Mentionsy

Ludzie
Ludzie
16.06.2025 23:00

Fit Mama Edyta Litwiniuk. Audycja Krzysztofa Łoniewskiego

Edyta Litwiniuk - była lekkoatletka, triathlonistka, znana przede wszystkim z mediów społecznościowych, gdzie występuje jako Fit Mama. Jest matką trójki dzieci, promuje zdrowy tryb życia wśród przyszłych i obecnych mam, a także przygotowuje do triathlonu niezwykłego zawodnika - mężczyznę z zespołem Downa. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "Edy"

Bohaterką dzisiejszej audycji jest Edyta Litwiniuk, triatlonistka Fit Mama, tak znana szerzej publiczności internetowej, osobowość internetowa.

Sam nie wiem, jak cię jeszcze, Edyta, przedstawiasz.

Aczkolwiek za krótko, bo tak jak teraz patrzę z perspektywy czasu, kiedy skończyłam swoją karierę, to naprawdę było to wcześnie.

No to tak, no mówię, walczyłam, ale już po trzeciej ciąży, kiedy też miałam taki epizod dziennikarski i pracowałam w magazynie Shape, nie wiem, może kojarzysz, bo też był taki fitnessowy.

Byłam tam redaktor naczelną przez pewien czas i wtedy właśnie zeszłam w trzecią ciążę i już powiedziałam nie, po prostu koniec.

Był taki rok, to było po właśnie drugim porodzie, kiedy ja właśnie jeszcze urodziłam tą moją drugą kochaną córeczkę i miałam też wyrzuty sumienia względem tej pierwszej.

No i potem jak ta moja druga córeczka zaczęła już mówić i tylko cały czas tata, tata, bo akurat mój mąż wtedy pracował na etacie, jeszcze miał, ustalił w pracy taki ruchomy czas pracy, więc zaczynał o 6, kończył o 14, więc w ogóle luksusowo, bo zabierał wcześniej dzieci ze żłobka.

I to był taki moment w moim życiu, kiedy wszystko totalnie przewartościowałam.

I nie tylko ja zastanawiam się, jak ty to robisz, Edyta.

Uwielbiają uczestniczyć w takich zawodach jako wolontariuszki, bo zawsze wtedy pomagają organizatorom, rozdają medale, obsługują punkt żywieniowy.

Jedynie myślę, że te kwestie takie infrastrukturalne,

Naprawdę, sport jest takim narzędziem, że jeżeli wejdziesz w tym, w to całym lub całą, to jesteś w stanie zajść naprawdę w miejsca, w które nie podejrzewałeś, że zajdziesz kiedykolwiek w życiu.

Tak, mówią Edy.

Bo Pani Edyta powiedziała, że tego nie powinnyśmy jeść, że powinnyśmy się ruszać, wyjdźmy na dwór.

I przyszła ta cała szefowa z tego urzędu miasta, mówi, panie Edyto, bo tu czeka na panią taka Melania, ale ja nie wiem, czy mogę ją wpuścić.

Ja mówię, jejku, Melania, to jest jedyna Melania, którą zamierzali, to jest ta dziewczyna, to ja wychodzę od razu.

Ja akurat siadam wtedy do pisania planów treningowych, bo zawsze w niedzielę zbieram raporty od moich podopiecznych i co tydzień im wysyłam plany treningowe.

Jestem wtedy na siebie

Dobra, środa to będzie taki dzień, kiedy ja będę po prostu leżała tylko.

I to był też taki czas, że ja też wtedy myślałam o ciąży i one pytają jak ćwiczyć tam tych swoich trenerów.

A oni mówią, Jezu, ja się nie znam, idź do Edy.

W sumie wtedy to nie było jakoś też dużo, załóżmy, no może to były za trzy, cztery dziewczyny.

I mówię, jeżeli nie ma takich treści w sieci, to założę swój profil na Facebooku, bo się zaczęło właśnie wtedy od Facebooka.

No i założyłam Fit Mama Edyta Litwiniuk po prostu i to pierwsze posty to dotyczyły właśnie aktywności kobiet w ciąży.

Różnie, więc mając te doświadczenia, to nadal czasami się tak wzdrygam, jak widzę w internecie gdzieś tam posty, kiedy kobieta w takiej zaawansowanej ciąży dźwiga bardzo duże ciężary, czy biega, bo musimy też mieć świadomość tego, że okej, czujemy się dobrze w tej ciąży, jest wszystko okej, ale są konsekwencje pewnych zachowań, typu dźwigamy takie duże ciężary.

Edyta, teraz chciałbym wejść w tę twoją część życia triatlonową, bo ty jesteś naprawdę triatlonistką, która pokonała Ironmana.

Tak, to już, to więc to było wtedy, znaczy generalnie Ironman to jest 3,8 kilometra pływania, jeśli dobrze nawigujesz, bo to jest ważne.

No i pamiętam, że taka moja przyjaciółka mówi, Edy, słuchaj, a ty myślałaś o triathlonie?

Zrobiłam też wtedy połówkę, ale to tak po prostu na ukończenie.

To też była fajna akcja, bo wtedy zadzwonili do mnie organizatorzy Labo Sport.

I ja potem już praktycznie każdy taki większy start, który gdzieś tam sobie wymyśliłam po drodze, to zawsze dedykowałam Bartusiowi, że właśnie zawsze start to...

Wtedy sięgnęłam po tego kamanosa.

Tak, mięso w nogci, ale już wtedy mnie nie bolało.

Tak, dziewczyna z ekipy Labo i mówi, Edy, jak ty tak wygrywasz bez tego trenowania, to może... Ja mówię, jak to bez trenowania?

Jeszcze mój mąż mi krzyknął, że Edy na następnym okrążeniu już przywiozę dziewczynki, bo były ze mną moje córeczki, ale nie zrobiliśmy im tego, żeby one tam 10 godzin czekały na mnie na trasie, bo przecież mój mąż się wykończył razem z babcią.

Patrzę, 11-01-55 i wszyscy znajomi mi piszą, Edy, do poprawki, nie złamałaś 11 godzin.

I ona mówi, Edy, a i czekałyśmy na wynik rezonansu magnetycznego, bo udało mi się zrobić dosłownie dzień przed wylotem.

I ona mówi, Edy, czekamy na ten wynik, ale jeżeli tylko coś będziesz czuła, bo masz takie niespecyficzne objawy,

Patę poznałem, wspaniały facet, był kiedyś u nas w trzeciej stronie medalu, tak.

Mówi, Edy, trzy słowa wsparcia do zawodnika.

On mówi, Edy, zrobię to dla ciebie.

Nawet wczoraj, jak tam kawałek biegłam za ogrodzeniem i wspieraliśmy Bartka, to jego tata mówił, Edy, jak ty poukładałaś te klocki?

Bartek jest tak, on mówi, że Edy musi wiedzieć, jak ja trenuję, więc on mi co trening wysyła link do swojego connecta.

I wtedy po prostu staram się im tak na spokojnie, że mówię dobra miesiąc i zobaczmy, na razie zmniejszmy ten budżet godzin treningowych o połowę.

Edyta, i na zakończenie powiedz o roli twojego męża w tym twoim biznesie, w twoim życiu, w twoich startach, przygotowaniach do startów.

Edyta Litwiniuk była gościem cyklu Ludzie.