Mentionsy

Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
Laboratorium zbrodni. Podcast Crazy Nauka
25.07.2025 07:00

Wiązał. Torturował. Zabijał

Był niezwykle przebiegły i uważny. Analizował działania policji, zostawiał fałszywe tropy. A jednocześnie uchodził za idealnego, spokojnego, głęboko wierzącego obywatela. Ale po 30 latach wreszcie popełnił ten jeden błąd, o który resztą potem miał pretensję do… policji. Źródła, z których skorzystaliśmy można znaleźć tu: https://www.crazynauka.pl/laboratorium-zbrodni/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "BTK"

Podpisał się pseudonimem BTK, co jest skrótem od angielskiego bind them, torture them, kill them i oznacza metodę stosowaną przez zabójcę.

Czyli właśnie w skrócie BTK.

No i zgodnie z jego życzeniem nazywa go dusicielem BTK.

Tam również pojawia się postać BTK.

Bo BTK starannie przygotowywał się do każdej zbrodni.

No a z kolei ustalono również, że to nazywanie samego siebie BTK czy dusicielem BTK miało wyraźnie seksualny podtekst.

O profilu psychologicznym dusiciela BTK sporządzonym przez ekspertów FBI więcej opowiemy nieco później w tym podcaście.

Jego prototyp powstał w roku 1978, a więc no właśnie w czasach początków śledztwa w sprawie BTK.

No ówczesna technologia była jeszcze zbyt prymitywna, żeby no rzeczywiście natychmiast przynieść wymierne korzyści w tym właśnie śledztwie w sprawie BTK.

No cóż, Ghostbusters niestety nie schwytali dusiciela BTK, no ale stworzyli solidną, naprawdę solidną bazę informacji, która pozwoliła na to schwytanie zabójcy w kolejnych dziesięcioleciach.

To było kolejne odnotowane morderstwo, którego sprawcą był BTK, no a potem zapanowała cisza.

I znowu zapanowała do czasu, bo 17 stycznia 2004 roku, już w trzydziestą rocznicę pierwszego morderstwa dokonanego przez BTK, tego, w którym zabił rodzinę Otero, w gazecie The Wichita Eagle, tej, która już tutaj się pojawiała i do tego czasu już zrezygnowano z członu BICOM, dlatego to ogranicza się The Wichita Eagle, w tej gazecie ukazał się artykuł, w którym cytowano śledczych związanych z tym dochodzeniem.

I jeden z detektywów, zapytany dlaczego jego zdaniem dusiciel BTK zamilkł, powiedział.

Mógł przenieść się w inne miejsce, trafić do więzienia za coś zupełnie niezwiązanego z BTK, albo może już nie żyć.

Policjanci uznali, że to ten właśnie niedawno opublikowany artykuł wybudził potwora z letargu i że Vicky Wiggerly trzeba uznać za jeszcze jedną ofiarę duściela BTK, a nie jak przez wiele lat uważano ofiarę własnego męża.

W maju 2004 roku już znana państwu stacja Cake otrzymała list od BTK z rozdziałem fikcyjnej książki BTK Story z fałszywymi dokumentami i taką łamigłówką słowną.

W swoich wiadomościach wysyłanych do mediów i do policji BTK ujawniał prawdziwe informacje o tym, kim jest.

I wreszcie na początku 2005 roku BTK zapytał wprost.

Otóż BTK przesłał tą dyskietkę i na tej dyskietce był tylko jeden, jedyny plik.