Mentionsy
#50: Pearl Jam też nie wie o czym ta piosenka, czyli grunge w służbie fanów!
🎵👂🏻 Macie tak czasem, że słuchacie, wsłuchujecie się, nadstawiacie ucha i nadal nie macie pojęcia o czym śpiewa wokalista? Nie martwcie się, nie jesteście sami!
🎙️ Jubileuszowy 50. odcinek Lyryków poświęcamy zespołowi Pearl Jam, który swoich fanów stawia zawsze na pierwszym miejscu. Omawiamy utwór Yellow Ledbetter ("Jeremy" B-side, 1992), który stał się jednym z najważniejszych przebojów w dorobku grupy - na przekór wszystkiemu i wszystkim. Jakież to grunge'owe!
❓A o czym ta piosenka? Spoiler alert: It's complicated. 🤷🏻♂️
Zapraszamy do interpretacji!
🎵 Cytowany utwór: • Pearl Jam – “Yellow Ledbetter” • Album: "Jeremy" single, B-side • Label: Epic Records
📝 🎓 Utwór cytowany zgodnie z prawem cytatu (art. 29 i 34 Ustawy o prawie autorskim) – w celach edukacyjnych i analitycznych.
🎧 Gdzie jeszcze nas znajdziesz?
➡️ Posłuchaj nas również na YouTube
➡️ Subskrybuj, komentuj i zostaw łapkę – każda aktywność wspiera nasz podcast!
📲 Obserwuj nas w social mediach:
🔹 Instagram
🔹 Facebook
W naszych mediach społecznościowych znajdziecie podsumowania słownictwa omawianego w odcinkach oraz dodatkowe materiały edukacyjne – rozwijamy tam tematy, które poruszamy w podcaście i podrzucamy jeszcze więcej językowych smaczków!
📬 Masz pomysł na odcinek? Pisz do nas!
Czekamy na Twoje propozycje i pytania: [email protected]
🎶 #podcastmuzyczny #pearljam #grunge #90s #LyrykiPodcast #angielskiwmuzyce #analizautworu #kultowepiosenki #angielski #naukaangielskiego #angielskieslowka
O podcaście “Lyryki”:
„Lyryki” to podcast muzyczny, w którym analizujemy znane anglojęzyczne piosenki – od warstwy językowej, przez kontekst kulturowy, aż po muzyczną konstrukcję utworów. Łączymy pasję do języka angielskiego i historii muzyki, tworząc lekkie, a zarazem pełne wiedzy odcinki dla fanów dobrego brzmienia i ciekawych opowieści.
Szukaj w treści odcinka
Powiem od razu, że zespół to Pearl Jam, czyli jeden z tej wielkiej czwórki z Seattle, prawda?
No i właśnie nasz dzisiejszy Pearl Jam.
Zwykle jest to rozmowa między Nirvaną a Pearl Jamem, prawda?
Nirvana grała krótko, za to mocno, a Pearl Jam gra długo, za co też mu się należy szacunek i właśnie dlatego być może ma szansę wysunąć się na prowadzenie, jeżeli chodzi o tą ważność w grunge'owej historii.
Jest taka piosenka Pearl Jamu, która była ich przełomową w zasadzie piosenką.
Pearl Jam przeżywa w tej piosence, że...
Jest to piosenka naprawdę wyjątkowa, naprawdę wybitna i wielu twierdzi, że to jest najważniejsza i najlepsza piosenka z repertuaru Pearl Jamu.
Tak jak też wspomniałeś, że Pearl Jam, Nirvana, Alice in Chains i Soundgarden.
Pearl Jam troszeczkę inaczej, myślę, dawał się odczuć słuchaczom, ale równie mocno wszedł im pod skórę w tym dobrym sensie, że... No właśnie, Pearl Jam to bardzo wprost, choć niekoniecznie jakimś bardzo banalnie prostym językiem, mówił o emocjach.
I wydaje mi się, że Pearl Jam zagospodarował tę część tego pokolenia, która właśnie bardzo mocno przeżywała, nie do końca wiedząc być może co, ale emocje silne mieli.
Choć nie wiem, czy Pearl Jam chciał, żeby to był moralitet.
Dwóch z obecnych członków Pearl Jam, czyli Stone Gossard i Jeff Ament, to są goście, którzy właśnie byli założycielami Mother Love Bone.
Gdyby to nie był grunge, gdyby to nie był Pearl Jam, to ja bym był naprawdę w stanie i gdyby to się działo 20 lat później powstanie tej piosenki, to bym był święcie przekonany, że to jest celowy marketingowy zabieg, żeby właśnie nie powiedzieć, żeby zrobić 17 wersji tutaj, wypuścić po cichu jakieś teorii, żeby tylko się sprzedawało, żeby było nośne, żeby ludzie gadali, szeptali itd.
W każdym razie, Pearl Jam, wracając do bohaterów dzisiejszego odcinka, ma na koncie również płytę właśnie z b-side'ami.
No, Pearl Jam to jest bardzo płodny, mogę tak powiedzieć?
To jest b-side właśnie, Soul to Squeeze, która pojawiła się w 93 roku, podobne czasy co ten dzisiejszy Pearl Jam.
Pearl Jam to nie jest tylko grunge w wersji muzycznej, lirycznej, to jest też grunge w wersji takiej społeczno-zaangażowanej, to jest walka o, no właśnie, o coś.
Czyli na przykład, jeżeli był zespół, który chciał zorganizować koncert i chciał pójść do, nie wiem, ty jako Jacek masz swoją salę koncertową w Warszawie, przychodzi do ciebie zespół X i mówi, taki Pearl Jam powiedzmy, przychodzi i mówi, ej Jacek, byśmy zagrali koncert u ciebie.
No więc idzie ten zespół, taki Pearl Jam do Ticketmaster i mówi, chcielibyśmy zagrać koncert w sali koncertowej Jacka, a Ticketmaster mówi, oczywiście, nie ma problemu, najmniejszego, koszt biletu będzie taki.
No i w tym momencie zaczynają się problemy, ponieważ Pearl Jam od zawsze, i tak jest do dziś, w centrum swojego istnienia stawiał fanów, słuchaczy.
Więc dla Pearl Jamu...
Pearl Jamu nie urządzało to, że Ticketmaster doliczał sobie między 3 a 6 dolarów, co wtedy to nie było tak strasznie mało, jakby się mogło wydawać dla takiego młodego człowieka.
A Pearl Jamowi bardzo zależało na tym, żeby te bilety były tanie.
Ta walka, od razu państwu mówię, jeżeli ktoś się zastanawia, była niestety sromotnie przez Pearl Jam przegrana, ponieważ Ticketmaster to był monopolista.
Dwóch członków zespołu Pearl Jam, nie Eddie Vedder, ale właśnie założyciele Jeff Ament i Stone Gossard, zeznawali w kongresie na komisji, jest co nagrania z tego, bardzo ciekawie to wygląda, dwóch takich trochę panczurów graczowych, obwiesiów, którzy się stresują, trochę się śmieją nerwowo, zeznają przed wielkimi, ważnymi kongresmenami i kongreswomankami.
Ci politycy zrobili sobie trochę reklamę kosztem Pearl Jam, bo oni tam zadawali takie pytania, tam był jakiś taki polityk, który powiedział, no ja się chciałem nauczyć takiego jednego z waszych numerów, ale jeszcze mi nie wychodzi, hahaha.
Nie był zły ruch, bo na tym też trochę ta legenda założycielska Pearl Jamu się opiera, albo jest przynajmniej w centrum tego.
Absolutnie bezgranicznie kochający fanbase jak Pearl Jam.
I to wynika tylko i wyłącznie z tego jaki Pearl Jam jest dla fanów, a nie z tego, że są po prostu fajni albo że fajną muzykę grają.
Otóż w efekcie tych działań Pearl Jamu, po latach co prawda, udało się wynegocjować taki, czy wymusić w kongresie taki zapis, że na biletach musi być napisane jaka jest opłata kosztów, jakie są koszty obsługi doliczone, tak żeby
Oczywiście dzisiaj Pearl Jam dogaduje się z Ticketmaster'em w tym sensie, że Ticketmaster kontroluje cały czas te różne miejsca, w których odbywają się koncerty, no ale nie jest to już oś sporu główna.
Dobra, zdryfowaliśmy na tematy różne, to jeżeli pozwolisz, to ja teraz zagraję drugi temat, który sprawia, że fani są Pearl Jamowi wdzięczni dozgonnie.
Pearl Jam zauważył bardzo szybko, że jest wielkie zapotrzebowanie na ich muzykę, na ich nowe
Więc mniej więcej w 2000 roku Pearl Jam zaczął wydawać
Do dziś, według różnych danych, Pearl Jam wydał od 14 do 350 takich wydawnictw.
I to wszystko właśnie jest dla fanów po to, żeby oni mieli dostęp do muzyki Pearl Jamu za każdym razem w trochę nowej wersji, w trochę innym wykonaniu, w trochę innej, może nie aranżacji, ale w trochę innym nastroju zagrane.
A przy Pearl Jam to legalna zabawa.
Aczkolwiek tutaj wrzućmy trochę, dodajmy troszeczkę dziakciu do tego słodkiego mariażu Pearl Jamu z ich fanami, gdyż to nie jest tak,
Że Pearl Jam nigdy nie miał zatargu ze swoimi fanami.
Otóż jest taka historia, nie wiem czy ty wiesz, że przez to, że Pearl Jam, a Eddie Vedder swoim głosem, swoją personą jakby to utożsamiał, czy ucieleśniał, nie wiem, ucieleśniał może, opowiadali się bardzo mocno, często za różnymi kwestiami społecznymi, sprawy ważne dla nich.
Swoją drogą, Pearl Jam był pierwszy.
A Pearl Jam był, zdaje się, dużo spokojniejszy w tej kwestii.
No i jak się nie trudno domyślić, Pearl Jam i Eddie Vedder nie byli zbyt przychylni temu pomysłowi.
I Pearl Jam mierzy się do dziś pewnie.
No, więc Pearl Jam ma wartości, mieli zawsze wartości, które nie byli, nie bali się, jakby, po prostu, które, których bronili i tyle, co ja będę tutaj dużo gadał.
Tam jest bardzo wiele ciekawych informacji również o Pearl Jamie i MTV bardzo dużo.
Także tutaj też miałby się do czego przyczepić w przypadku Pearl Jamu.
Ale wiesz co, tak już powiedzieliście to jedwanie, to może pójdźmy w tę krótką historię o tym jeszcze, o tym Kercie Cobainie i Pearl Jamie.
O Pearl Jamie nikt tak nie mówił.
Pearl Jam nigdy w ocenach krytyków nie był uznawany za...
Ja tutaj uważam, że to jest nie fair, bo osobiście muzyka Pearl Jamu jest dla mnie bardzo dobra.
U Pearl Jamu tego nie ma.
W Pearl Jamie masz bardzo... Ja tam widzę więcej punku.
Ja nie mówię, że Nirvana mi się nie podoba, absolutnie uwielbiam, ale Pearl Jam to jest emocje.
Podobno chwilę przed tą okładką Nirvana i Pearl Jam byli już dogadani, że będą wspólnie na okładce jakiegoś tam innego magazynu w edycji świątecznej.
Była taka historia Pearl Jamowa o tym, że oni byli bliscy rozstania, bo kapela leciała gdzieś na jakiś koncert.
Pod koniec 1992 roku Red Hot Chili Peppers, Nirvana, Pearl Jam, kolejność do ustalenia.
Pearl Jam był najmłodszą z tych kapel i najmniej rozpoznawalną powiedzmy.
Głównie dzięki MTV i dzięki też temu, że występuje tam Chris Cornell chyba z Soundgarden, a w tle lecą piosenki Alice in Chains, Pearl Jamu i tak dalej, zyskał życie.
Więc to jest też związek Friendsów z Pearl Jamem.
Czy ty wiesz, jak zespół Pearl Jam się miał nazywać, zanim się nazywał Pearl Jam?
I tak się miał nazywać zespół Pearl Jam, Mook i Blaylock, tak się je określali.
No nie wchodziło to w grę, nie mogli się nazywać Mookie Blaylock, więc zostali Pearl Jam, zaraz powiem jaka jest legenda założycielska nazwy Pearl Jam, ale uczcili Mookie'ego Blaylocka, którym się oczywiście bardzo fascynowali jako fani koszykówki.
A Pearl Jam to po prostu zwyczajna burza mózgów ponoć, aczkolwiek dorobili do niej jakąś taką durną teorię, że babcia Ediego Vedera, o imieniu Pearl, podobno kiedyś zrobiła im halucynogenne konfitury, jakiś tam dżem, więc Pearl, dżem i dlatego ten.
Też trochę pokazującą szacunek Pearl Jamu do zobowiązań, do fanów też.
I z Pearl Jamem jest taka historia, że w 91 roku jak oni już istnieli jako zespół i już mieli nagraną płytę Ten, ale ona nie odniosła sukcesu, bo ona nie od razu odniosła sukcesu.
No i później w międzyczasie tak się złożyło, że Pearl Jam stał się bardzo popularny.
Więc teoretycznie można by zakładać, że ich management chciałby renegocjować udział Pearl Jamu albo moment, w którym występują może jako headliner, albo może później, bo może w ostatnim dniu czy coś, a oni się rzucili nie, dobra jedziemy, jesteśmy umówieni tak, to jedziemy i robimy tak.
Wiesz, że miesiąc temu z lekkim okładem perkusista zespołu Pearl Jam, czyli Matt Cameron, odszedł z zespołu?
Nie wiem czy z banerem, chyba nie chodzi o to jak to wygląda z zewnątrz, tylko że w środku jest jakby całe przedsięwzięcie pod tytułem Pearl Jam.
Pearl Jam HQ.
A propos nauki języka angielskiego, a propos zespołu Pearl Jam i a propos piosenki Yellow Let Better.
Ja tak cieszę się, że 50. odcinek naszego podcastu, taki jubileuszowy, był o Pearl Jam.
Ostatnie odcinki
-
#71: Prince czyli rysy na wiecznej miłości oraz...
17.04.2026 14:17
-
#70: „Ironic” czyli kto by pomyślał, że Alanis ...
05.04.2026 19:17
-
#69: Billie Eilish czyli jak się robi muzykę w ...
30.03.2026 15:35
-
#68: Iron Maiden czyli ciężkie granie na jeszcz...
24.03.2026 16:57
-
#67: Poker Face czyli rozwiązłe studium popoweg...
13.03.2026 12:12
-
#66: Britney Spears czyli nieznośna lekkość gat...
03.03.2026 20:02
-
#65: "One Night In Bangkok" czyli szachowa rozg...
24.01.2026 13:31
-
#64: Młodzi, gniewni i zabawni, czyli Coolio, M...
06.01.2026 16:45
-
#63: Na zachodzie bez zmian, czyli The Clash i ...
31.12.2025 15:27
-
#62: Cierpienia młodego Michaela czyli doroczny...
23.12.2025 00:19