Mentionsy
After Party: co po zmartwychwstaniu? (19.04.2026)
Pierwsze słowa Jezusa na krzyżu to przebaczenie, nie gniew. Pokazują, że prawdziwa miłość wykracza poza ból i niesprawiedliwość. Czujesz, że Bóg jest daleko? Że Twoja modlitwa pozostaje bez odpowiedzi? Posłuchaj inspiracji Sandry Kostrubiec i odkryj, gdzie Bóg był w Twojej trudnej historii, oraz co może z niej teraz wyniknąć.
Wesprzyj nas: https://patronite.pl/lifepodcast
Rozdziały (2)
Przedstawienie podcastu Kościoła LIFE i informacje o wsparciu projektu.
Słuchacze zostawieni z myślami i modlą się o przebaczenie i relacje. Podziękowania dla słuchaczy i informacje o dalszych odcinkach.
Szukaj w treści odcinka
Nie wiem jak Wy, ale dla nas wszystkich chrześcijan zmartwychwstanie, czyli to co zrobił Jezus na krzyżu jest najlepszą rzeczą, jaka mogła przytrafić się człowiekowi.
Jeśli myślisz, że masz w swoim życiu jakiekolwiek dobro, prosperujesz, to to jest okej, ale najlepszą rzeczą, którą mogłaby przyjść na ten świat, jest to, że Jezus Chrystus oddał za nas swoje życie i nas zbawił.
I wiecie, teraz przeniesiemy się na krzyż, bo dzisiaj będziemy analizować to, co Jezus powiedział, wisząc już na krzyżu przez ostatnie godziny swojego życia.
I wiecie, Jezus wisi na krzyżu przez 6 godzin.
Jezus mógł nie powiedzieć ani jednego słowa, a jednak decyduje się coś mówić.
I to, co Jezus mówi na krzyżu, to jest fundament tego, co znaczy dzisiaj żyć jako człowiek pojednany z Bogiem.
I teraz przejdziemy sobie przez to, co Jezus mówi dla krzyżu i to, jakie to ma dzisiaj dla nas znaczenie.
I wiecie, dokładnie w to samo miejsce wchodzi krzyż, bo Jezus wisząc na krzyżu nie przebacza ludziom, którzy zasłużyli.
On patrzy na tych, którzy właśnie Go krzyżują i mówi, w Łukasza 23 jest napisane, w tym czasie Jezus mówił, ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.
Pierwsze słowa Jezusa, kiedy On wisi na krzyżu, kiedy umiera, kiedy zaczyna się proces Jego umierania, On w pierwszym momencie mówi o przebaczeniu.
W momencie największej niesprawiedliwości Jezus nie domaga się sprawiedliwości dla samego siebie.
Jezus pokazuje coś zupełnie odwrotnego.
I Ewangelia jasno mówi o tym, że to, co Jezus zrobił na krzyżu, nie jest tylko przykładem.
I potem Jezus odzywa się do człowieka obok siebie.
I na krzyżu obok Jezusa widzi, wisi człowiek, który z perspektywy ludzkiej nie ma już żadnej szansy.
On nie przedstawia Jezusowi swojego duchowego CV.
On patrzy na Jezusa i mówi do Niego, wspomnij o Mnie.
A Jezus dalej, w Łukasza czytamy, to mówi.
Jezus mu odpowiedział.
On nie miał czasu na zmianę, a Jezus do niego powiedział, że będziesz się ze mną w raju.
Nie musisz robić nic i nie jesteś w stanie dodać nic do tego, co Jezus zrobił na krzyżu.
A nawet jeśli chcesz dodać coś do tego, co Jezus zrobił na krzyżu,
Musisz wyznać ustami swoje uczucia i musisz wyznać ustami to, że wierzysz, że Jezus jest naszym Panem.
Bo próbują wypełnić pustkę, którą może zapełnić tylko relacja z Jezusem różnymi innymi rzeczami.
Ta pustka ma kształt relacji i tą relacją jest tylko Jezus Chrystus.
I jak oni tam sobie rozmawiają, Jezus zapewnia tego człowieka, że będziesz z nim w raju, czyli Jezus ogłasza zbawienie.
Jezus mówi do tego człowieka, ty dzisiaj będziesz zbawiony.
O tej też godzinie Jezus zawołał.
I myślę, że w tym momencie Jezus nie cierpi tylko fizycznie.
I myślę o tym, że doświadczenie na krzyżu dlatego jest tak bardzo przełomowe, bo Jezus wchodzi w to miejsce, którego my jako ludzie nieświadomie
To chcę Ci powiedzieć, że Jezus tam był.
Ale Jezus też poszedł na krzyż po to,
I myślę o tym, że gdyby Jezus miał to...
Że wiem, że Jezus zrobił to po to, abym ja już dzisiaj nigdy nie musiała być w miejscu ciszy i pustki.
Przez te dwie godziny działo się to, kiedy Jezus czuł, że jest w miejscu odosobnienia, że jest w miejscu pustki.
A Jezus w tym momencie ogłasza coś dokładnie odwrotnego.
On mówi, że skończyła się droga, która miała doprowadzić do tego, że Jezus przywrócił pojednanie człowieka z Bogiem.
Zostało dokonane coś, po co Jezus w ogóle przyszedł, czyli przyszedł przywrócić nam relację z Ojcem.
Przed Tobą jest to, co Jezus zrobił na krzyżu i Jego dzieło jest skończone, Jego dzieło jest dokonane i my dzisiaj możemy się w tym odnaleźć.
Akceptacja Ciebie, tego jakim jesteś, jest tylko i wyłącznie dlatego, że Jezus poszedł na krzyż i oddał za Ciebie swoje życie.
I nie wiem, czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym, co się działo w tych 6 godzinach, kiedy Jezus umierał.
A może potrzebujesz wrócić po prostu do tej prostej prawdy, że to co Jezus zrobił na krzyżu jest wystarczające.
Jezus poszedł na krzyż po to, żebyś Ty dzisiaj mógł przyjąć wszystkie odwrotności tego.
Ostatnie odcinki
-
After Party: co po zmartwychwstaniu? (19.04.2026)
23.04.2026 13:45
-
After Party: co po zmartwychwstaniu? (12.04.2026)
17.04.2026 11:46
-
Podejdź do stołu (29.03.2026)
03.04.2026 12:41
-
Podejdź do stołu (22.03.2026)
25.03.2026 19:15
-
Podejdź do stołu (15.03.2026)
19.03.2026 21:27
-
Podejdź do stołu (08.03.2026)
13.03.2026 12:18
-
Podejdź do stołu (01.03.2026)
05.03.2026 16:00
-
Nikt nas nie nauczył: tajemnicy wdzięczności (2...
27.02.2026 10:39
-
Nikt nas nie nauczył: chronić serca (15.02.2026)
19.02.2026 21:01
-
Nikt nas nie nauczył: małżeństwa (08.02.2026)
12.02.2026 22:43