Mentionsy
#3 Rosja się nie rozpadnie. Jakie scenariusze naprawdę są możliwe?
#3 Rosja się nie rozpadnie. Jakie scenariusze naprawdę są możliwe?
Jak naprawdę może wyglądać Rosja w 2036 roku? Czy czeka ją stagnacja, faszyzacja życia publicznego, czy może kontrolowany „reset” — i czy Zachód ma jeszcze narzędzia, by ten kierunek zmienić? O tym, co widać pod powierzchnią rosyjskiej polityki i gospodarki, opowiada Marcin Łuniewski, dziennikarz i autor książki „Rosja. Od rozpadu do faszystowskiej dyktatury. Scenariusze przyszłości 2026–2036”. Rozmawia Maks Walewski
Szukaj w treści odcinka
Nie jest i na początku trochę się opierałem, jak rozmawiałem z wydawnictwem, bo najpierw chciałem napisać książkę po prostu o tym, jak Rosja się zmieniła od wybuchu wojny, tej pełnoskalowej.
Kilku scenariuszach o przyszłości Rosji, więc powiedziałem, że ok, spróbuję, natomiast po pierwsze te ramy czasowe jednak, żeby były takie realistyczne, czyli nie Rosja 2050 albo 100, bo wtedy to się wszystko może zdarzyć, tylko właśnie te 10 lat, czyli ten 2036 to jest ten data, kiedy teoretycznie Władimir Putin ostatni raz może rządzić Rosją, czyli skończy się jego szósta kadencja, a teraz oficjalnie druga, bo wyzerowano mu kadencję w 2020 roku.
Natomiast ciągle jeszcze jest daleka sytuacja do tego, co było na przykład w latach 90-tych, tej wielkiej smuty, jak Rosjanie nazywają czasy jelcynowskiego kryzysu.
I wtedy faktycznie by tak było, gdyby ta gospodarka była państwowa w 100% i była zarządzana odgórnie, no to by pewnie upadła i Rosja już by nie walczyła.
Oczywiście kosztem Rosjan, wiadomo, to się odbija na zwykłych Rosjanach, natomiast tymi się Kreml najmniej martwi.
Jak ktoś twierdzi, że jest świetnie, sankcje nie działają, to nie jest oczywiście prawda, bo dziura w budżecie rosyjskim rośnie i wiadomo, że Rosja przez to też mniejsze postępy na froncie robi, bo ta gospodarka trzeba ją balansować.
Rozmawiam z Marcinem Łuniewskim, autorem najnowszej książki Rosja.
Czy Rosjanie popierają albo nadal popierają tę wojnę?.
Jest Centrum Lewady, które ciągle działa dzielnie i próbuje z Rosjanami rozmawiać, natomiast Rosjanie po prostu nie zawsze chętnie odpowiadają zgodnie z prawdą.
Natomiast według ostatniego sondażu Lewady chyba 30% Rosjan chce kontynuowania wojny, bo to nie jest tak, czy popierasz wojnę, bo wtedy to wszyscy odpowiedzą, że tak, bo się będą bali, więc trochę tak Lewada to obchodzi.
No i jednak większość chce widać, że są zmęczeni Rosjanie, więc chce, żeby ta wojna się zakończyła.
Szacuje się, że około 20% Rosjan jest przeciwnikami i Putina i wojny, natomiast no oczywiście w Rosji możliwości protestu są zerowe obecnie.
No więc to się tak rozkłada, że jednak ta wojna jest napędzana biernością Rosjan.
Ja o to pytam dlatego, że zgodnie z jednym z takich popularnych scenariuszy, które miałyby prowadzić do porażki Rosji czy jakichś w Rosji przemian, no to właśnie zmęczenie Rosjan wojną bądź jakaś niechęć do jej kontynuowania miałyby
No bo oczywiście większość z nas pewnie by chciała, żeby ta Rosja nam nie zagrażała.
No a wydaje się, że taką najprostszym sposobem, żeby Rosja przestała nam zagrażać to jest jak Rosja się rozpadnie na mniejsze części, bo wtedy zajmie się sobą albo po prostu będzie niegroźna, bo będzie z nami graniczyła jakieś
Nie jest taki kryzys gospodarczy, bo Rosja carska była niewydolną gospodarką rolniczą tak naprawdę.
Po pierwsze w ogóle różniące się od Rosji bardzo, bo przecież Bałtowie kompletnie nie ta grupa kulturowo-etniczna niż Słowianie, niż Rosjanie.
No a dzisiejsza Rosja tak naprawdę poza, nie wiem, Tatarstanem, który się odwołuje do hanatu kazańskiego z XVI wieku.
Rosja jest o wiele bardziej monoetnicznym państwem, bo dziś 82% mieszkańców Rosji to są Rosjanie etniczni.
Tego nie ma teraz w Rosji, większość to są Rosjanie.
Natomiast Rosjan dalej jest tam około 30% w obu tych republikach plus mniejsze narodowości.
Więc po pierwsze to nie jest aż tak dominująca liczba, bo ci Rosjanie tam są i raczej nie będą się chcieli odłączyć od swojej wielkiej ojczyzny na rzecz małego Tatarstanu.
Oni raczej się czują Rosjanami i raczej nie kultywują tradycji swoich przodków, szamanizmu, wierzeń innych też, które tam były.
Raczej się po prostu czują Rosjanami.
Jeśli Rosja się nie rozpadnie, o tym rozmawialiśmy, że jest to raczej mało prawdopodobne, to co nas czeka i co czeka ten kraj?
No jeśli się skończy wojna, a pewnie się skończy w końcu, no to Rosja tej Ukrainy i tak nie odpuści, więc będzie próba destabilizacji.
Natomiast najlepiej jakiegoś słabego albo skorumpowanego, jakiegoś oligarchę, bo wtedy Rosja oczywiście od razu byłoby jej łatwiej wpływać na ten kraj, próbować wpływać na ten kraj.
Sądzisz, że Rosjanie mogliby mieć tak duży wpływ na wynik wyboru?
od Zeleńskiego albo ktoś bardziej podatny na wpływy chociażby finansowe, to na pewno Rosja będzie próbowała.
Więc Rosja będzie robiła wszystko, żeby chociażby nie Załużny, jeśli on wystartuje.
Natomiast no wiesz, akty sabotażu, kampanie dezinformacyjne w internecie, no to wszystko przecież jednak łatwiej Rosjanom wpływać na Ukraińców, bo może się Ukraińcy na mnie obrażą, ale no jednak kultura jest dość podobna.
Jeszcze, więc Rosjanom też łatwiej, bo mniej więcej tą mentalność Ukraińców gdzieś tam, prawda, mają rozgryzioną, więc łatwiej im będzie.
Język jest podobny, część ten sam, bo Ukraińcy część mówią po rosyjsku, więc na pewno Rosjanom będzie łatwiej wpływać, prawda, na emocje, próbować, bo nie wiem, czy to się uda, i destabilizować Ukrainę niż jakiś inny kraj, prawda, oddalony, nawet Stany Zjednoczone, bo tam jednak trzeba, prawda, bardziej wejść wewnątrz myślenia Amerykanów, żeby ta akcja dezinformacyjna była sukcesem.
Więc ja się obawiam, że to jest Rosja, która nie zrezygnuje z Ukrainy, to jest Rosja, która nie zrezygnuje też z wojny hybrydowej, z mniejszym, większym natężeniem, to prawda będzie zależało czy Kreml będzie chciał np.
Natomiast dalej celem będzie podważanie tego świata pojałtańskiego, jak to Rosjanie mówią, czyli dominacji Zachodu.
No i podejrzewam, tak jak w książce pisze, że niestety jeszcze większy, znaczy niestety dla nas może mniej, dla Rosjan niestety, po prostu zamordyzm, no bo kiedy raz już te represje się wprowadziło,
A jeszcze gdyby się udało z Trumpem jakoś dogadać, że ta Europa, to Trump ją zostawia, a my tutaj się dogadajmy jako dwa mocarstwa, albo dwóch siłaczy, strongmanów, no to Rosja będzie jeszcze bardziej rozochocona, bo uzna, że ma carte blanche w Europie.
To rozumiem scenariusz, w którym albo Rosja tę wojnę zdecydowanie wygrywa, albo dochodzi do jakiegoś zawieszenia broni czy porozumienia pokojowego, które de facto nie zadowala żadnej ze stron.
Niestety ustalmy, że raczej Ukraina ziem nie odzyska już zajętych przez Rosjan.
Więc tak, albo to będzie Rosja, która jeszcze więcej zdobędzie i udaje się jeszcze więcej wetknąć w ten plan pokojowy, albo to będzie Rosja, która zostanie na tym, co ma teraz, ale będzie niedosyt i będzie pewna chęć rewanżu też.
Czy jest jakiś scenariusz, czy może my bylibyśmy w stanie doprowadzić do takiego stanu, w którym Rosja musiałaby zmienić się, np.
No to może być tak, że Rosja będzie musiała przystopować i zrobić taki reset, tylko on oczywiście będzie pozorowany.
Natomiast nie chce mi się trochę wierzyć, bo jednak Putin ciągle w oczach zwykłych Rosjan jest symbolem.
Rosja od rozpadu do fasztowskiej dyktatury.
Ostatnie odcinki
-
Wybuch, który zaskoczył wszystkich. Ukraińska r...
10.02.2026 09:57
-
Kratki za lajki. Cyfrowe represje na Białorusi
28.01.2026 21:25
-
Miasta, których nie było na mapach. Nad czym pr...
10.01.2026 12:00
-
Nieobywatele Łotwy i Estonii
27.12.2025 12:00
-
Czy ukraiński system antykorupcyjny działa?
17.12.2025 03:43
-
#3 Rosja się nie rozpadnie. Jakie scenariusze n...
30.11.2025 21:19
-
#2 Czy Mołdawia zjednoczy się z Rumunią?
15.11.2025 12:00
-
#1 Maks Korż — podwórkowy internacjonalista czy...
03.11.2025 10:10