzyli w umiejętności Bruce Lee.

I Bruce Lee takim był pojedynki, na pojedynek wyzwanie było, że trzy razy musiał tupnąć.

No i wtedy Bruce Lee akceptował albo nie.

Czyli Bruce Lee to co trenował potrafił zastosować w realnej walce.

Bruce Lee był nietykalny za jego czasów.

W tych czasach, gdzie Bruce Lee żył, i to wiele osób mówi, m.in.

To on powiedział właśnie, że on poznał siłę Jeet Kune Do, bo Bruce Lee go trafiał za każdym razem.

Więc Bruce Lee za jego umiejętnościami praktycznie potrafił to poprzeć swoimi umiejętnościami.

Co jest też ciekawe, że Bruce Lee nie wyszło ze szkołami sztuk walki.

Zaraz po śmierci Bruce Lee, paradoksalnie pomogły w filozofii, bo Bruce Lee stał się bardziej popularny.

Natomiast gdy Bruce Lee żył, to po prostu Bruce Lee uczył tylko prywatnie, bo Bruce Lee zamknął wszystkie szkoły swoje w 1970 roku i uczył tylko prywatnie wybranych przez siebie selektywnie osoby.

Bruce Lee to nazywał Tao w Chinese Gang Fu i mówił, że oni płacą mu za to, żeby odnaleźli samych sobie poprzez techniki.

Ted Wong mówił, że nie zapłacił Bruce Lee za żadną prywatną lekcję hajsu nigdy.

Sam Bruce Lee mówił, że do tej pory w kinie chińskim, kopanym po Polsce, było dużo teatralnych rzeczy.

A u Bruce Lee było tak właśnie odarte to z tych kwiatistych ozdobników i pokazana ta prostota.

Moim ulubionym filmem jest Droga Smoka, czyli tam, gdzie Bruce Lee walczy w Koloseum.

A ja miałem okazję zobaczyć oryginalną wersję Bruce'a Lee z nagrań z Hongkongu ze studia.

I tam Bruce Lee zastosował taki motyw, który mi się wydaje bardzo dobrze sprzedał i bardzo dobrze by to wyszło w dzisiejszych czasach.

W Grze Śmierci jego bohater prowadzi dialog z samym sobą, czyli jest walka, załóżmy Bruce Lee z gościem, który reprezentował Kempo.

I drugi potem też walczył z Karimem Abdulem Jabarem i też walczył z między innymi z Danem Inosanto i tak dalej, to tam są sceny, one były wycięte, nie były w tym filmie, a można powiedzieć skomercjalizowanym na VHS w 75, co wyszedł, ale w oryginale są, gdzie Bruce Lee prowadzi dialekt z samym sobą, czyli na przykład mówi, stoi naprzeciwko Karima i mówi, on jest tak samo zmęczony jak ty, nie możesz się teraz poddać.

A Bruce Lee już wtedy robił taki przekaz takiego coacha, trenera, psychologa sportowego.

Wiadomo, że Bruce Lee nie miał sztabu, tylko był sam dla siebie, ale chciał to przekazać, zawrzeć to też w filmie.

A moim zdaniem Wejście Smoka, mimo że jest takim globalnym sukcesem, to jeśli chodzi o Jeet Kune Do czy taką filozofię Bruce'a, to jest najbardziej sprzecznym filmem z tym, co Bruce Lee robił.

Bo na przykład Bruce Lee często mówił, aby być rozluźnionym, gotowym na wszystko, co może nadejść.

A jak zobaczymy film Bruce Lee, Bruce Lee na cały film napięty jest, każdy mięsień jest widoczny.

A osoby, które chciały wykorzystać jego filmy dla własnych celów, na przykład, że zobacz, Bruce Lee w filmie robi tak i my też tak robimy i tam są ludzie w kimonach, więc my trenujemy JKD, bo tam są ludzie w kimonach, to nie pomogło.

Mimo, że oglądam ten film z Brucem Lee po raz setny, wiadomo, że nie oglądam cały czas, ale to czuję ten magnetyzm.

Na przykład scena, gdzie Bruce Lee wbija gościa w ścianę i ten jest...

No tak, tak, no bo to jest w jakiś sposób, znaczy w jakiś sposób Bruce Lee jest ikoną, prawda?

A Bruce Lee tak samo jest ikoną, jeżeli mówimy o świecie sztuk walk, prawda?

I to jest każdy, kto trenował, znaczy nie chcę generalnie mówić, bo zaraz ktoś powie, a ja nie oglądałem, ale większość ludzi przewinęło się albo Bruce Lee mu mignął, albo inspirował się do tego stopnia, że zaczął trenować.

Powiedział, że Bruce Lee jest jakby ojcem MMA.

Postać Bruce Lee nawet jest w tych grach UFC, że jego filozofia, bo w pewnym sensie to prawda, że jego filozofia miała wpływ na MMA, ale moim zdaniem jest to trochę daleko idące, bo MMA to pan Kration był i tak dalej, to się już wcześniej zaczynało, taka formuła.

Ale jednak filozofia o Bruce Lee, czyli wyjście poza te ramy, poza schematy sprawiła, że to popchnęło rozwój tej dyscypliny.

Nie każdy wie, że Bruce Lee był też tatą, synem, mężem, człowiekiem, który szukał swojej drogi nie tylko wojownikiem.

To tutaj można powiedzieć, jaką rolę też Bruce Lee odgada grał w życiu Teda Wonga, bo tak naprawdę, można powiedzieć, że u Bruce Lee jest takie fajne powiedzenie w języku angielskim, perfect storm, że czasami w życiu to, co my uznajemy za przypadek, tak naprawdę to się dzieje po coś, ale my z perspektywy teraz, w której jesteśmy, dla nas nie wiemy, po co to się dzieje.

Jeżeli mówimy tutaj o Tedzie Wongu, to Ted Wong wiedział, że jest ktoś taki jak Bruce Lee mieszkając w Los Angeles.

I oglądał Zielonego Szerszenia w Bruce Lee, bo dla Azjatów Bruce Lee był takim... nagle jest ktoś z tej społeczności chińskiej, który jest w filmach, który jest bohaterem, który nie jest sługą tego pana ze Stanów Zjednoczonych, tylko jest takim gościu z testosteronem.

No i jego współlokator Raymond Huang mu przekazał, że powiedział, wiesz, że Bruce Lee otwiera swoją szkołę w Los Angeles?

No i Bruce Lee miał listę osób zaproszonych, czyta i każe tam jestem, jestem, jestem, jestem.

I Bruce Lee do niego po kantońsku zaczął mówić, bo Bruce Lee mówił w dialekcie kantońskim.

Ted Wong trenował trzy miesiące w szkole Jun Fan Gong Fu i po tych trzech miesiącach Ted Wong sam żartobliwie powiedział, że nie wie czy Bruce Lee czuł litość poprzez litość, czy dlatego, że widział w nim potencjał.

Zaprosił go do siebie, do domu na prywatne lekcje, bo Bruce Lee tylko wybierał sobie selektywnie osobę.

Ted Wong, nie mając żadnego doświadczenia w innych sztukach walki, dawał sobie radę w sparingach z ludźmi, którzy mieli czarny pas na przykład w krem po karate albo byli mistrzami załóżmy Chin w boksie, bo uczeń Bruce Lee Dan Li był mistrzem Chin, czyli Mainland China, całych Chin w boksie.

Też wiele osób nie znaje sobie sprawy z tego, że uczniowie Bruce Lee to nie wszyscy, niektórzy byli tacy od zera, ale nie wszyscy byli, brzydko mówiąc, kelnerami, ale byli zawodnikami, którzy tam czynnie startowali w kontaktowych pojedynkach i jednak spośród wszystkich oni wybierali Bruce'a i nie byli w stanie Bruce'owi dać rady.

I dlatego wybierali Bruce'a na swoich, na przykład Ed Hart, drugi uczeń Bruce Lee.

I też mówił, że Bruce Lee nie mógł dać rady, nie?

A Bruce Lee jak widział, jak Ted Wong sparuje, że ma serce do walki.

Jest filmik z domu Bruce Lee, gdzie to jest z 68 roku z domu Bruce Lee w Culver City, czyli takiej można powiedzieć dystryktu Los Angeles.

Jak Bruce Lee wystawiał go na przykład do sparingu z kimś, to Ted Wong nie wierzył, że normalnie by nie dał gościowi rady.

Ale Bruce Lee mówił, że dał radę.

Mówił też, że Bruce Lee nie był cierpliwym instruktorem.

Co sądzisz, jak Bruce Lee by dzisiaj nauczał JKD?

A Ted Wong powiedział, że Bruce Lee by dzisiaj nie nauczał JKD.

On nie chciał, żeby świat wiedział o Jeet Kune Do, bo Bruce Lee chciał być najlepszy.

Bo Bruce Lee wiedział, że jeżeli ktoś na przykład by miał większy potencjał, ale mówię o egoistycznym, że jeżeli ktoś by... Zawsze jest takie powiedzenie, często u nas w Polsce, że zawsze znajdzie się ktoś lepszy.

I Bruce Lee był tego świadomy, że jeżeli ktoś by miał większy potencjał, lepszy talent od niego i poznał takie te myki... Dla kozaka większy kozak.

A to Bruce Lee chciał być tym tak zwanym top dogiem.

I dlatego Bruce Lee trenował tylko prywatnie, a na prywatnych lekcjach jak ktoś nie łapał szybko, to Bruce Lee powiedział, dobra, wrócisz do szkoły, później przyjdziesz i już ta osoba nigdy nie wracała.

Taka historia mi się przypomniała, że Bruce Lee podobno jak sam trenował, uczęszczał sam na treningi, to że potrafił pod salą czy pod miejscem treningów powiedzieć, że nie ma dzisiaj treningu.

Dokładnie, to to robił, ale to właśnie to między innymi Wong Chun Lung ten od Wing Chun mówił, ale Bruce Lee miał takie zakrywki, że

I oni odkryli, że Bruce Lee nie jest stuprocentowym Chińczykiem.

Sądzę wersję, że Bruce Lee za szybko łapał, że tam ich robił w bambuko w formie zemsty.

Zorganizowali taki bunt, że Bruce Lee jako nie Chińczyk stuprocentowy uczęszcza tu na treningi w grupie.

Ip Man mu powiedział, że do grupy nie może chodzić, ale uczył się Bruce Lee.

W tych środowiskach właśnie w Wing Chun mówią, że Bruce Lee nie uczył się od Ip Mana za dużo, ale on w 64. wrócił do Hongkongu z powrotem podczas wakacji i tam te zdjęcia,

Raz, żeby go było stać, bo Bruce Lee pochodził z bogatej rodziny.

Dlatego Linda Lee mówiła, że jak ona poznała Bruce Lee, to Bruce Lee nie był zwyczajny prasować sobie ubrania.

Nie był zwyczajny, Bruce Lee jedynym jego takim w życiu rzeczą to były sztuki walki, co robił dobrze.

Natomiast jak zapytała się, co Bruce Lee umiał gotować, to Bruce Lee umiał gotować wodę.

Kiedyś jak tam rozmawiałem, to ktoś powiedział, że Bruce Lee to jest jakby spektrum autyzmu, bo zafiksowanie tylko na jedną dziedzinę.

Bruce Lee cały czas miał takie zafiksowanie i to wszyscy mówią, że on od dziecka, jak miał wolną chwilę, to uderzał w powietrze albo Bruce Lee miał taki kawałek metalu, odlew metalu, który pukał cały czas kostkami, żeby utwardzać kostki, bo odkrył takie coś.

zaczął się interesować Brucem Lee.

Bo Bruce Lee stosował utwardzanie kostek, a Bruce Lee najpierw stosował utwardzanie tych ramion, bo miał coś takiego jak Iron Palm Training, czyli te żelazne dłonie, wywar trzeba było zapachmarować i uderzać w cegłę ilość godzin.

A potem Bruce Lee odkrył, że jest coś takiego jak prawo Wolfa.

No i Bruce Lee w ten sposób, jak nic nie robił, no to albo utwardzał kostki, albo uderzał w powietrze.

Nawet robił w ten sposób, że refleks, czyli szybkość, bo ogólnie rzecz biorąc z biomechaniki ruchu Bruce Lee wymienił pięć rodzajów szybkości.

I te rzeczy, które Bruce Lee wypisał, te pięć rodzajów szybkości, to Bruce Lee ćwiczył na przykład szybkość reakcji w ten sposób, że siedział i z kimś rozmawiał, tak byśmy siedzieli i rozmawiali, a Bruce Lee sobie obierał kątem oka innego gościa i jak on zrobił jakiś charakterystyczny ruch, to Bruce Lee...

Często ludzie myśleli, że Bruce Lee jest chory umysłowo, bo umówił się z kimś na kolację, je, on kątem oka patrzy i mówi, widziałeś, teraz ten facet wstał.

A te pięć z rodzajów szybkości, które wymienił Bruce Lee to podczas pokazu w Long Beach w 1937 roku jako student z Bruce Lee wywiad zrobił gościu, który nazywa się Jeff Pasciotta.

I on był Bruce Lee

I ten gościu dzięki Bruce'owi Lee tak się zainspirował, zafiksował, stał się biomechanikiem, pracuje w Nike i był uczniem Ted'a Wonga.

I ten gościu właśnie mówi, że Bruce Lee, bo w Tao Jeet Kune Do nawet są wymienione te pięć rodzajów szybkości.

Jestem ujciem Bruce Lee, twój list przekazała mi Sean Lee, córka Bruce'a.

Tam tak zwanych JKD koncepcji, gdzie tam i grappling, takie rzeczy, i boks, i elementy Muay Thai, ale czułem, że to nie jest to, bo ani to nie było zgodne z tym, co robił Bruce Lee na filmach, w sensie mówię w filmach prywatnych z tych treningów, nie w filmach kinowych, ani to nie było zgodne z notatkami Bruce Lee, gdzie Bruce Lee w notatkach swoich oficjalnie pisał, że na przykład kopnięcie w Jeet Kune Do to nie jest klasyczne kopnięcie Rand House takie, tylko jest inne, po mniejszym łuku.

Nie było to zgodne z tym, co prezentował nawet na zdjęciach Bruce Lee – metoda walki.

A to, co robił Ted Wong, to tak samo od głowy w dół jak Bruce Lee.

To jest po prostu JKD Bruce Lee.

To jest to, co robił Bruce Lee.

No to Bruce Lee miał mentalność wojownika i JKD miał działać w walce.

Zresztą sam Bruce Lee powiedział, że najlepszą metodą, żeby poznać JKD jest pełnokontaktowy sparing.

To jest cytat Bruce Lee.

Ted Wong na przykład nie dał powiedzieć złego słowa na Bruce Lee.

On i nigdy nie mówił, że Bruce Lee był.

Nie mówił, że Bruce Lee jest.

Nawet jak mówił, że jak naucza, to Bruce Lee jest tutaj.

Czy Bruce Lee by akceptował, że on nigdy nie pokazał czegoś, bo zawsze czuł jakby tak Bruce Lee na plecach, żebyś nie popłynął za daleko ze swoją własną interpretacją.

Czy Bruce Lee by to akceptował?

Ted był bardzo lojalny wobec swojego sifu i często Ted mu mówił, że tak naprawdę Bruce Lee zawdzięczał wszystko, pewność siebie, to, że miał rodzinę i żonę, to właśnie dzięki Bruce Lee, bo Bruce Lee zmienił jego wygląd, sposób bycia, pewności siebie nabrał.

Tylko on zawdzięczał Bruce Lee bardzo dużo i jego wpływ dla mnie to jest taki, że

Jak wchodził na salę, to wchodził, bo miał wgnieconą klatkę piersiową, bo Bruce Lee ćwiczył na nim jedno celowe uderzenie i Bruce Lee mu zapadł klatkę piersiową.

Tak samo jak przygotowywał się do tego filmu Way of the Dragon, to Bruce Lee kopie Boba Walla w rękę odwróconym kopnięciem bardzo szybko i wręcz do pozycji, bo tam na piachu się biją.

Bruce Lee przygotowywał się do roli, ćwiczył to kopnięcie na Tedzie Wongu i Tedowi złamał tutaj kość.

Ale dla Teda Wonga to było wyróżnienie, że to jest ślad po Bruce Lee.

To jest ślad po Bruce Lee, po moim sifu.

W zgodzie z tym, co robił Bruce Lee.