Mentionsy
Konsola, która nadawała gry z kosmosu
Japonia, 1995 rok. W Polsce gramy w gry wideo z żółtych kartridży, o ile w ogóle, tymczasem tam najnowsze hity są transmitowane satelitarnie. W tym odcinku Level Japonia opowiadam o Satellaview – niezwykłej usłudze dla Super Famicoma, która połączyła gry, cyfrową dystrybucję, DLC, radio, sezony i internet w połowie lat dziewięćdziesiątych!
----
Sponsorem podcastu jest ZenMarket.
Z kodem ZENZENOK dostaniesz około 23 złote zniżki do wykorzystania na wysyłkę skarbów z Japonii kupionych przez https://zenmarket.jp
Śledź mnie na:
YouTube: https://youtube.com/michalpisarskitech
Facebooku: https://facebook.com/pisarion3000
Instagramie: https://instagram.com/pisarski.tech
TikToku: https://www.tiktok.com/@pisarski.tech
Rozdziały (8)
Podróż do historii Satellaview, konsoli do gier z satelity, pojawiającej się w 1995 roku w Japonii.
zenzenokej
Z ZenMarket wszystko jest zenzen daj dziobu, czyli dosłownie bez problemów, chociaż ja bardziej swojsko tłumaczę na okej, okej, daj dzioba. A z moim kodem zenzenokej macie 1000 ZenPointów, czyli od...
Porównanie Satellaview z dzisiejszym Game Pass, opis gry i doświadczenia użytkownika.
Opis gier, które były dostępne tylko na Satellaview, takie jak Mario Party i Ancient Stone Tablets.
Opis funkcji Soundlink i interaktywnych seriale, takich jak BS Detective Club.
Analiza, dlaczego Satellaview była niszową usługą i jej ograniczenia.
Opis, jak Satellaview zakończył działalność i jego archeologiczna wartość dla dzisiejszych graczy.
Opis karty do zapisywania gier, która jest nadal dostępna na rynku, i propozycja doświadczenia Satellaview.
Sponsorzy odcinka (1)
zenzenokej
"Z ZenMarket wszystko jest zenzen daj dziobu, czyli dosłownie bez problemów, chociaż ja bardziej swojsko tłumaczę na okej, okej, daj dzioba. A z moim kodem zenzenokej macie 1000 ZenPointów, czyli od..."
Szukaj w treści odcinka
W tym odcinku poznacie Nintendo Satellaviu, czyli sprzęt, który pozwalał Japończykom jeszcze w 1995 roku korzystać z Game Passa, pobierać gry z sieci, ściągać DLC, uczestniczyć w sezonach i eventach jak w Fortnite, korzystać z dobrodziejstw cloud gamingu, a nawet zawierać realne znajomości podczas hasania sobie po wirtualnym komputerowym mieście.
Ja mam stamtąd Game Boya Micro, Nintendo DSa i wiele, wiele innych.
I dzisiaj jest właśnie ten szczęśliwy dzień, że czekam na kuriera, bo przyniesie mi nową paczkę z Zen Marketu, w której znalazło się między innymi limitowane wydanie gry Pokémon Leaf Green i Fire Red w reedycji na Nintendo Switcha, które było dostępne wyłącznie w japońskim Pokémon Center.
No i faktycznie gry na Super Famicoma kupowało się normalnie na kartridżach, ale z czasem Nintendo zaczęło rozważać też inne opcje.
W 1994 Nintendo zainwestowało sporo kasy w firmę ST Giga, czyli twórców pierwszej na świecie satelitarnej stacji radiowej.
W Nintendo pomyśleli, że większą wartość dla odbiorców będzie miało wysyłanie z przestrzeni kosmicznej na naszą planetę nie sztuki, tylko gier, wjeżdżenie na motorach?
Nintendo udostępniło tak całkiem sporo zwykłych gier Super Famicoma, takich jak logiczne Dr.
Przypominam, że w Pokemonach na Nintendo Switcha nie ma tego do dziś.
Tej formule Nintendo nadało na przykład dwie nowe części kultowej Zeldy.
Nie chcę zaraz popaść w robienie listy na pół godziny i pokazywać absolutnie wszystkich gier, ale wymieniam, bo po pierwsze chcę pokazać, że Nintendo naprawdę się starało i lądowały tam rzeczy wyjątkowe, a nie byle co.
No powiem, wydawanie gier na kartridżach było sporą inwestycją, głównie przez Nintendo, które wymuszało na twórcach spore zamówienia kartridży w ciemno.
Tylko samo Nintendo mogło te kartridże produkować, a jak ktoś źle oszacował zainteresowanie swoim dziełem, to potem był bankrutem.
Na szczęście miłościwe Nintendo jak zwykle samo wymyśliło rozwiązanie problemu, które też samo wymyśliło.
Natomiast gierki to i tak był tylko początek, w to jeszcze zdrowomyślący człowiek jest w stanie uwierzyć, ale co jeżeli powiem Wam, że jeżeli mieliście Satellaview, to mogliście czytać sobie na telewizorze cyfrowe wersje czasopism o grach, takich jak Nintendo Power i najpopularniejszy w Japonii magazyn Famitsu, albo nawet specjalne gazetki dostępne tylko tam.
Ponieważ Satellaviu niestety umarło, a Nintendo nie kontynuowało tego serwisu na swoich kolejnych konsolach.
No Nintendo na początku miało nadzieję, że wprowadzi Satelaviu na całym świecie, że będą sprzedawali po 2 miliony zestawów do satelit rocznie, ale troszkę przestrzelili.
Niestety w 1995 roku nadeszły też PlayStation i Sega Saturn, a niedługo później Nintendo 64, które miały znacznie bardziej zaawansowane gry.
Myślę, że gdyby Nintendo cały ten pomysł przeniosło na start Nintendo 64, to mógłby odnieść znacznie większy sukces.
I tak mnie teraz kusi, żeby kupić sobie te trzy gry i sprawdzić, bo może zapisałbym się w historii gamingu jako ktoś, kto uratował jakąś grę od Nintendo przed wiecznym zapomnieniem.
Znaczy tak naprawdę to samo Nintendo powinno się zająć tym tematem, ale oni o Satellaviu to jakby zapomnieli.
Ostatnie odcinki
-
Konsola, która nadawała gry z kosmosu
22.05.2026 11:00