Mentionsy

Materiał dowodowy
Materiał dowodowy
01.12.2025 18:00

Polski duchowny, pralnia pieniędzy i azjatycka mafia z Wólki Kosowskiej. “Polska traci miliardy”

Podcast kryminalny Radia ZET "Materiał dowodowy". Zaprasza Mateusz Kapera

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Waluciarz"

W 2020 roku wybuchła sprawa spółki Waluciarz, która prała pieniądze pochodzące z nielegalnego handlu właśnie w Wólce Kosowskiej.

To są miliardy złotych rocznie, więc to są miliony złotych dziennie, które trzeba przewieźć z Wólki albo do oddziału jednego z warszawskich banków, albo, jak w przypadku sprawy spółki Waluciarz, właśnie do siedziby platformy płatniczej.

Dość powiedzieć, że jeden z nich, taka bardzo znana postać, po prostu pracował jako ochroniarz z kolei w waluciarzu, czyli tej platformie płatniczej, do której właśnie trafiały nielegalne pieniądze z Wólki Kosowskiej, czyli drugi znalazł zatrudnienie w tym świecie.

Natomiast jeśli chodzi o waluciarza,

To tutaj to się odbywało tak, że pieniądze, które były wpłacane do waluciarza, waluciarz potem wpłacał na swoje konta, które on miał w bankach.

I bankom te pieniądze się pokazywały jako pieniądze właśnie spółki Waluciarz, a nie pieniądze z Wólki Kosowskiej, nie pieniądze jakichś tam spółek krzaków właśnie z Wólki, czy w ogóle jakichś spółek właśnie krzaków o jakiejś niezidentyfikowanej historii.

No więc banki się nie interesowały, bo to są pieniądze Waluciarza, to już ich sprawa.

W ogóle to było tajemnicą poliszynela w Warszawie, co się dzieje w waluciarzu, że właśnie te ogromne pieniądze tam trafiają, są przekazywane na konta bankowe,

Ale to nie jest też tak, że waluciarz był jakimś takim genialnym sposobem na pranie pieniędzy.

Właśnie dlatego, że banki już od dawna wiedziały, że pieniądze tak naprawdę pochodzą z Wólki Kosowskiej, mogły też waluciarza o to pytać.

I dla niego te pieniądze zabezpieczał i przewoził do waluciarza.

I w 2020 roku, gdy wybucha sprawa Waluciarza, ta o której wcześniej rozmawialiśmy, to FU jest jednym z głównych organizatorów tego procederu, tych 9 miliardów złotych.

I który potem był w centrum afery waluciarza, to dla niego właśnie pracował Miami.

To tam też raczej są Azjaci i na przykład w sprawie waluciarza mamy pięć takich głównych osób, które były tymi bankierami.

Jedną z pięciu najważniejszych osób, które organizowały pranie pieniędzy z Wólki Kosowskiej, przesyłanie ich przez waluciarza na konta w Azji.

Ale przy okazji zaczęłam słyszeć od różnych informatorów, że pan Piotr chodził w koloratce, że przedstawiał się jako ksiądz i że do waluciarza przychodził razem ze swoimi wspólnikami, którzy z kolei się przedstawiali jako zakonnicy.

Powiem ci, jak robili to bohaterowie mojego reportażu w Waluciarzu, właśnie Piotr N. Piotr N. i jego wspólnicy zakonnicy kontrolowali kościelną spółkę.

Przywozili pieniądze do waluciarza i mówili, że działalność tej ich kościelnej spółki to jest windykacja długów, że oni jako księża i zakonnicy są windykatorami długów, które to ściągają od przedsiębiorców w Wólce Kosowskiej właśnie działających, azjatyckich, na rzecz wierzycieli w Chinach, w Azji.

Ale robił to właśnie za pośrednictwem waluciarza.

Bo oni dokładnie to powiedzieli, jak przyszli do waluciarza.

Powiedzieli to prezesowi waluciarza, że słuchaj, windykujemy długi, będziemy je przesyłać do Azji, zyski idą na naszą misję w Chinach.

I w końcu mecenas powiedział mi, że to chyba chodziło o to, że te pieniądze były tak ogromne z Wólki Kosowskiej i one trafiały do jednego źródła, do waluciarza, że trudno było powiedzieć, że one są stacy.