Mentionsy

Lewackie Pitolenie
Lewackie Pitolenie
20.04.2026 07:00

Lewackie Pitolenie o tym, czy Europa da radę porzucić amerykańskie korporacje.

Send us Fan Mail

W tym odcinku zaczynamy jeszcze od naszych refleksji nad zmianą władzy na Węgrzech i spekulacjami na temat tego, czego dalej się spodziewać.

Tematem numeru jest jednak kwestia potrzeby oderwania się od amerykańskiej infrastruktury cyfrowej. W dość gorącej dyskusji #Tomek i #Darek spierają się o to, czy są na to widoki w świetle tego, że nasi politycy nie są w stanie nawet odspawać się od Twittera?


Wspomniana w tekście petycja do EU o całkowite zawieszenie układu o stowarzyszeniu między UE a Izraelem w związku z łamaniem przez Izrael praw człowieka znajduje się tutaj: https://citizens-initiative.europa.eu/initiatives/details/2025/000005_pl


A podkastu w którym Tomek robi za eksperta w temacie "Muminki a sprawa Polska" można wysłuchać między innymi tutaj: https://thepodhat.podbean.com/e/bonus-14-tomasz-orynski/


* * * 

Nazwa tej audycji jest nieco ironiczna. Takimi słowami oburzeni prawicowi czytelnicy podsumowywali kiedyś artykuły w prowadzonym przez Maćka i Tomka portalu Gazeta Elektroniczna. Choć jednak serca mamy bardziej po lewej niż po prawej, to załoga podkastu różni się w swoich poglądach, co pozwala nam toczyć dyskusje i spory które - mamy nadzieję - są interesujące również dla naszych słuchaczy. 

Jako że postanowiliśmy oddzielić nasze pitolenie od mądrego gadania, które często prezentują zapraszani przez nas goście, nasze wywiady będą teraz ukazywać się w serii Mądrze Gada. 

Rozsianą po świecie ekipę przygotowującą te podkasty tworzą: 

Alex Cetera - archeolog z LondynuMagdalena Lasota - fotografka i przedsiębiorca z WrocławiaAdam "Beret" Mańczuk - nomad, żeglarz, hippis i programista pomieszkujący wszedzie po trochu. Tomasz Oryński  - niezależny dziennikarz i kierowca ciężarówki mieszkający w HelsinkachMaciej Przybycień - dawniej redaktor prasy polonijnej a dziś barman i programista żyjący w EdynburguDariusz Wójcicki - project manager z branży IT mieszkający w Warszawie

W pierwszym okresie działania podkastu współpracowała z nami także Martyna Sokołowska, dziennikarka z Sanoka.

Kontakt: [email protected]


Rozdziały (11)

1. Witamy i przedstawienia

Tomek Oryński i Darek Wójcicki przedstawiają się i rozmawiają o swoim ekspertystycznym doświadczeniu.

2. Podsumowanie poprzedniego odcinka

Darek Wójcicki podsumowuje poprzedni odcinek i podziękowuje za wsparcie.

3. Polityka międzynarodowa i Trump

Rozmowa o relacji papieża z Rosją, Trumpem i wpływach religijnych na politykę.

4. Węgry i zmiany polityczne

Dylematy polityczne Węgier, relacje z Rosją i przyszłość polityki w kraju.

5. Ameryka i technologia

Rozmowa o polityce technologicznej w Stanach Zjednoczonych, konieczności zastąpienia systemów Microsoft przez Linux.

6. Twitter i TikTok - porównanie i analiza

Rozmowa skupia się na porównaniu działania TikTok i Twittera, zwracając uwagę na różnice w popularności i strategii promocji.

7. Analiza obecności polityków na Twitterze

Wspominana jest obecność polityków na Twitterze i pytania o sens ich tam siedzenia, podkreślając wpływ na publiczność i media.

8. Wpływ social media na politykę

Rozmowa o możliwości regulacji treści na social media przez instytucje, takie jak Unia Europejska, oraz problematyka danych prywatnych.

9. Uzależnienie od Twittera i alternatywne platformy

Analiza trudności przeniesienia polityków z Twittera na inne platformy i konsekwencji uzależnienia od amerykańskich technologii.

10. Oddolne inicjatywy i systemowe rozwiązania

Autor argumencuje za oddolne inicjatywy, takie jak M-Obywatel, a nie systemowe rozwiązania, które są trudne do wprowadzenia ze względu na obecne technologie.

11. Konkurencja polityków i optymizm

Rozmowa o konieczności polityków przyłączenia się do platform social media z powodu wpływu korporacji i AI, podkreślenie koniunkcji różnych czynników w zmianie klimatu politycznego.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 52 wyników dla "Twitter"

Podobnie jak nie rozumiem, czemu ci wszyscy cholerni politycy dalej siedzą na tym Twitterze.

Ale zobacz jaki przeszedł, bardzo dużo tych lewicowych ludzi odeszło z tego Twittera i przeszło na Blue Sky'a wraz ze swoimi followersami i tak dalej.

Ja też tam zrobiłem, były takie maszynki pozwalające ci wyszukiwać kogo tam na Twitterze obserwowałeś, kto ciebie obserwował.

Więc jakby to zrobili wszyscy politycy, też ci z mainstreamu, no to za nimi wszyscy by poszli i Twitter już by

No jednak to jest, wiesz, nie wiem jak ten Blue Sky, bo ja pewnie korzystam z Twittera.

No to tam na nim jest jak najbardziej... Tak naprawdę to jest klon Twittera 1 do 1, tam ludzie się poprzenosili z całymi swoimi sieciami i tam życie jak najbardziej jest prężne, działa, atmosfera jest zupełnie inna niż obecnie na Twitterze.

No jednak taki Twitter, czy Facebook i tak dalej, czy Instagram, no to one też... Zobacz jak wyglądało to z Tik Tokiem.

I jak oglądałem ten exodus z Twittera na tego Blue Sky'a, to wiedziałem, że to jest możliwe.

Ty mówisz, że ludzie siedzą na tym Twitterze, bo tam są ludzie i po nim potrzebny jest ten engagement i tak dalej.

Donald Tusk, on próbował być na Blue Sky'u, pobył trochę i wrócił na Twittera, bo tam miał większy engagement.

I ktoś go pyta, niejaki Kacper Ignasiak, gaśnica ptaszek Twittera.

Który z tych kontaktów tutaj, doszliśmy do piętnastego, który to jest z kontaktów, na których politykom powinno zależeć i dlaczego powinni siedzieć na Twitterze?

Więc, ale pomijając to, no tam są ludzie, którzy no nie będą pisali, bo na przykład nie chcą się jakby wdawać w te takie pyskówki, no ale jak skądś tam jakiś tam coś im tam wpada w te ich tidy, czy tam nie wiem jak to tam się nazywa na tym Twitterze, no.

No właśnie, ale zobacz Tusk do Republiki nie chodzi, to dlaczego na Twitterze siedzi?

No nie wiem, no ale to wiesz, no to jest jego, to trochę takie, nie chcę być tutaj postawiony w roli tam adwokata, bo jakby myślę, że to nie jest problemem akurat to, czy Tusk jest na Twitterze, bo to jest akurat, uważam, że to jest pięciorzędna sprawa.

Ja uważam, że to jest bardzo ważna sprawa, bo Twitter jest jednym z najbardziej mocarnych sieci społecznościowych.

Miesza przy polityce tak samo Facebook, ale Twitter ostatnio pod maskiem też.

Będą to tam, czy na Facebooku, to tam się też ludziom pokazuje, natomiast większość ludzi i tak nie siedzi na Twitterze i nie patrzy co który polityk tam napisał, tylko mamy dziennikarzy, którzy piszą, że dzisiaj dziennikarstwo tak naprawdę polityczne to się do tego w 99% sprowadza, że dziennikarz napisze, że polityk A napisał na Twitterze, że polityk B coś tam, a polityk B mu odpowiedział na Twitterze, że coś tam, nie?

No to byśmy byli dalej to samo, tylko zamiast Twitter czy X byłoby tam Bluesky czy Mastodon, dalej można by było te tweety wklejać w artykuły i tak dalej.

To jest dla mnie problemem, a to, że na przykład Tusk jest na Twitterze, uważam, że to, no jakoś mają tam strategię medialną.

Ta cała, jak to się nazywa, ta polityka międzynarodowa prowadzona właśnie między innymi na Twitterze, czy na jakimkolwiek innym medium.

Tylko oczywiście wiemy doskonale, że nie zmusisz Maska, bo przecież on po to tego Twittera kupił, żeby gównem oglądać wszystkich z niego.

I wtedy Unia Europejska powie, to musimy zablokować tego Twittera, tak jak zablokowaliśmy Russia Today, ale tam są wszyscy politycy nasi i oni na to nie pozwolą.

Ja kiedyś tam przejściowo, zanim się tak płynnie wynosiłem z tego Twittera, to tak przez pewien czas właśnie robiłem, że takie narzędzie sobie zainstalowałem i ono bodajże za darmo to można do czterech naraz.

Więc ja jednocześnie te same treści postowałem na Mastodonie, na Blueskyune i na Twitterze.

Ja się z Twittera wymiksowałem już parę lat temu, a konto cały czas tam mam nieaktywne do lurkowania, bo jak robię jakiś research, jak chcę sprawdzić, czy jakiś screen latający po internecie nie jest fałszywką, to muszę wejść na tego Twittera i tam zobaczyć.

A teraz sam wypisuje tylko na Twitterze i to są treści, które jak wejdziesz na jego stronę senatora, czy na stronę ministerstwa, jak jeszcze był ten ministrem, nie znajdziesz.

Oni właśnie w tym problem, że oni to wrzucają tylko na Twittera, niejako zapędzając mózgowi tych wszystkich ludzi, takich jak ja, którzy bardzo by na Twitterze nie chcieli być, ale jeśli mam zrobić jakiś rzetelny research i zobaczyć, co piszą politycy, to jest to często jedyną opcją dla mnie,

Ja generalnie też nie rozumiem tego fenomenu, w cudzysłowie, Twittera.

Naprawdę ta sieczka, ja wiem, to jest takie, powiedziałbym, to jest taka wisienka na torcie ten Twitter, ten rak, który po prostu informacyjny, który nie z jakiegoś powodu sobie środowisko polityczno... No dobrze, ale czekaj, bo ty to troszkę mnie tutaj nie rozumiesz.

To, że Twitter jest gówno, no to jest inna instrukcja.

Wynieść się z Twittera, który jest totalnym gównem, a do tego na nich spieguje, no to myślisz, że będą w stanie zrobić trudne polityczne dyskusje, żeby przenieść właśnie te wszystkie usługi na jakieś nieamerykańskie?

Jeśli taki Tusk nie pozwoli odebrać sobie Twittera, to myślisz, że pozwoli sobie zainstalować Windowsa na swoim laptopie?

Oczywiście Unia Europejska tego Twittera nie zakaże, tak jak zakazała Russia Today, bo siedzą tam nasi politycy, a nawet jakby zakazała, no to wtedy wjedzie nam Ameryka, wprowadzi nam demokrację albo coś takiego, nie?

Ty mówisz, że Tusk może nie pozwoli sobie odebrać Twittera i zainstalować Linuxa, ale on ma ludzi wokół siebie.

Wydaje mi się, że powoli do nich dociera, albo już dotarło, albo dotrze do nich, że przez to, że oni siedzą na tym Twitterze, to oni przegrywają właśnie te wybory.

A ja się z tobą nie zgadzam i mam na to pewne przesłanki, bo oni nie widzą tego, że oni przegrywają dlatego, że siedzą na Twitterze, bo wszyscy inni też siedzą na Twitterze, od kurczę Zandberga po Brauna.

Wszyscy siedzą na tym Twitterze, więc im się wydaje, że oni muszą w tego Twittera bardziej, tak jak im się wydawało, że jak będą srać na uchodźców bardziej niż Braun, to wygrają wybory i oczywiście przerzną w dupę.

Owszem, no jakieś zmiany i tak dalej, no pewnie tak jak im zajęło ustalenie, żeby była jedna wspólna ładowarka, dekadę, to może za dekadę ustaną, że tam jakiś Twitter, o którym już nikt nie będzie pamiętać, to musi tam jakieś wymogi, które będą już przy rozwoju technologii za 10 lat nieistotne, spełniać.

Ja bym chciał, żeby oni się wycofali z tego Twittera i dopiero wtedy uwierzę, że oni są cokolwiek w stanie zrobić.

Więc to nie jest tak, że jesteśmy, bo ja mam wrażenie, że Prześciwie tak przemawia, tak na zasadzie takiej, a już to jest tak, że oni są na tym Twitterze, oni już nic się, nic nie da zrobić i tak dalej i tak dalej.

To nie jest tak źle, wiesz, akurat to jest przestrzeń taka powiedziałbym komunikacyjna, więc oni pewnie tam siedzą na tym Twitterze, nie wiem po co, na co i dlaczego.

Bo tam siedzą wszyscy, na zasadzie takiej, tak podejrzewam, nie mam żadnych dowodów na to, ale to nie jest, to przez pryzmat patrzenia, że oni siedzą na Twitterze.

Więc zamiast wchodzić na Twittera, wchodzą na tego mastodona.

Czekać, to dalej będziemy mieć głupawe memy na Twitterze od kto tam akurat będzie premierem za 5 lat i niewiele się w tej sprawie będzie działo.

Bo trochę to tak jest, tak jak rozmawialiśmy o tych politykach na Twitterze, że oni tam są, bo są ludzie, a ludzie tam są, bo są politycy na przykład.

Ale zobacz, tu właśnie dotknąłeś jeszcze jednego bardzo ważnego aspektu, dlaczego ci politycy nie powinni być na tym Twitterze.

I teraz, jeśli ten Tusk by zajrzał na takiego Twittera...

I on czyta to i potem politykę sobie kształtuje, bo tak jak mówisz, wychodzi do ludzi, żeby zobaczyć co ludzie myślą i co chcą i przeciekają do niego te idee, a jeśli jest tylko na Twitterze, to przeciekają do niego idee będące po prostu...

To jest dla niego największy problem, więc mamy tutaj pełne spektrum w naszym wspaniałym podcaście, nie to co na jakimś Twitterze.

Oni powinni dokładnie tak robić, pytać wszystkich polityków dlaczego są na Twitterze, a potem pokazywać konkretnie na jakich kontaktach międzyludzkich im tam zależy.

Jak ci politycy może zobaczą wreszcie, co się tam dzieje pod tymi postami, to może wreszcie coś im pod te zatwitterowane by dojdzie i zmądrzenie.