Mentionsy
#48 Walentynki - kicz czy świadome celebrowanie uczuć?
W tym odcinku poddajemy w dyskusję powszechnie stwierdzenie, że Walentynki to kicz, komercja i niepotrzebna presja.
Zastanawiamy się, czy 14 lutego ma jakiekolwiek znaczenie w związku.
Czy to wyznacznik miłości?
Czy czułyśmy się w Walentynki kochane i dostrzeżone?
Czy w ogóle potrzebujemy jednego dnia w roku, żeby okazywać sobie czułość?
Dzielimy się naszymi historiami z poprzednich Walentynek i zastanawiamy się, co tak naprawdę oznacza bycie zauważoną w relacji.
Bo może nie chodzi o wielkie gesty.
Może chodzi o uważność.
Zapraszamy do odsłuchu!
Szukaj w treści odcinka
Krótkich momentów w ciągu dnia, tygodnia, miesiąca, roku, kiedy patrzysz na tą swoją drugą, chociaż nie lubię tego określenia druga połówka, na tą swoją ukochaną osobę, najbliższą Ci w danym czasie i łapie Cię takie ciepło i łapie Cię taka czułość i masz takie Boże, jak ja ją kocham.
Że w ferworze walki, trudów, znojów, tych wszystkich obowiązków, bieganiny, spędzając ze sobą czasy, budując wspomnienia, spoglądamy na siebie i właśnie czujemy to coś i mamy takie... Boże, jak fajnie, że ona jest.
Tak jak w okresie świąt Bożego Narodzenia to co drugi post jest o świętach i jak to razem spędzamy albo nie spędzamy.
Bo na przykład ja, tak jak powiedziałam, ja nie robię tego, że tego dnia obudziłam się, Boże jak ja ją kocham, właśnie dzisiaj jej to pokażę, bo mam furtkę otwartą, bo dzisiaj jest ten dzień, to mogę pokazywać.
Może to mnie lekko zakuło, ale ja raczej tak nie myślałam, o Boże, są walentynki, a ja nie mam z kim ich spędzić.
Ale ja ci powiem, ja nawet nic nie potrzebowałam materialnego tak naprawdę, ja potrzebowałam tego klimatu, tego, że on przyjdzie i tego dnia mnie tak bardziej przytuli, da mi te kwiaty i powie, Boże, jak ja Cię kocham i w ogóle, i sobie dzisiaj poświętujemy.
Boże, dobra, lecę do Żabki, kupuję kinder jajko.
I myślisz sobie, Boże jestem beznadziejna, ten algorytm, podsuwanie tych ludzi, co ja chcę, o Boże, no dobra, to wykupię te premium czy cokolwiek, bo gdzieś jest na pewno ta osoba.
No, ja tak sobie pomyślałam, boże, dopiero teraz przyszłyśmy do mnie, że takie miałam poczucie, tak, takiej, jakiejś takiej trochę straty, że boże, przez ten cały rok, od kiedy nagrywamy podcasty, w ilu miejscach my mogłyśmy już być i ilu osób poznać.
Ostatnie odcinki
-
#57 Trzymałam ją w szafie!
19.04.2026 07:18
-
#56 Mamy problem… więc postanowiłyśmy odpuścić
12.04.2026 11:11
-
#55 Czy terapia dla par ma sens?
05.04.2026 09:00
-
#54 Ogień i woda - PART 2!
29.03.2026 07:32
-
#53 Czy ogień i woda to zawsze mieszanka wybuch...
22.03.2026 08:10
-
#52 Co byśmy sobie powiedziały 10 lat temu?
15.03.2026 08:49
-
#51 Przeprowadzka do mojej dziewczyny
08.03.2026 09:01
-
#50 Ja, moja dziewczyna i mama
01.03.2026 08:57
-
#49 Nasz podcast ma już roczek! Co się zmieniło?
22.02.2026 06:19
-
#48 Walentynki - kicz czy świadome celebrowanie...
15.02.2026 09:00