Mentionsy

Marta Pokorska-Jurek prezentuje: słuchowiska, podcasty o zwierzętach oraz o Łodzi
Marta Pokorska-Jurek prezentuje: słuchowiska, podcasty o zwierzętach oraz o Łodzi
27.11.2025 05:00

Te, co fruwają i pływają | dr hab. Tomasz Janiszewski | Zwierzęta łódzkie

Czym dokarmiać ptaki? I CZY w ogóle dokarmiać ptaki? W czwartym podcaście "Zwierzęta łódzkie" biorę pod lupę awifaunę mieszkającą w Łodzi i na terenie naszego województwa!

Dowiecie się o typowych i "topowych" gatunkach, które spotkacie w parkach, ale też o tych zupełnie odlotowych i egzotycznych, które... tak, pojawiały się nawet w naszym województwie (mowa między innymi o flamingach!).

Moim gościem jest dr hab. Tomasz Janiszewski, ornitolog i naukowiec z Uniwersytetu Łódzkiego, który o ptakach wie, zdaje się, absolutnie wszystko!

Zapraszam do słuchania, Marta Pokorska-Jurek


Projekt "Zwierzęta łódzkie" realizowany jest dzięki środkom otrzymanym w ramach stypendium artystycznego Miasta Łodzi.


Więcej na www.formyprzekazu.art

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Bocianów"

No to może jeszcze zahaczmy na tego bociana białego, ponieważ kiedy umawiałam się z panem na rozmowę, to był pan w trakcie liczenia bocianów.

Jak to się robi i czy w Łodzi jest tych bocianów sporo?

To takie żargonowe stwierdzenie, liczenie bocianów, na ogół odnosi się do badań polegających na ustaleniu liczebności populacji lęgowej.

Mniejsze miasta i uda się znaleźć wszystkie gniazda, jeżeli to jeszcze robi się przez wiele kolejnych lat, wtedy no nic nam właściwie uwagi nie umknie i będziemy wiedzieli ile par lęgowych bocianów znajduje się na jakimś terenie.

Oczywiście ta populacja, która jest obecna w okresie lęgowym w Polsce złożona jest nie tylko z ptaków, które gwiazdują, lęgowe są, przystępują do lęgu, bo my w czerwcu, lipcu, nawet w maju w niektórych miejscach możemy obserwować duże stada, duże koncentracje bocianów.

To wycofywanie się Bocianów z Łodzi jest spowodowane oczywiście urbanizacją terenu, zajmowaniem terenów rolniczych przez różnego rodzaju zabudowę, zarastaniem tych najlepszych dla Bociana miejsc dożerowania w Dolinie Rzecznej, tam właśnie w Dolinie Neru.

Pamiętam na przykład taką sytuację sprzed około dekady, kiedy na wiosnę w czasie nagłego nawrotu zimy pojawiło się stado bocianów, które zatrzymało się na stawach Stefańskiego.