Mentionsy

Lewackie Pitolenie
Lewackie Pitolenie
16.06.2025 07:00

Mądrze Gada 12: Magdalena Malinowska o norweskiej szkole

Send a text

Nasza dzisiejsza gościni, Magdalena Malinowska, od 13 lat mieszka i pracuje w Norwegii jak nauczycielka języka angielskiego. Byliśmy ciekawi, jak wyglądają różnice pomiędzy polskim a norweskim systemem szkolnictwa: czy Polska powinna sąsiadów zza morza brać za wzór, czy może wręcz przeciwnie, to Norwegowie mogliby się od nas czegoś nauczyć?

Rozmowę prowadzi #Magdalena Lasota 

* * *

Nazwa tej audycji jest nieco ironiczna. Takimi słowami oburzeni prawicowi czytelnicy podsumowywali kiedyś artykuły w prowadzonym przez Maćka i Tomka portalu Gazeta Elektroniczna. Choć jednak serca mamy bardziej po lewej niż po prawej, to załoga podkastu różni się w swoich poglądach, co pozwala nam toczyć dyskusje i spory które - mamy nadzieję - są interesujące również dla naszych słuchaczy.

Jako że postanowiliśmy oddzielić nasze pitolenie od mądrego gadania, które często prezentują zapraszani przez nas goście, nasze wywiady będą teraz ukazywać się w serii Mądrze Gada.

Rozsianą po świecie ekipę przygotowującą te podkasty tworzą:

Alex Cetera - archeolog z Londynu Magdalena Lasota - fotografka i przedsiębiorca z Wrocławia Adam "Beret" Mańczuk - nomad, żeglarz, hippis i programista pomieszkujący wszedzie po trochu. Tomasz Oryński - niezależny dziennikarz i kierowca ciężarówki mieszkający w Helsinkach Maciej Przybycień - dawniej redaktor prasy polonijnej a dziś barman i programista żyjący w Edynburgu Dariusz Wójcicki - project manager z branży IT mieszkający w Warszawie

W pierwszym okresie działania podkastu współpracowała z nami także Martyna Sokołowska, dziennikarka z Sanoka.

Kontakt: [email protected]


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Szkoły"

I moje porównania między szkołą polską a norweską będą oparte na moich doświadczeniach w Norwegii oraz obserwacjach szkoły polskiej lub oparte na rozmowach z moimi bratanicami lub bratankami, którzy przez tę szkołę przeszli lub są w szkole w systemie polskim.

Tak, ucznia i osoby dorosłej, która obserwuje i rozmawia na temat systemu, na temat szkoły w Polsce.

Jedną z podstawowych funkcji szkoły jest to, żeby

Tak, jakoś tak, to co mnie bardzo zaskakuje, to co mówisz o tym, że można postrzegać szkoły jako siedlisko patologii.

Nie, nie, myślę, że to, wiesz, że to się nie da, nie da tak jakby oddzielić szkoły od całego społeczeństwa, od tego, jak społeczeństwo funkcjonuje i myślę, że to jest też różnica między naszymi, ogromna różnica między naszymi społeczeństwami, gdzie

że jednak ten dystans pomaga w zachowaniu porządku w klasie, dyscypliny, bo to pamiętam i moje ciało to pamięta ze szkoły, ale teraz nie wyobrażam sobie pójścia w drugą stronę, zachowania tego dystansu.

Jedno ma się nijak do drugiego, w sensie... Ale nie, nie, ja nie pytam jakby z mojej pozycji, bo jakby ja mam swoje podejście do polskiej szkoły i doszło do tego, że mimo że chciałam, żeby moje dzieci chodziły do placówek publicznych, to jak doszło co do czego, to musiały pójść do placówek prywatnych.

No, więc tak, na pewno jest to duży temat i niektóre szkoły, wyobrażam, znaczy wiem, że szkoła w Oslo, czyli ogólnie mówię o szkołach, o szkole jako instytucji, nie konkretnej szkole.

szkoły, w których większością są dzieci, które mówią w innych językach, a nie po norwesku.

Kontakt między szkołą a domem i też między szkołą a innymi placówkami wspomagającymi, czyli na przykład pedagogami spoza szkoły jest jakby kluczem, podstawą do dobrego funkcjonowania ucznia.

Bo w Polsce języki to jest przede wszystkim gramatyka i wkuwanie słówek i potem te dzieciaki wychodzą ze szkoły i nie potrafią się wypowiedzieć, tak?

I to jest dosyć też kolejny zarzut do polskiej szkoły.

Ja mam dużo tych zarzutów do polskiej szkoły.

Szkoły jako instytucje stać było na pójście w cyfryzację tak na 100%, czyli każdy dostał padlet, dzieci w postołówce dostawały padlety, a później komputery na własność i się totalnie to nie sprawdziło i teraz odchodzimy od tego i cieszymy się, jak szkoła ma pieniądze na to, żeby kupić papierowe książki.

Coraz bardziej podobają mi się szkoły alternatywne, na przykład szkoła Steinera, która jest szkołą prywatną w Norwegii.

Czyli tak jak w Polsce szkoły prywatne i w szkołach prywatnych jest lepszy dostęp do nauczyciela, jest lepsza komunikacja, a w szkołach państwowych jest tak trochę tak na odwalsie zrobione.

I podejrzewam, że to samo może być w Norwegii, że szkoły państwowe, mimo że są lepiej postawione niż szkoły polskie, to zawsze mają jakieś niedostatki, które można jakoś w prywatnych placówkach da się zrobić.

Myślę, że łatwo tak uogólniać, że w norweskiej szkole jest super i ten skandynawski system jest świetny, w przeciwieństwie do polskiej szkoły.