Mentionsy
Byłem pewny, że to mój koniec. Wtedy wszystko się zmieniło. | #33
🕯 Ten odcinek dedykujemy Radkowi – ku pamięci naszego przyjaciela.
Z Przemysławem Wieczorkiem rozmawiamy o sile, której nie widać na pierwszy rzut oka.
O upadku, który kończy się nowym początkiem.
O tym, co zostaje, kiedy człowiek straci wszystko… oprócz serca.
Przemek to sportowiec, zawodnik para-taekwondo, mówca motywacyjny, człowiek po przejściach. Bez rąk. Z sercem. Z wiarą. Z historią, która mogłaby być scenariuszem do filmu, ale wydarzyła się naprawdę.
Rozmawiamy o dzieciństwie na wsi, walce o akceptację, pierwszych papierosach, alkoholu, błędach, samotności i myślach samobójczych. O wypadku, który zabrał ręce, ale dał… nowe życie. O Bogu, który nie skreśla. O sporcie, który buduje. To odcinek o nadziei. I o prawdzie, którą trzeba usłyszeć: nigdy nie jest za późno, żeby zawalczyć o siebie.
W odcinku jest też o:
walce z samotnością, hejtem i depresją odbudowywaniu siebie na nowo -roli sportu w terapii i wychodzeniu z kryzysu -czym naprawdę jest siła i dlaczego nie zawsze widać ją na zewnątrz -o Bogu, wierze i wsparciu, które daje ludziom sensLuźna rozmowa o ważnych sprawach, bez przekonywania nikogo do czegokolwiek.
📅 Nowe odcinki we wtorki i soboty.
🔔 Jeśli te rozmowy są Ci bliskie – subskrybuj, włącz powiadomienia i zostań z nami na dłużej
💬 Masz coś do dodania? Napisz w komentarzu
🧠 Znasz kogoś, kto powinien się tu pojawić? – daj znać
📩 Współpraca, wsparcie, pomysł? – pisz śmiało: [email protected]
💬 Nadajemy na tych samych falach? Pogadajmy
☕ Jeśli czujesz, że to, co robimy, ma dla Ciebie wartość – możesz dołożyć swoją cegiełkę tutaj buymeacoffee.com/mistrzowskie_rozmowy
🧠 Jeśli interesuje Cię trening z głową – sprawdź książki Artura Jobdy. To wiedza od praktyka: dla tych, którzy naprawdę chcą zrozumieć ciało, sport i psychikę – nie tylko „cisnąć”.
📚 Dostępne w wersji papierowej i jako e-booki.
🌟 Zniżka 10% z kodem: podcastmr
🛒 Kupisz na: arturjobda pl
Szukaj w treści odcinka
Dzięki Bogu przeżyłem, bo nawet jeśli ja nie chciałem żyć, to Bóg ze mnie nie zrezygnował.
Ale uratowali mnie lekarze, uratował mnie Bóg przez lekarzy między innymi.
Chociaż wydawało mi się, że on się na mnie też wtedy gniewa, ale zawołałem w ostatnich jakby resztkach rozpaczy, w ostatnich resztkach sił, zawołałem i Bóg mi pomógł.
I popłakałem się i to był pierwszy taki, chociaż ja wtedy tego nie wiedziałem, dzisiaj to widzę, pierwszy taki moment, kiedy wierzę, że Bóg przyszedł do mojego życia, kiedy moje serce się skruszyło.
Czułem, że Bóg jakby zaczął działać w moim życiu.
Mam takie prowadzenie, tak to określę, żeby nie epatować ciągle słowem Bóg i tak dalej.
Dla mnie to jest Bóg, Jezus Chrystus, Duch Święty, ale żeby to naocznić też słuchaczom, bo ktoś powie ciągle o tym Bogu, ale żeby pokazać, że to są dobre rzeczy, że Bóg mnie wyciągnął z tego i zaczął mi pokazywać pewne rzeczy i zrozumiałem jedną rzecz, że On chce, żebym miał, mimo tego, że nie mam rąk, dobre życie.
Jestem też w zupełnie innym miejscu i też nie ze wszystkimi się tym dzielę, bo to jest temat niełatwy, ale też Bóg mi pokazał, że teraz jestem w innym miejscu, jestem nowym stworzeniem, tak jak mówi Biblia i ja wybaczyłem sobie przeszłość, ale mówię też, żeby pokazać ludziom, nie dawać im możliwości, możecie tak to zrobić czy tak, tylko pokazać,
Oczywiście wierzę, że Bóg by mi pomógł.
Na przykład ja czasem jestem osobą, która gdzieś... Zdarza mi się to już teraz rzadziej, że czytam między wierszami, albo czytałem, już to mniej mam, bo jako DDA gdzieś tam... Ja wierzę, że Bóg mnie uwolnił z tego i pracuję też na tym oczywiście, z Duchem Świętym, ale osoby DDA mają coś takiego, że czytają... Czyli dorosłe dzieci alkoholików.
Bóg cię kocha, to jedno.
Mi pomógł Bóg, kiedy leżałem już w łóżku w domu, dalej załamany, patrzyłem w sufit, podłączony pod cewnik, już byłem po wizytach w szpitalach psychiatrycznych też i zawołałem do Boga, mówię, Boże, pomóż mi, mówię, bo ja nie wiem, co mam zrobić.
Wtedy to było tak, że ja zacząłem po prostu wiedziałem, że jest Bóg i że On jest dobry i chce dla mnie dobrego życia.
Też kolejnym takim dla mnie przełomem było to, że Bóg mnie kocha i akceptuje, bo ja miałem całe życie problem z akceptacją siebie.
I kiedy zrozumiałem, że Bóg w Jezusie mnie pokochał i zaakceptował, to ja zacząłem to przyjmować do swojego życia.
Uwierzyłem w to, że Bóg stał się człowiekiem, wszedł na tę ziemię, przeżył to życie tak, jak ja powinienem je przeżyć.
I że jeśli ja w to uwierzę, że Bóg za mnie umarł i trzeciego dnia zmartwychwstał jako człowiek tu na ziemi, Bóg, który stał się człowiekiem jako Syn Boży, to będę zbawiony.
I bardzo mnie... Kolejny przełom przyszedł wtedy, kiedy zrozumiałem, że właśnie to, że Bóg tak bardzo mnie pokochał, że przyszedł na tę ziemię po to, żeby mnie uwolnić spod jarzma, spod tych różnych moich upadków, konsekwencji tych upadków.
I ta świadomość tego, że Bóg tak bardzo mnie kocha, że jestem dla Niego taki cenny i wartościowy, że Ten, który stworzył wszystko, tak bardzo mnie kocha i akceptuje.
I Bóg sam zaczął mi otwierać drogi.
Dobra nowina o tym, że Bóg stał się człowiekiem.
Bóg stał się człowiekiem, umarł na krzyżu, trzeciego dnia zmartwychwstał i to daje mi moc, świadomość tego, że jeśli ja uwierzę w to, że jeśli ja w to uwierzyłem, ja w to wierzę, daje mi przebaczenie mojej przeszłości, przebaczenie dzisiejszych moich błędów, daje mi nowe życie, daje mi zbawienie w przeszłości, daje mi siłę, daje mi motywację, świadomość tego, że Bóg
I czasem my pewne rzeczy uduchawiamy, ale Bóg nas do czegoś powołuje.
A czasem może Bóg chce, żeby tak jak Foreman zdobył jeszcze tam jakieś mistrzostwo, coś tam było.
Tak sobie myślę, a może Bóg jeszcze chce mnie w coś sportowo.
Nie no, Bóg naprawdę zmienił moje życie.
Także to jest takie moje najmocniejsze marzenie, szczególnie po to, żeby pokazywać ludziom, że Bóg jest dobry, że Jezus naprawdę ma dla nas dobre życie, że Bóg nie jest często tym, o czym myślimy, tą osobą, tym czymś.
Ja nie jestem religijny, tak jak dla mnie Bóg nie stworzył nas, żebyśmy jakąś religię robili.
Bóg nas stworzył, żebyśmy żyli.
I Bóg wie, co jest dla nas najlepsze.
Często się mówi tak, Bóg nienawidzi grzechu i to prawda, ale nienawidzi grzechu dlatego, że kocha człowieka.
Bóg wie, że możemy żyć bez tego i mieć dużo energii w sobie.
Ja wierzę, że Bóg twoją kasę, którą masz, może dobrze wykorzystać.
Twoją sławę, którą masz, jeśli jest ktoś znany, Bóg może dobrze wykorzystać po to, żeby mieć dobry wpływ na świat, na innych ludzi, na otoczenie.
No właśnie i w Bogu chodzi o to, oczywiście też mi się zdarzają jakieś upadki, mam nadzieję, oby jak najrzadziej, ale chodzi o to, że Bóg, Jezus umarł i zmartwychwstał i chodzi o to, żeby wyznać Go swoim Panem i zaprosić Ducha Świętego.
I jeśli Bóg dał mi swoją sprawiedliwość, to ja nie muszę ciągle upadać, chodzić do spowiedzi i żyć w tym, tylko ja mogę zwyciężyć swoje słabości.
I leżąc załamany w łóżku, wydawało mi się, że Bóg się też na mnie gniewa.
Ostatnie odcinki
-
Nie macie pojęcia, co dzieje się za kulisami… 1...
19.04.2026 16:00
-
Poziom UFC od środka – jak naprawdę wygląda pra...
12.04.2026 16:55
-
Co naprawdę ma znaczenie, kiedy robi się niebez...
05.04.2026 16:17
-
Od zapasów do KSW. Życie nie zawsze grało fair ...
29.03.2026 16:00
-
Zaczęło się od drewnianego miecza… dziś jest mi...
22.03.2026 17:00
-
Jak myśli morderca? Kryminolog po 80 rozmowach ...
16.03.2026 17:00
-
Antoni Macierewicz o Polsce, służbach specjalny...
08.03.2026 17:00
-
Jak wygląda Norwegia, kiedy przestajesz być tu ...
01.03.2026 20:01
-
Czy można przestać żyć pod cudze oczekiwania? O...
22.02.2026 17:00
-
Strażak-nurek o poszukiwaniach pod wodą i presj...
15.02.2026 17:00