Mentionsy

Protokół Zbrodni
Protokół Zbrodni
24.03.2026 05:09

Nowy proces w sprawie Ewy Tylman – zaskakujące zwroty

Witajcie w najnowszym odcinku podcastu "Protokół Zbrodni"! Dziś poruszamy jeden z najgłośniejszych incydentów w Polsce – sprawę Ewy Tylman. Po uchwale sądu o uniewinnieniu, wracamy do wydarzeń sprzed lat, które wstrząsnęły opinią publiczną.

- Wprowadzenie do sprawy Ewy Tylman

- Zaskakujące zwroty akcji w sądzie

- "Takiej Dec" – książka o stracie bliskiej osoby

- Makabryczne odkrycie w parku

- Policja zatrzymała osobę w związku z incydentem

- Refleksje na temat prawdy i sprawiedliwości

Przyjdźcie z nami na śledztwo w międzynarodowej skali, poznajcie kulisy sprawy i odkryjcie, co nowego przyniesie przyszłość.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Adam Z."

Przez wiele miesięcy trwały gorączkowe poszukiwania, a oczy całego kraju zwrócone były na jej kolegę z pracy, Adama Z., który jako ostatni widział ją żywą.

Sędziowie uznali, że istnieją twarde dowody wskazujące na to, iż Adam Z. był świadkiem momentu, w którym jego koleżanka znalazła się w wodzie.

Adwokat Piotr Jóźwiak, jeden z obrońców Adama Z., przyznał po ogłoszeniu wyroku, że nie zna drugiego takiego przypadku, w którym po trzech uniewinnieniach sprawa wciąż wraca do punktu wyjścia.

Sędzia sprawozdawca podkreśliła, że choć Adam Z. był pod wpływem alkoholu i mógł czuć lęk przed nurtem rzeki, jego obowiązkiem było przynajmniej powiadomienie służb ratunkowych.

To wtedy, podczas nocnych czynności i eksperymentu procesowego nad brzegiem Warty, Adam Z. opisał, jak Ewa nagle zaczęła biec w stronę rzeki i wpadła do wody.

17 marca Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok uniewinniający Adama Z. i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Okręgowy.

Według prokuratury to właśnie Adam Z. miał doprowadzić do śmierci kobiety spychając ją ze skarpy do wody.

Towarzyszył jej znajomy Adam Z.

Młoda kobieta wracała z firmowego spotkania w towarzystwie kolegi Adama Z. Kamery miejskiego monitoringu po raz ostatni zarejestrowały ich około godziny 3.20 w rejonie ulicy Mostowej, tuż przed mostem Świętego Rocha.

Głównym podejrzanym od początku pozostaje Adam Z. Śledczy zarzucają mu, że doprowadził do śmierci towarzyszki, jednak mężczyzna konsekwentnie twierdzi, że nie pamięta przebiegu tamtej nocy.