Mentionsy

Mapa zbrodni. Przestępstwa analogowego świata
Mapa zbrodni. Przestępstwa analogowego świata
23.04.2025 07:00

Hazard, morderstwo i tajemnicze zaginięcia. Zbrodnie kupca Łabędzia i rejenta Bahra

🎙 W pierwszym odcinku "Mapy Zbrodni” Jacek Dehnel i Grzegorz Kalinowski zabierają słuchaczy do Warszawy lat 30. XX wieku – miasta elegancji, ale i przestępczego półświatka. 🔍 Kupiec Łabędź i rejent Bahr – dwóch mężczyzn z dobrych domów – wpadli w nałóg hazardu, zniknęli bez śladu, a ich ciała odnaleziono w makabrycznych okolicznościach. 🃏 Zaczynamy w szulerni na Pradze, przez Sopot i molo, aż po Gujanę Francuską i tamtejszą kolonię karną. Jak hazard prowadzi do zbrodni? Czy sprawców złapano? 🔔 Posłuchaj „Mapy Zbrodni” – podcastu true crime o zapomnianych zbrodniach II RP.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Bahr"

Zgubne skutki hazardu, czyli tragedię kupca Łabędzia i rejenta Bahra.

Na mapie zbrodni Warszawa i ponure losy hazardzistów kupca Łabędzia i rejenta Bahra.

Zbrodnie kupca Łabędzia i rejenta Bahra.

Zbrodnie kupca Łabędzia i rejenta Bahra.

Tak, no to była poważna kwestia logistyczna i tą logistyką zajmował się właśnie Wacław Bahr, pseudonim rejent.

Bahr miał pieniądze od dawna, bo on dorobił się jeszcze w czasach carskich, był przedsiębiorcą budowlanym, dobrze zarabiał, miał żonę, dwie córki.

Stamtąd wyszedł tragicznego dnia Wacław Bahr.

Tam właśnie mieszkał Bahr i stamtąd wyruszał.

Tajemniczo zaginiony Vaclav Bahr, jak już wczoraj w części nakładu donosiliśmy, był dobrze znanym bywalcem sali bilardowej u Lursa.

Śledztwo prowadzone intensywnie przez policję stwierdziło dotychczas, że o godzinie 6 po południu lokatorka domu przy ulicy Mokotowskiej 59, gdzie zamieszkiwał samotnie Bahr, pani Fronkinowa, widziała Bahr'a wychodzącego z domu.

Przez pewien czas Bahr kręcił się po ulicy.

Bahr wsiadł do taksówki i od tej pory wszelki ślad po nim zaginął.

Cały szereg okoliczności skłania do przypuszczenia, że Bahr został zamordowany.

W każdym razie Bahr musiał być również uwikłany w jakąś bardzo ciemną i niebezpieczną aferę, gdyż ostatnimi czasy zdradzał wielki niepokój i jak już wspominaliśmy swój sejf w banku przepisał na nazwisko córki mieszkającej oddzielnie.

W każdym razie władze śledcze, które poszukują już Bahra od kilku dni, dokładają wszelkich starań, ażeby sprawę wyświetlić.

Tak, jeszcze było o tyle ciekawie, że poprzedniego dnia jeden z hazardzistów przegrał pieniądze w organizowanej przez Bahra grę i poprosił o połowę tej kwoty, dosyć niewysokiej jak na ówczesne stawki hazardowe, jako pożyczkę, co było absolutnie wbrew regułom.

Bahr mu tego odmówił i stwierdził, że to jest po prostu niebezpieczne, żeby oni się spotykali przy Mokotowskiej 73, gdzie już był ustalony adres, bo może ten rozsierdzony hazardzista ich wsypać.

Ważne, że Bahr wsiada w taksówkę i rozpływa się w powietrzu.

Ta przypowieść o Bahrze, o jego tajemniczym zniknięciu oczywiście mi jako pisarzowi otworzyła wiele dróg na sfabularyzowanie tej historii.

Ja wymyśliłem sobie, że Bahr po prostu uciekł z pieniędzmi.

Były bardzo rozmaite wersje tego, co się stało z Bahrem.

Natomiast z Bahrem

Sprawa Bahra znów jest głośno grana.

W 1933 roku jesienią znaleziono w Wiśle takie zwłoki, o których sądzono, że to Bahr i rodzina nawet je zidentyfikowała.

Buty i skarpetki utrzymały, ale niestety lekarze patolodzy stwierdzili, że ten człowiek musiał mieć najwyżej 160 cm, a miał Bahr 180, co też nam pokazuje o tym, jak ludzie byli niscy, skoro on przy tych 180 cm był ogromnym, górującym nad innymi olbrzymem.

Nie wiemy, gdzie znalazł się Bahr, czy został zamordowany, czy został uprowadzony, czy może po prostu uciekł z pieniędzmi.