Mentionsy

Lewackie Pitolenie
Lewackie Pitolenie
30.03.2026 07:00

Lewackie Pitolenie o parkowaniu, wojnie, onucach i internetyzacji wszystkiego

Send us Fan Mail

W dzisiejszym odcinki po raz kolejny po prostu przegląd spraw mniej lub bardziej bieżących: od wydarzeń tak bardzo lokalnych jak parkingowa wojna brata Tomka o wolny podjazd na posesję po wojnę rozpętaną przez Trumpa i Izrael na Bliskim Wschodzie. 

Porozmawiamy też o tym, kogo z kapelusza wyciągnęli nam onucowcy Brauna oraz o tym, dlaczego nawet w epoce cyfryzacji warto powiesić czasem jakąś kartkę z informacją. 


Zapraszamy!


(W Podkaście wykorzystano fragmenty wypowiedzi Trumpa oraz przedstawiciela reżimu irańskiego oraz efekty dźwiękowe z domeny publicznej). 

* * * 

Nazwa tej audycji jest nieco ironiczna. Takimi słowami oburzeni prawicowi czytelnicy podsumowywali kiedyś artykuły w prowadzonym przez Maćka i Tomka portalu Gazeta Elektroniczna. Choć jednak serca mamy bardziej po lewej niż po prawej, to załoga podkastu różni się w swoich poglądach, co pozwala nam toczyć dyskusje i spory które - mamy nadzieję - są interesujące również dla naszych słuchaczy. 

Jako że postanowiliśmy oddzielić nasze pitolenie od mądrego gadania, które często prezentują zapraszani przez nas goście, nasze wywiady będą teraz ukazywać się w serii Mądrze Gada. 

Rozsianą po świecie ekipę przygotowującą te podkasty tworzą: 

Alex Cetera - archeolog z LondynuMagdalena Lasota - fotografka i przedsiębiorca z WrocławiaAdam "Beret" Mańczuk - nomad, żeglarz, hippis i programista pomieszkujący wszedzie po trochu. Tomasz Oryński  - niezależny dziennikarz i kierowca ciężarówki mieszkający w HelsinkachMaciej Przybycień - dawniej redaktor prasy polonijnej a dziś barman i programista żyjący w EdynburguDariusz Wójcicki - project manager z branży IT mieszkający w Warszawie

W pierwszym okresie działania podkastu współpracowała z nami także Martyna Sokołowska, dziennikarka z Sanoka.

Kontakt: [email protected]


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Straży Miejskiej"

Telefonicznie, osobistymi wizytami na komisariacie, a ja również tocząc erystyczne boje z rzeczniczką Wrocławskiej Straży Miejskiej, dla której na forum gazeta.pl ustanowiono w podówczas specjalne podforum.

Za mojej kadencji Straży Miejskiej udało się wystawić mandat tylko jeden raz.

Sąsiadowi, który zaparkował samochód na własnym podjeździe, żeby nikt inny go nie zablokował, a kiedy późnym popołudniem przyjechał wreszcie wezwany o 8 rano patrol Straży Miejskiej, jego samochód był jedynym, który wciąż stał na ulicy.

Słowem, z naszego doświadczenia wynika, że wezwanie policji, a czasem nawet straży miejskiej, jest po prostu zwyczajnie szybsze.

Raz nawet rodzice mieli wizytę straży miejskiej, która przyszła pobrać próbki popiołu, bo zostali informacje, że palą śmieciami.

Natomiast ja sam w życiu dostałem raz mandat od straży miejskiej za to, że przechodziłem na czerwonym świetle przez przejście dla pieszych.