Mentionsy

Marta Pokorska-Jurek prezentuje: słuchowiska, podcasty o zwierzętach oraz o Łodzi
Marta Pokorska-Jurek prezentuje: słuchowiska, podcasty o zwierzętach oraz o Łodzi
21.01.2026 06:57

121 szczeniaków pod jednym dachem! | Kamila Basińska, Fundacja Judyta | Zwierzęta łódzkie

W tym odcinku podcastu zapraszam Was do niezwykłego Domu Tymczasowego. Moim gościem jest Kamila Basińska, która od 6 lat współpracuje z Fundacją Judyta, ratując te najmniejsze i najbardziej bezbronne istotki – szczeniaki.Czego dowiecie się z tej rozmowy?🍼 Team Szczeniaki: Dlaczego Kamila wybrała właśnie maluchy, mimo zasikanej podłogi i pogryzionych kabli? (Spoiler: chodzi o ten jedyny w swoim rodzaju zapach i energię!).✨ Magiczne imię: Kamila ma zasadę – każdy pies, który do niej trafia, od razu dostaje imię. To jej "zaklęcie", by maluch przetrwał i znalazł dom.🏥 Zakażony dom: O walce z parwowirozą – chorobą, która dla szczeniąt bywa wyrokiem, i o cudach medycyny, jak przeszczep kału, który uratował sunię Moli.👩‍👧‍👦 Rodzinna przygoda: Jak w opiece nad "watachą" pomagają nastoletnie dzieci i... babcia od szczeniaków?🐈 Edek i spółka: Poznajcie 19-letniego kota Edka, który ze "starczą pokorą" ustawia do pionu rozbrykane maluchy.To rozmowa nie tylko dla tych, którzy chcą adoptować psa. To odcinek o tym, że dom tymczasowy daje zwierzakom coś, czego nie da najlepsza klatka – pełny socjal, kontakt z kotami, ludźmi i naukę życia w rodzinie.Jak mówi Kamila: "Daję im szczęście w prezencie i wysyłam dalej w świat".Posłuchajcie o "domu grozy", z którego uratowano 78 psów, o tym, dlaczego warto być domem tymczasowym i czy faktycznie można brać psa "na próbę".Projekt „Zwierzęta łódzkie” powstał dzięki stypendium artystycznemu Miasta Łodzi. 🧡Zachęcam do słuchania i udostępniania! 🙌

Marta Pokorska-Jurek


Więcej info znajdziesz o tutaj:

www.formyprzekazu.art/zwierz

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Kama Kama"

Jest to lecznica tutaj na terenie Łodzi i dzwoni i mówi, mamy psiaki po parwo, bo ja jestem ciocia Kama od parwo, przyjedź.

I też z fundacji dzwonię, mówi Kama, są psiaki po parwo, weźmiesz.

Ja się oczywiście, że się przyzwyczajam, ale jakby mam te swoje psy i gdzieś tam w głowie, że trzeba pomóc kolejnym, ale wiem, że są takie domy, które im pies jest dłużej i przez jakiś czas nie znajduje domu, to mówią, kama, już jest dwa miesiące, myśmy się już tak do niego przyzwyczaili, że za chwilę go nie oddamy, a chcielibyśmy oddać, bo nie możemy go zatrzymać, bo nie wiem, mamy też swojego psa i chcielibyśmy pomagać następnym.

Mam psy i czasami się ktoś odzywa, kama, a możemy przyjechać zobaczyć albo coś tam i wtedy dzwonię do fundacji i mówię, słuchajcie, mam chętną rodzinę znajomych.

No i zostałam cała w psie, natomiast na Facebooku jestem jako Kama Kama.