Mentionsy

Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
07.11.2025 06:30

Tajemnica domu Westów

Wydawali się normalni. Ot, przeciętni, może lekko prostaccy sąsiedzi. Kilkoro dzieci, dom z ogródkiem. Niewiarygodne koszmary, które działy się w rodzinie Freda i Rose Westów pozostają jedną z najmroczniejszych historii, jakie udało się kiedykolwiek odkryć.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Westowie"

Dziewczyna zamierzała wrócić autostopem, ale nieoczekiwanie podjechał samochód, w którym byli Westowie.

Oczywiście nie pojechali do domu Caroline, tylko wrócili na Cromwell Street 25, gdzie mieszkali Westowie.

Westowie zostali aresztowani i oskarżeni o napaść, porwanie, uszkodzenie ciała i gwałt.

Wobec wycofania tych zarzutów Westowie zgodzili się na przyznanie do winy w pozostałych kwestiach w zamian za złagodzenie kary.

I zaledwie po jednym dniu Westowie oznajmili, że wyrzucili dziewczynę z domu po tym, jak miała uderzyć jedno z ich dzieci.

Prawdopodobnie Westowie zaproponowali jej podwiezienie.

Uprowadzoną z przystanku Carol M. Cooper, Westowie również zamordowali w piwnicy po długich seksualnych torturach.

Kolejną ofiarą była 21-letnia studentka anglistyki Lucy Partington, której Westowie prawdopodobnie znowu zaproponowali podwiezienie w grudniu 1973 roku.

Potem w podobny sposób Westowie zabili jeszcze cztery kobiety.

Policja oceniała później, że prawdopodobnie Westowie nadal zabijali i jednak ukrywali ciała swych ofiar z dala od swojego domu.

Wspominaliśmy o trójce z nich, dla których Westowie rzekomo szukali opiekunek, no w rzeczywistości łowiąc w ten sposób swoje kolejne ofiary.

Dopiero po procesie ujawniono, że Westowie byli pod obserwacją co najmniej kilku instytucji równocześnie, ale żadna z nich nie miała wglądu w pełny zestaw informacji.

Fred i Rose Westowie przez całe lata utrzymywali pełną kontrolę nad wszystkimi domownikami, to nie tylko dziećmi, jak i lokatorami, którzy wynajmowali pokoje przy Cromwell Street 25.

Westowie stworzyli wokół siebie taki kokon milczenia, oparty na strachu, wstydzie i zewnętrznej fasadzie rzekomo zwyczajnej rodziny.