Mentionsy

Mapa zbrodni. Przestępstwa analogowego świata
Mapa zbrodni. Przestępstwa analogowego świata
30.04.2025 07:00

Rok 1937, Poznań i okrutna zbrodnia - zabójstwo dwu kobiet w willi bogatego kupca 

Sprawą Figlarza żyje cała Polska. Kim był morderca? Czy Figlarz to pseudonim bandyty? Jaką w tej historii rolę odegrał pies? A jaką dostawca lodu, krawiec oraz ślusarz?  Czy morderca wyjawił swój motyw? Dlaczego przed dokonaniem zbrodni rozebrał się do naga i czy faktycznie szatan kazał mu zabić ?  W kolejnym odcinku podcastu Mapa Zbrodni, pisarze i historycy Grzegorz Kalinowski i Marcel Woźniak przeniosą nas do przedwojennej Polski i rozwikłają tę wstrząsającą sprawę. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Florek"

W telegramie do Floriana pisała, że matka ciężko zachorowała i że Florek musi natychmiast przyjechać.

Do wiadomości dołączony był przekaz na 50 zł, by Florek miał pieniążki na podróż do Poznania.

Więc z jego punktu widzenia, z punktu widzenia Florka, mógł sądzić ów Florek, że nic się nie zmieniło, czyli dalej jest dla rodziny kochanym Florkiem, któremu pomaga biedna matka, a skoro ta matka chora, no to Florka wspiera rodzina, np.

Więc Florek, sądząc, że jest kryty i że nikt go nie podejrzewa o zbrodnię, zatelefonował jeszcze tak dla pewności na pocztę w Nowosiółkach, skąd dostał potwierdzenie nadejścia przekazu pieniężnego na jego nazwisko i wtedy już naprawdę miał pewność, że nic mu nie grozi.

Nikt z jej znajomych nie bardzo wiedział o tym, kim Florek był naprawdę.

Dociśnięty przez śledczych Florek.

Florek Figlarz wkrótce opowie jednak ze szczegółami, co się wydarzyło.

Ta musiała być z pewnością zaskoczona tą nagłą nocną wizytą, ale, jako się rzekło, Florek był jej ukochanym synem.

Otóż Florek odczekał, aż matka pójdzie spać.

I to dlatego Florek w swoim niezbyt lotnym umyśle musiał uznać, że i jej należy się pozbyć, aby pieniądze nie zostały później wytropione.

I wiemy już, że po dokonaniu mordu Florek najzwyczajniej w świecie umył się, ubrał i ruszył na poznański dworzec.

W każdym razie, kiedy krawiec, a potem elektromontor, zjawili się pod drzwiami, Florek jechał już pociągiem do Warszawy, a tam, po przybyciu, zjadł śniadanie.

Florek siedzi w więzieniu śledczym.