Mentionsy

Mapa zbrodni. Przestępstwa analogowego świata
Mapa zbrodni. Przestępstwa analogowego świata
21.05.2025 07:00

Bandyta ze „Złego”, czyli legenda oprycha Paramonowa

Mijają dwa lata od kiedy ponad pół globu odetchnęło po śmierci Stalina.  W Polsce rządzi jeszcze jego protegowany - Bolesław Bierut.  Ale już niedługo pojedzie do Moskwy „w futerku, aby powrócić w kuferku”.  Za chwilę księgarskie półki weźmie szturmem powieść Leopolda Tyrmanda "ZŁY", a na ulicy Syreny w Warszawie, nie dość czujny milicjant, w wyniku ciosu łomem, straci oko i służbową TT-kę (pistolet samopowtarzalny).  Zrujnowana warszawska ulica śpiewa: „Na Ogrodowej ktoś głośno wrzasnął! To Paramonow młotkiem go trzasnął!" W Podcaście Mapa zbrodni Grzegorz Kalinowski i Marcel Woźniak zabiorą Państwa na niebezpieczną, ale jakże ciekawą podróż w gruzowiska powojennej Warszawy na spotkanie z niesławnym Paramonowem, najsłynniejszym bandytą powojennej Warszawy.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Tyrmand"

Ukazują się także pierwszy numer Po prostu i powieść Leopolda Tyrmanda Zły.

Nie wyobrażam sobie nikogo innego, kto mógłby dzisiaj w tym podcaście wystąpić, bo Marcel, proszę państwa, doktoryzował się z Leopolda Tyrmanda i z jego twórczości.

Po prostu Tyrmand opisuje to, co działo się kilka miesięcy temu wcześniej, jakby przewidując taką erupcję zbrodni.

Tyrmand był świetnym obserwatorem Warszawy i już od lat powojennych, kiedy tylko do stolicy wrócił, zaczął się parać dziennikarstwem.

Może dlatego Tyrmand, znając nie tylko wiatr zmian w polityce, ale i znając miasto, zaproponował

I władze, w tym wypadku wydawnictwo Czytelnik, podlegające domowi książki, zgodziło się taką książkę Tyrmandowi wydać, bo Tyrmand obiecał, że opisze w tej książce chuliganów, bikiniarzy i całe zło, które niczym rak toczy stolicę.

Tyrmand przecież napisał w dzienniku roku 54, że zwłaszcza w przypadku okolic placu Defilad to był największy plac budowy w Europie i podobno warszawiak wdychał średnio

Milicja puszcza się więc w pościg niczym na kartach złego Leopolda Tyrmanda.

Ja jednak myślę, że nie cała ulica sprzyjała Paramonowowi, bo jednak pamiętajmy, że to co opisywał Tyrmand, ten strach bandytyzmem, przed chuligaństwem, te zakazane rewiry, ten straszny dziki zachód, gruzinki polujące na swoich klientów, czyli prostytutki pracujące na gruzowiskach i ich koledzy.

Może tak, ale przypomina mi się znów historia o rzekomo więźniach z aresztu jednego warszawskiego, którzy donoszą w prasie, że pilnie proszą o dostarczenie egzemplarzy złego Leopolda Tyrmanda, który zniknął z ich biblioteki na zakładzie.

Niektórzy przychylni Tyrmandowi bardziej lub mniej mówili, że to on sam taki list do gazety Był napisał, aby zrobić sobie reklamę.

Bikiniarz już w zasadzie był postacią złą, chociaż takim bikiniarzem był niewątpliwie Leopold Tyrmand.

Tak promowane jednak przez Tyrmanda i jego bohaterów w jego książce.

Swoją drogą, bo za chwilę dojdziemy do książki Leopolda Tyrmanda,

O złym bandycie opowiadali doktor Marcel Woźniak, który z Tyrmanda i Złego się doktoryzował.