Mentionsy

Level Japonia
Level Japonia
22.05.2026 11:00

Konsola, która nadawała gry z kosmosu

Japonia, 1995 rok. W Polsce gramy w gry wideo z żółtych kartridży, o ile w ogóle, tymczasem tam najnowsze hity są transmitowane satelitarnie. W tym odcinku Level Japonia opowiadam o Satellaview – niezwykłej usłudze dla Super Famicoma, która połączyła gry, cyfrową dystrybucję, DLC, radio, sezony i internet w połowie lat dziewięćdziesiątych! 

----

Sponsorem podcastu jest ZenMarket.
Z kodem ZENZENOK dostaniesz około 23 złote zniżki do wykorzystania na wysyłkę skarbów z Japonii kupionych przez https://zenmarket.jp


Śledź mnie na:

YouTube: https://youtube.com/michalpisarskitech
Facebooku: https://facebook.com/pisarion3000
Instagramie: https://instagram.com/pisarski.tech
TikToku: https://www.tiktok.com/@pisarski.tech

Rozdziały (8)

1. Wprowadzenie i historia Satellaview

Podróż do historii Satellaview, konsoli do gier z satelity, pojawiającej się w 1995 roku w Japonii.

2. Reklama ZenMarket zenzenokej

Z ZenMarket wszystko jest zenzen daj dziobu, czyli dosłownie bez problemów, chociaż ja bardziej swojsko tłumaczę na okej, okej, daj dzioba. A z moim kodem zenzenokej macie 1000 ZenPointów, czyli od...

3. Satellaview i Game Pass

Porównanie Satellaview z dzisiejszym Game Pass, opis gry i doświadczenia użytkownika.

4. Gry dostępne tylko na Satellaview

Opis gier, które były dostępne tylko na Satellaview, takie jak Mario Party i Ancient Stone Tablets.

5. Soundlink i interaktywne seriale

Opis funkcji Soundlink i interaktywnych seriale, takich jak BS Detective Club.

6. Satellaview jako niszowa usługa

Analiza, dlaczego Satellaview była niszową usługą i jej ograniczenia.

7. Koniec Satellaview i jego archeologiczna wartość

Opis, jak Satellaview zakończył działalność i jego archeologiczna wartość dla dzisiejszych graczy.

8. Karta do zapisywania gier

Opis karty do zapisywania gier, która jest nadal dostępna na rynku, i propozycja doświadczenia Satellaview.

Sponsorzy odcinka (1)

ZenMarket post-roll Kod promocyjny: zenzenokej

"Z ZenMarket wszystko jest zenzen daj dziobu, czyli dosłownie bez problemów, chociaż ja bardziej swojsko tłumaczę na okej, okej, daj dzioba. A z moim kodem zenzenokej macie 1000 ZenPointów, czyli od..."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Nintendo"

W tym odcinku poznacie Nintendo Satellaviu, czyli sprzęt, który pozwalał Japończykom jeszcze w 1995 roku korzystać z Game Passa, pobierać gry z sieci, ściągać DLC, uczestniczyć w sezonach i eventach jak w Fortnite, korzystać z dobrodziejstw cloud gamingu, a nawet zawierać realne znajomości podczas hasania sobie po wirtualnym komputerowym mieście.

Ja mam stamtąd Game Boya Micro, Nintendo DSa i wiele, wiele innych.

I dzisiaj jest właśnie ten szczęśliwy dzień, że czekam na kuriera, bo przyniesie mi nową paczkę z Zen Marketu, w której znalazło się między innymi limitowane wydanie gry Pokémon Leaf Green i Fire Red w reedycji na Nintendo Switcha, które było dostępne wyłącznie w japońskim Pokémon Center.

No i faktycznie gry na Super Famicoma kupowało się normalnie na kartridżach, ale z czasem Nintendo zaczęło rozważać też inne opcje.

W 1994 Nintendo zainwestowało sporo kasy w firmę ST Giga, czyli twórców pierwszej na świecie satelitarnej stacji radiowej.

W Nintendo pomyśleli, że większą wartość dla odbiorców będzie miało wysyłanie z przestrzeni kosmicznej na naszą planetę nie sztuki, tylko gier, wjeżdżenie na motorach?

Nintendo udostępniło tak całkiem sporo zwykłych gier Super Famicoma, takich jak logiczne Dr.

Przypominam, że w Pokemonach na Nintendo Switcha nie ma tego do dziś.

Tej formule Nintendo nadało na przykład dwie nowe części kultowej Zeldy.

Nie chcę zaraz popaść w robienie listy na pół godziny i pokazywać absolutnie wszystkich gier, ale wymieniam, bo po pierwsze chcę pokazać, że Nintendo naprawdę się starało i lądowały tam rzeczy wyjątkowe, a nie byle co.

No powiem, wydawanie gier na kartridżach było sporą inwestycją, głównie przez Nintendo, które wymuszało na twórcach spore zamówienia kartridży w ciemno.

Tylko samo Nintendo mogło te kartridże produkować, a jak ktoś źle oszacował zainteresowanie swoim dziełem, to potem był bankrutem.

Na szczęście miłościwe Nintendo jak zwykle samo wymyśliło rozwiązanie problemu, które też samo wymyśliło.

Natomiast gierki to i tak był tylko początek, w to jeszcze zdrowomyślący człowiek jest w stanie uwierzyć, ale co jeżeli powiem Wam, że jeżeli mieliście Satellaview, to mogliście czytać sobie na telewizorze cyfrowe wersje czasopism o grach, takich jak Nintendo Power i najpopularniejszy w Japonii magazyn Famitsu, albo nawet specjalne gazetki dostępne tylko tam.

Ponieważ Satellaviu niestety umarło, a Nintendo nie kontynuowało tego serwisu na swoich kolejnych konsolach.

No Nintendo na początku miało nadzieję, że wprowadzi Satelaviu na całym świecie, że będą sprzedawali po 2 miliony zestawów do satelit rocznie, ale troszkę przestrzelili.

Niestety w 1995 roku nadeszły też PlayStation i Sega Saturn, a niedługo później Nintendo 64, które miały znacznie bardziej zaawansowane gry.

Myślę, że gdyby Nintendo cały ten pomysł przeniosło na start Nintendo 64, to mógłby odnieść znacznie większy sukces.

I tak mnie teraz kusi, żeby kupić sobie te trzy gry i sprawdzić, bo może zapisałbym się w historii gamingu jako ktoś, kto uratował jakąś grę od Nintendo przed wiecznym zapomnieniem.

Znaczy tak naprawdę to samo Nintendo powinno się zająć tym tematem, ale oni o Satellaviu to jakby zapomnieli.

Ostatnie odcinki