Mentionsy
#56: Co, gdzie i czym Nick Cave zrobił Kylie Minogue i dlaczego to piękne.
🫶🏻 ☕ Chcesz postawić nam kawę? Będzie nam bardzo miło! Jeśli podobają Ci się przygotowywane przez nas treści, możesz nas wesprzeć tutaj:
https://buycoffee.to/lyryki
Z góry dziękujemy!
🎙️🙉 W tym odcinku bierzemy na tapet utwór tyle piękny, co mroczny - "Where The Wild Roses Grow" w wykonaniu grupy Nick Cave and the Bad Seeds we współpracy z Kylie Minogue. Rozmawiamy o życiu, śmierci i sztuce. I Netfliksie. To piękny odcinek, serio.
🎵 Cytowany utwór:
Nick Cave and the Bad Seeds feat. Kylie Minogue – “Where The Wild Rorses Grow”Album: “Murder Ballads” (1995)Label: MuteFragment w: -📝 🎓 Utwór cytowany zgodnie z prawem cytatu (art. 29 i 34 Ustawy o prawie autorskim) – w celach edukacyjnych i analitycznych.
🎧 Gdzie jeszcze nas znajdziesz?
➡️ Posłuchaj nas również na YouTube
➡️ Subskrybuj, komentuj i zostaw łapkę – każda aktywność wspiera nasz podcast!
📲 Obserwuj nas w social mediach:
🔹 Instagram
🔹 Facebook
W naszych mediach społecznościowych znajdziecie podsumowania słownictwa omawianego w odcinkach oraz dodatkowe materiały edukacyjne – rozwijamy tam tematy, które poruszamy w podcaście i podrzucamy jeszcze więcej językowych smaczków!
📬 Masz pomysł na odcinek? Pisz do nas!
Czekamy na Twoje propozycje i pytania: [email protected]
🎶 #nickcave #kylieminogue #truecrime #learnenglish #art #murder #angielski #muzyka #podcast #languagelearning #edutainment #angielskionline #nauczycielangielskiego #angielskiesłówka
O podcaście “Lyryki”:
„Lyryki” to podcast muzyczny, w którym analizujemy znane anglojęzyczne piosenki – od warstwy językowej, przez kontekst kulturowy, aż po muzyczną konstrukcję utworów. Łączymy pasję do języka angielskiego i historii muzyki, tworząc lekkie, a zarazem pełne wiedzy odcinki dla fanów dobrego brzmienia i ciekawych opowieści.
Sponsorzy odcinka (1)
"w linku pod tym odcinkiem zobaczycie państwo można nam kupić kawę."
Szukaj w treści odcinka
Jest to obraz Sir Johna Everetta Millay.
Mila-is się pisze, więc powinniśmy czytać Mille, ale przecież to był Brytyjczyk, to jest Millay.
A ja jeszcze sprawdziłem, że Wikipedia mówi, że po brytyjsku się mówi Millay, a po amerykańsku Millay.
A okej, no widzisz, to moje zniekształcenie amerykańskie, czyli pierwsza sylaba akcentowana Millay, a Amerykanie powiedzą Millay.
Jest to niezwykle ciekawa historia w ogóle powstania tego obrazu i tego nurtu balarstwa, z którego pan Millay się wywodził.
Jako, że ta osoba się mocno zna na sztuce, wywodzi się z tego nurtu, pozdrawiam Kasię, to dowiedziałem się, że pan John Everett Millay wywodzi się z, to nie jest chyba nurt w sztuce, ale raczej bractwo takie, tak zwanych prerafaelitów.
Ponoć ten obraz powstawał w ten sposób, że był malowany w naturze, ale ona była domalowywana już później w mieszkaniu i leżała w wannie i podobno tam była, nawet ta woda była trochę podgrzewana jakimiś świeczkami, ale później się wystygła, a artysta, ten John Everett Millay, tak się zapamiętał w tym malowaniu, że ona się sroko przeziębiła, jakoś okrutnie się podobno przeziębiła potem, że jej ojciec też do niego tam przychodził i mówił, że zapłać pieniądze za lekarza, bandyto, bo mi córkę przeziębiłeś, nie?
Ostatnie odcinki
-
#71: Prince czyli rysy na wiecznej miłości oraz...
17.04.2026 14:17
-
#70: „Ironic” czyli kto by pomyślał, że Alanis ...
05.04.2026 19:17
-
#69: Billie Eilish czyli jak się robi muzykę w ...
30.03.2026 15:35
-
#68: Iron Maiden czyli ciężkie granie na jeszcz...
24.03.2026 16:57
-
#67: Poker Face czyli rozwiązłe studium popoweg...
13.03.2026 12:12
-
#66: Britney Spears czyli nieznośna lekkość gat...
03.03.2026 20:02
-
#65: "One Night In Bangkok" czyli szachowa rozg...
24.01.2026 13:31
-
#64: Młodzi, gniewni i zabawni, czyli Coolio, M...
06.01.2026 16:45
-
#63: Na zachodzie bez zmian, czyli The Clash i ...
31.12.2025 15:27
-
#62: Cierpienia młodego Michaela czyli doroczny...
23.12.2025 00:19