Mentionsy
#63: Na zachodzie bez zmian, czyli The Clash i ich punkowa diagnoza kondycji świata
🫶🏻 ☕ Chcesz postawić nam kawę? Będzie nam bardzo miło! Jeśli podobają Ci się przygotowywane przez nas treści, możesz nas wesprzeć tutaj:
https://buycoffee.to/lyryki
Z góry dziękujemy!
🎙️ 🎶 W ostatnim odcinku w tym roku bierzemy na tapet utwór-legendę. Ikony punk rocka, czyli The Clash opowiedzą nam co w 1979 roku było ze światem nie tak, a my (spoiler alert!) skonstatujemy, że 46 lat później niewiele się zmieniło. Życzymy Państwu bardzo dobrego i wcale nie apokaliptycznego Nowego Roku 2026!
🎵 Cytowany utwór:
• The Clash - "London Calling" • Album: London Calling (1979) • Label: CBS / Epic • Fragmenty w: -
📝 🎓 Utwór cytowany zgodnie z prawem cytatu (art. 29 i 34 Ustawy o prawie autorskim) – w celach edukacyjnych i analitycznych.
🎧 Gdzie jeszcze nas znajdziesz?
➡️ Posłuchaj nas również na YouTube
➡️ Subskrybuj, komentuj i zostaw łapkę – każda aktywność wspiera nasz podcast!
📲 Obserwuj nas w social mediach:
🔹 Instagram
🔹 Facebook
W naszych mediach społecznościowych znajdziecie podsumowania słownictwa omawianego w odcinkach oraz dodatkowe materiały edukacyjne – rozwijamy tam tematy, które poruszamy w podcaście i podrzucamy jeszcze więcej językowych smaczków!
📬 Masz pomysł na odcinek? Pisz do nas!
Czekamy na Twoje propozycje i pytania: [email protected]
🎶 #theclash #punk #londoncalling #guitar #punkrock #learnenglish #angielski #muzyka #podcast #languagelearning #edutainment #angielskionline #nauczycielangielskiego #angielskiesłówka
O podcaście “Lyryki”:
„Lyryki” to podcast muzyczny, w którym analizujemy znane anglojęzyczne piosenki – od warstwy językowej, przez kontekst kulturowy, aż po muzyczną konstrukcję utworów. Łączymy pasję do języka angielskiego i historii muzyki, tworząc lekkie, a zarazem pełne wiedzy odcinki dla fanów dobrego brzmienia i ciekawych opowieści.
Szukaj w treści odcinka
To był połowa lat 70., 75., 76. rok, kiedy w klubach Nowego Jorku głównie i Londynu zupełnie niezależnie od siebie zaczęły się pojawiać młode kapele, które nie brzmiały jak te hardrockowe zespoły, które eksperymentowały z bardzo wieloma gatunkami, a w ogóle to grały raczej dla przyjemności i z założenia dla małych
Teoretycznie raczej Londyn wzywa albo łączy się.
Nawet nie tyle wzywa, co Londyn się łączy, Londyn nadaje, chyba tak powinniśmy mówić.
London Calling, czyli Londyn nadaje.
No i co ten Londyn nadaje?
No więc Londyn nadaje do faraway towns, czyli do takich odległych miasteczek, do każdego zakątka Wielkiej Brytanii.
A potem Londyn nadaje do Underworld.
Underworld to też mogą być po prostu tutaj w przenośni autorów piosenki maluczcy, wydaje mi się, że Londyn nadaje do każdego dookoła.
Nie wiem, czy się zgadzasz ze mną, że Londyn nadaje albo autorzy piosenki mówią, hej, chłopcy, dziewczyny, dawajcie.
Ja się nie boję, ponieważ Londyn tonie.
To się skończy w Londyntonie, ja utonę pierwszy, będę miał spokój.
Duży taki właśnie przestrach w mediach o tym, że góry lodowe się topią i generalnie poziom wód rośnie i Tamiza zaleje Londyn.
Tamiza jeszcze była nieuregulowana wtedy, nie miała zapory, która z jednej strony ukróciła ruch na rzece i bardzo też odbiła się na ekonomicznej strukturze centrum Londynu, ale z drugiej strony uchroniła właśnie Londyn przed ewentualnymi powodziami, bo rzeczywiście
Dalej też jest znów dobra rada, wskazówka dla tych, którzy się boją, że Londyn nawołuje do zombie śmierci, do zombiaków, że przestańcie się powstrzymywać i zacznijcie oddychać.
No dobra, i Londyn nadaje dalej, woła i nawołuje, że ja nie chcę krzyczeć.
Londyn mówi, że ja nie chcę krzyczeć, ale kiedy rozmawialiśmy zauważyłem, że troszeczkę cię odcięło, że troszeczkę straciłeś przytomność albo zasnąłeś.
No i teraz Londyn znów nawołuje.
Nie, bo przecież jestem nad rzeką, a ja mieszkam nad rzeką, a Londyn tonie, także z wyszków tonie.
Londyn nadaje, woła.
Potem Londyn nadaje At the top of the dial.
Czyli to jest, nie pamiętam, dzielnica Londynu czy miasto po jakieś nieduże, niedaleko Londynu.
W zależności od tego, ile ma cali, to się nazywa tak, w ogóle to byli tacy policjanci, co nosili pewien rodzaj za dnia kiedyś, a inny rodzaj pałek za nocą, bo to jednak było niebezpiecznie i w Londynie na przykład tak.
Ostatnie odcinki
-
#65: "One Night In Bangkok" czyli szachowa rozg...
24.01.2026 13:31
-
#64: Młodzi, gniewni i zabawni, czyli Coolio, M...
06.01.2026 16:45
-
#63: Na zachodzie bez zmian, czyli The Clash i ...
31.12.2025 15:27
-
#62: Cierpienia młodego Michaela czyli doroczny...
23.12.2025 00:19
-
#61: Norah Jones czyli czego o pokorze uczy bal...
21.12.2025 15:10
-
#60: "Bang Bang" czyli jak śpiewa Sinatra bez k...
14.12.2025 11:56
-
#59: "Twist In My Sobriety" czyli wyrafinowany ...
25.11.2025 22:02
-
#58: NAJLEPSZY gitarowy RIFF W 21. WIEKU? "Seve...
17.11.2025 09:04
-
#56: Co, gdzie i czym Nick Cave zrobił Kylie Mi...
29.10.2025 13:40
-
#54: Co się wydarzyło w słynnym Hotelu Californ...
14.10.2025 14:19