Mentionsy

Love is on the air
Love is on the air
11.12.2024 09:50

Miłość cierpliwa jest

Historia Pauliny i Pawła to opowieść o miłości, która dojrzewała powoli, o pewności, która pokona każdy lęk, i cierpliwości, bez której nic by się nie udało. To love story utkane z tysiąca i jednej rozmowy, wielu odmów i jednego listu, który wcale nie zmienił wszystkiego, tylko jeszcze bardziej historię skomplikował. I to też na końcu opowieść o tym, że jak źle by nie było, to na końcu czeka nas nagroda.

Podcastu „Love is on the air” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz YouTube.

Rozdziały (6)

1. Wprowadzenie i pierwsze spotkanie

Podróżnicy opowiadają o swoim pierwszym spotkaniu podczas rozmowy o pracę, gdzie Paweł miał nie być, ale zaszedł w ich zainteresowanie.

2. Pierwsze wrażenia i relacje zawodowe

Paulina opowiada o swoich wrażeniach na Pawła i jak relacje zawodowe między nimi się rozwijały.

3. Historia osobistej i zawodowej

Paulina i Paweł opowiadają o swoich osobistych relacjach, zawodowych związkach oraz jak relacje zawodowe z Pauliną wpłynęły na ich życie.

4. Rozstanie i decyzje

Paweł opowiada o swoich decyzjach i terapii, które prowadziły do odkrycia swoich uczuć wobec Pauliny i pisaniu listu do niej.

5. List i jego odczytanie

Paweł opowiada o procesie pisania listu do Pauliny i odczytania go do niej, podczas gdy Paulina opowiada o swoim odczuciu.

6. Ogłoszenie relacji w pracy

Paulina i Paweł szczegółowo opisują proces ogłoszenia swojej relacji w pracy i wokół siebie, omawiając reakcje kolegów oraz sposób na to, jak to zorganizowali.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 3 wyniki dla "Boże"

No to jest bardzo ostrożnie, nie lubimy tego słowa rodzina i firma i rodzina, to nie, ale rzeczywiście, żeby nauczyć się budować takie zdrowe, dorosłe relacje, bo wierzę, że tyle czasu spędzamy w pracy i też zawsze to powtarzamy i sobie wzajemnie i innym osobom, że fajnie spędzać tam jakościowy czas, nawet jeśli jest trudno, to żeby on był jakościowy, a nie taki, że o Boże, poniedziałek, a ja jestem spięta, bo muszę iść do pracy.

No mi się jakieś fundamenty rozwaliły i grunt pod nogami i tutaj chwała Bogu i pozdrawiam wszystkie moje przyjaciółki, które były obecne, różnie reagowały, bo też niektóre były wściekłe, niektóre były, Boże, najwspanialsza rzecz na świecie Ci się właśnie wydarzyła, ale były też takie, co on sobie myślał, jak on mógł to teraz zrobić, to jest jakiś poroniony pomysł i tak dalej.

Boże, ja nie wiem.