Mentionsy
Lewackie Pitolenie o polskich komputerach.
Send a text
W internecie wiele można poczytać o tym, jak to gnojono polskie komputery. Jak szykanowano genialnego konstruktora Jacka Karpińskiego, który miał być polskim Billem Gatesem i Stevem Jobsem w jednym i gdyby nie niedobre komuchy, to bylibyśmy dzisiaj komputerową potęgą.
We Wrocławiu wciąż żywa jest legenda o tym, jakoby Siemens wykupił fabrykę Elwro tylko dlatego, żeby rozkraść i zniszczyć niebezpieczną konkurencję - co powinno szczególnie wśród ludzi w pewnym wieku, mających w szkołach kontakt z Elwro Juniorami a po 1990 roku dostęp do komputerów z zachodu wywołać pewne uczucie dysonansu...
Więc jak to właściwie z tymi polskimi komputerami było? Czy to, co miała do zaoferowania PRL-owską branża elektroniczna to były nieco bardziej zaawansowane wyroby kowalskie? A może własnie faktycznie po raz kolejny byliśmy geniuszami, którzy wszystko wymyślili najwcześniej i najlepiej i tylko niedobry świat się na nas nie poznał?
O tym w dzisiejszym odcinku rozmawiają #Tomek i #Beret
(w odcinku wykorzystano fragmenty programów "Przybysze z Matplanety" oraz "Muzzy in Gondonland" a na okładce zdjęcie analizatora AKAT-1 autorstwa wikipedysty Topory (CC3.0))
* * *
Nazwa tej audycji jest nieco ironiczna. Takimi słowami oburzeni prawicowi czytelnicy podsumowywali kiedyś artykuły w prowadzonym przez Maćka i Tomka portalu Gazeta Elektroniczna. Choć jednak serca mamy bardziej po lewej niż po prawej, to załoga podkastu różni się w swoich poglądach, co pozwala nam toczyć dyskusje i spory które - mamy nadzieję - są interesujące również dla naszych słuchaczy.
Jako że postanowiliśmy oddzielić nasze pitolenie od mądrego gadania, które często prezentują zapraszani przez nas goście, nasze wywiady będą teraz ukazywać się w serii Mądrze Gada.
Rozsianą po świecie ekipę przygotowującą te podkasty tworzą:
W pierwszym okresie działania podkastu współpracowała z nami także Martyna Sokołowska, dziennikarka z Sanoka.
Kontakt: [email protected]
Szukaj w treści odcinka
Bo wiem, że we Wrocławiu powstała ta fabryka Elwro i tam...
Tu Elwro we Wrocławiu, tam bodajże ta mera w Warszawie, tam właśnie pan Karpiński i tak dalej.
Jeżeli ci zapaleńcy teraz nie będą mieli takiej możliwości, a w ustrojach właśnie takich jak ten, jak komunizm... Jak sekretarz huknie pięścią i powie, nie wychylać się, proszę tam iść dłubać w Elwro te przekaźniki, a nie tu się wymątrzeć genialnymi pomysłami, to wtedy może być problem, nie?
Potem mieliśmy to Elwro, które budowało te wielkie maszyny, te odry zajmujące się
No było to słynny Elwro Junior w pudełko po organkach, które miały być polską odpowiedzią na ZX Spectrum, która jakoś średnio też się udała, nie?
W Polsce powstały pecety w Elwro i w Warszawie.
Tak, Elwro Wrocławski produkował organki.
I w obudowie po tych organkach, zresztą przyznam szczerze, że jako dzieciak miałem zwycięzcę Elwro, ja na nich pracowałem.
Jest to na pewno pewien wkład w historię informatyki światowej, że wyprowadzaliśmy jedyny na świecie komputer ze stojakiem na nuty, ale te Elwro Junior się pojawiały jeszcze w latach osiemdziesiątych i one z tego co wiem, one powinny działać z programami na spektrum, ale myśmy mieli w pracowni komputerowej jakieś tam stare jeszcze klonki już na wylocie i pamiętam kiedyś bardzo usilnie próbowaliśmy wgrać jakiś program i nie powiodła nam się ta trudna sztuka.
Motyw, o którym chciałem, żebyśmy dzisiaj porozmawiali, czyli o tej miejskiej legendzie z Wrocławia, że Elwro było tak wielkim zagrożeniem dla światowej branży mikrokomputerów, że jak tylko się pojawiła tutaj wolny rynek, to przyszedł Siemens i wykupił tylko po to, żeby wyburzyć i zniszczyć, bo tak się nazwali.
Procedura technologiczna na przykład przy Elwro 800 Junior to w bajtku pisano, ja to pamiętam ten artykuł z bajtka, gdzie wspomniano, że kontrola jakości polegała na tym, że zostawiono te komputery włączone na dobę.
I tak samo myślę, że było z tym Elwro.
A w Elwrosie działa kobieta z lutownicą i lutowała po prostu każdy klawisz z osobna.
Ja myślę, że to jest właśnie dobra analogia z tym całym Elwro.
Nie ma o czym do domu pisać, ale to nie znaczy, że mamy się czego wstydzić, bo byli wspaniali pasjonaci od tych pierwszych latach pięćdziesiątych, co gdzieś w piwnicy jakiś ruin w Warszawie budowali pierwsze komputery, przez pana Karpińskiego, któremu nie można odmówić, że był rewelacyjnym inżynierem, po właśnie te ciekawe pomysły, które w tych latach osiemdziesiątych, w latach tego najgorszego marazmu, wciąż było w stanie wypluwać z siebie Elwro.
Ostatnie odcinki
-
Lewackie Pitolenie o tym, czy Europa da radę po...
20.04.2026 07:00
-
Lewackie Pitolenie o upadku kryptowalut i jawno...
13.04.2026 07:00
-
Lewackie Pitolenie o wrażeniach z kolejnej wizy...
06.04.2026 23:00
-
Lewackie Pitolenie o parkowaniu, wojnie, onucac...
30.03.2026 07:00
-
Mądrze Gada 18: Marek Cyzio o tym, czego z Amer...
23.03.2026 08:00
-
Mądrze Gada 17: O tym, jak wygląda pobyt w ośro...
16.03.2026 08:00
-
Lewackie Podkaściątko a w nim Absurdystan 252
13.03.2026 20:00
-
Lewackie Pitolenie o gruchotach i operacji Epst...
09.03.2026 08:00
-
Mądrze Gada 16: O dostępności narkotyków dla mł...
02.03.2026 08:00
-
Lewackie Pitolenie o szukaniu skarbów.
23.02.2026 08:00