Mentionsy

Lesspeach.pl
Lesspeach.pl
23.11.2025 08:22

#36 Męczybuły i jesienna chandra

Wchodzimy w ten odcinek z solidną dawką przemęczenia i jesiennego „zajechania”, ale szybko skręcamy w stronę głębszych refleksji💭. To rozmowa o tym, co nas męczy, dręczy i… trzyma przy zdrowych zmysłach😅. Posłuchajcie, jak toczy się nasze życie i gdzie w tym wszystkim próbujemy znaleźć równowagę, a może znajdziecie tam cos dla siebie.✨💖

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 53 wyników dla "A."

Bo już wiem, co mi czeka.

Tak mnie to obrzydza.

No bo weź 50 slajdów mów każdy, ty sama.

Nie da.

No, ale... Ja...

To akurat Cię rozumiem, bo nie wiem, ja w ogóle mam coś takiego, że na jesień to jestem już chyba tą pogodą też tak, wiesz, przytłoczona.

Latem to się zastanawiamy dopiero co zacząć ze swoim życiem robić tego dnia.

No, ale przynajmniej wyszłaś jaka jesteś, prawdziwa.

Maruda, chodząca maruda.

Wkręcaj sobie aż też tak, wyluzuj trochę, to się wszystko poukłada.

Podczas której mogłabym zrobić tyle rzeczy, ale to jest po prostu niezwykła regeneracja, bo resetujesz głowę, wracasz i masz tysiąc nowych pomysłów, tysiąc nowych rozwiązań i zupełnie inaczej idzie ci ta praca.

Czyli nie jesteś jeszcze aż tak przeciążona.

No dla mnie spacer na przykład nie jest takim rozwiązaniem, które mnie pomaga.

No, ale bywały lżejsze jesienie dla mnie, a ta jest też taka wyjątkowo cięższa.

Przez te Natalia tam wypytywać i wypytywać, jakbyś, nie wiem, jakiś podcast prowadziła.

No jak byś miała takie sytuacje, że właśnie spotykałaś się z osobą, która jest taką jęczy dupą i tylko marudzi, marudzi i stęka i nic się nie wydarza.

Pogodowo myślę, że wiele osób też się z tym zmaga.

Aha.

Łazi po tym mieszkaniu, tu coś je, tam gdzieś poszła.

Tak, i rozkminiam właśnie, co nie dość, że jestem już, wiesz... Swoimi przytłoczona.

No, to tak bywa.

I wiem, że sama z siebie bym pewnie tego nie zrobiła.

Byłoby dziwne, gdybyś miała...

Męczybuły i jesienna chandra.

Wiesz, taki kat i ofiara.

Nie, nie jest taka zła.

I myślę, że na różny sposób przechodzimy to na różnych etapach swojego życia.

Perspektywa się bardzo zmienia.

Ciężko to rozróżnić, bo myślę, że każda sytuacja też jest inna.

No i to jest kwestia związana też z tym, czy ja ją sobie daję sama, tak na dobrą sprawę, ale też czy ta druga strona znajduje tą przestrzeń na to, żebym ja gdzieś też tam była.

W zasadzie tylko jedyne, co się nie zmieniło, to to, że wciąż jesteś młoda.

Z moich znajomych przyjaciół spędziły czas, że sama jakoś o tym wspomina.

Więc to jest trochę logistyczne, naprawdę logistyczna żonglerka.

Łatwiej jest, jak ktoś mi powie, słuchaj, ten i ten dzień, ta i ta godzina.

Tak, to jest ciężko, zwłaszcza już w pewnym momencie życia.

Nie, to już jest w ogóle, wchodzi taka trochę proza życia.

Dobra, Natalia.

Ja mam relację z siłownią taką, że mam kartę multisporta.

A.

Może się doczeka.

Moim problemem jest to, że najmniej przestrzeni jest na ja.

Ja sama.

A ten stres, który nam towarzyszy każdego dnia...

I zaczynam sobie wyliczać i zauważać te rzeczy, które ktoś ma lepiej, bardziej, mocniej niż ja.

I to tak nam się fajnie opowiada.

Nie zadręczam się tym, że... Powiedziała patka magnatka.

Taka jesteś egocentryczna.

Tyle jesteś warta, na ile się wycenisz, kochana.

Bo to jest ten... Syndrom oszusta.

Jak ktoś nie będzie chciał, to przeskroluję dalej, Matko Święta.

Tak, tak, wrzucaj, kochana.

Ale hajs się przyda.

Myślę, że dzięki temu, że tutaj nie nagrywamy wideo, nie wypstrykamy się wizualnie i będziemy miały więcej zapału do tego, żeby... Natalia, przynieś aparat, porobimy jakieś fajne zdjęcia.