Mentionsy
Szachownicowy morderca
Zabijał przypadkowe ofiary. Ciał pozbywał się w moskiewskim parku Bitca. Policjanci byli zszokowani widząc ofiary z rozbitymi młotkiem głowami. Aleksander Piczuszkin nie grał w szachy. Szachownicę wykorzystywał, jako notes dla dokumentowania swoich potwornych zbrodni. Jak go złapano, ile zabił osób, i jak zakończyła się ta jedna z najbardziej przerażających serii zbrodni w Rosji. O tym w najnowszym podcaście Mapa zbrodni.
Szukaj w treści odcinka
To jest maniak, który nazywa się Aleksander Piczuszkin.
Z taką reklamówką właśnie policja widzi na nagraniu Aleksandra Piczuszkina.
Nie są pewni, czy to jest jeden zabójca, bo wcześniej to byli mężczyźni, tak jak mówiłeś, rozstrzał wieku, ale i samotni mężczyźni, a tu nagle kobieta, więc mają twardy orzech do zgryzienia, ale inspektor Pomarzina jest skuteczna w tym, co robi i po kilku godzinach dociskania Piczuszkina, ten w końcu, tak przynajmniej widziałem w takiej inscenizacji teatralnej zrobionej na potrzeby filmu dokumentalnego, opiera się w końcu stół i mówi
No ale Piczuszkin zaczął opowiadać, że wiele z tych ofiar poznawał przy wejściu do metra vis-a-vis hotelu Berlin w Moskwie.
No i w odpowiednim momencie, kiedy może ten człowiek był upojony, być może Piczuszkin wiesz, wylewał wódkę, nie pił jej, tak jak niektórzy na weselu do Pelargonii, prawda?
I tutaj na razie to zawieszę, ale mogę państwu powiedzieć, że Piczuszkin ochoczo zgodził się na odbycie wizji lokalnej na miejscu i żeby pokazać jak zamordował Marię Maskoliową.
Piczuszkin doskonale znał obyczaje swojej ofiary.
Posłuchajmy, co powiedział Aleksander Piczuszkin.
Na nagraniu z wizji lokalnej Piczuszkin w taki zupełnie przytomny, zupełnie poważny sposób pokazuje tym policjantom kryminalnym, którym jednak się trzęsą ręce podczas tego, bo to nie będzie jedno nagranie, to będzie dziesiątki godzin nagrań i chodzenie z miejsca na miejsce, bo okaże się, że tych ofiar
I nie bez powodu miałem tą gęsią skórkę, bo taką też musieli mieć moskiewscy policjanci, kiedy Piczuszkin im powiedział, że tych ofiar było więcej.
Aleksander Piczuszkin, morderca, zbitca parku, zbitcewskiego lasu, czyli Szaszka.
Posłuchajmy zresztą co Aleksander Piczuszkin o tym powiedział.
Piczuszkin po prostu jak księgowy
Podczas jednego z nagrań Piczuszkin powie coś bardzo przerażającego.
I właśnie w jednym z nich, w specjalnie strzeżonym miejscu, w celi numer 34 na końcu korytarza osadzony jest Aleksander Piczuszkin, ponieważ proces się odbył.
A więc po dziewięciomiesięcznym procesie Piczuszkin został skazany, został wysłany na dożywocie tam naprawdę daleko?
Aleksander Jurijewicz Piczuszkin.
Z Piczuszkinem w sali siedzi też Aleksander Gulew.
Strażnicy wołają, otworzywszy drzwi Piczuszkina, żeby odwrócił się.
Do stojącego tyłem Piczuszkina podchodzi przez te kraty, przekłada strażnik ręce, zakuwa mu ręce z tyłu Piczuszkinowi.
Drugi strażnik Piczuszkina cały czas pilnuje.
Jest takie ujęcie, kiedy Piczuszkin właśnie idzie korytarzem.
A Piczuszkin po prostu...
Piczuszkin.
Piczuszkin.
Piczuszkin powiedział w czasie procesu, że 60-61 osób zabił właśnie w parku w pobliżu którego mieszkał i pracował.
Otóż tą 61. ofiarą był człowiek, którego technicznie rzecz biorąc Piczuszkin nie zabił, nie zamordował w parku.
Ciała walącego o ziemię to uznał, że człowiek doleciał na miejsce i Piczuszkin po prostu poszedł dalej.
No właśnie dlatego Piczuszkin wspomina, że trzech osób się nie udało zabić.
Oczywiście możemy domniemywać, czy Piczuszkin nie wpadł w ten schemat domknięcia, że chciał domknąć swoją powieść, udowodnić, że jest tak dokładnie, jak sobie zaplanował z Szachownicą.
Była szansa, żeby Piczuszkina złapać już wcześniej.
Piczuszkin po prostu zobaczył, jak kobieta wpada do środka i znika, jak wiele jego poprzednich ofiar, więc sądził, że po prostu sprawa jest załatwiona.
Natomiast gdyby policja uwierzyła w jej zeznania, to nie doszłoby do kolejnych morderstw, na przykład na 9-letniu chłopcu, który był najmłodszą z ofiar Piczuszkina.
To cudowne ocalenie jest o tyle niezwykłe, że podczas jednej z tych wizji lokalnych, podczas tego jednego z tych 27 spotkań, bo dodajmy, że Piczuszkin pamiętał każde miejsce.
Tak właśnie Piczuszkin pozbywał się ciała.
Piczuszkin zapewne mógł się fascynować na początku taką wizją, że morduje kogoś, a potem spuszcza to ciało w taki niebyt, ono gdzieś tam jest rwane tym potężnym
Maria Maskoliowa, zeznania syna, nagranie z metra, list, zatrzymanie Piczuszkina.
Wówczas Piczuszkin przyznaje się mówiąc Zacznijmy od tego, że maniek z bitca to ja.
Ostatecznie policjanci udowodnią te niecałe 50 zbrodni, ale podczas rewizji w mieszkaniu zatrzymanego Piczuszkina zostaje odnaleziona...
I zgodnie z tym, co powiedział Piczuszkin, to jest jego ostatnia zbrodnia.
Ale tam Piczuszkin w szachy nie grał.
A także partia francuska, partia hiszpańska i wiele innych, ale Piczuszkin zupełnie tym samym nie zaprzątał głowy.
Piczuszkin po prostu zrobił sobie z tego notes.
Posłuchajmy, co Piczuszkin powiedział na temat swoich morderczych planów.
Po wizycie reporterów Piczuszkin wraca do celi.
Jak powiedzieliśmy, od 96 roku zawieszono wykonywanie kary śmierci, więc w swoim mniemaniu Piczuszkin pokonał Czikatyłę w tej morderczej rozgrywce, przewyższył go w ilości dokonanych zbrodni.
Ostatnie odcinki
-
Bogini zemsty, królowa bandytów i masakra w dn...
17.02.2026 20:00
-
Szachownicowy morderca
10.02.2026 12:00
-
Seryjnie zmyślony morderca
03.02.2026 12:00
-
Seryjnie zmyślony morderca
03.02.2026 12:00
-
Seryjnie zmyślony morderca
03.02.2026 12:00
-
Porywał kobiety. Mordował je w żwirowni.
27.01.2026 12:00
-
Porywał kobiety. Mordował je w żwirowni.
27.01.2026 12:00
-
Porywał kobiety. Mordował je w żwirowni.
27.01.2026 12:00
-
Zbójnicy z Podhala – legenda i prawda
20.01.2026 12:00
-
Zbójnicy z Podhala – legenda i prawda
20.01.2026 12:00