Mentionsy

Kultura poświęcona
Kultura poświęcona
07.03.2026 12:56

JEFFREY EPSTEIN: TOKSYCZNA MĘSKOŚĆ, LIBERALNA UTOPIA | #KulturaPoświęcona

W jednym z ujawnionych maili Epsteina z lat 90. padło zdanie: „God is a construct. Cute girls are real.” Na górze Athos mnisi odwracają to bluźnierstwo - to Bóg jest realny, a „słodkie dziewczynki” są grzeszną pokusą. I dziś w wielkopostnym odcinku „Kultury poświęconej” chcemy zderzyć dwie drogi: ścieżkę samokontroli oraz ścieżkę spod znaku „wszystko mi wolno”. Która z nich naprawdę daje wolność? A która prowadzi do autodestrukcji? *DOŁĄCZ DO NAS*Chciałbyś współtworzyć naszą społeczność? Dyskutować o kulturze, polityce i Kościele na naszym „poświęconym” Discordzie? Otrzymywać co tydzień „newsletter poświęcony” z zestawem kulturowo-społecznych rekomendacji?Zostań naszym darczyńcą w serwisie Patronite! ➡️ https://patronite.pl/kulturaposwiecona*INDEKS DZIEŁ POLECANYCH*👉 Cezary Boryszewski, „Święty Jan Chrzciciel jako anty-Epstein. Nieznane oblicze kuzyna Jezusa” https://klubjagiellonski.pl/2026/02/21/swiety-jan-chrzciciel-jako-anty-epstein-nieznane-oblicze-kuzyna-jezusa/👉Mary Harrington, „Jeffrey Epstein’s corrupt overclass”https://unherd.com/2026/02/jeffrey-epsteins-corrupt-overclass/ 👉Mary Harrington, „On Jeffrey Epstein and the Marquis de Sade”https://unherd.com/2025/10/epsteins-inner-ring-of-evil/👉Piotr Kaszczyszyn, „Jeffrey Epstein. Satanizm, ezoteryka i objawienie Ciemnego Liberalizmu” https://klubjagiellonski.pl/2026/02/15/jeffrey-epstein-satanizm-ezoteryka-i-objawienie-ciemnego-liberalizmu/👉„Kultura poświęcona”, „KOŚCIÓŁ SZATANA? OD ANTONA LAVEYA DO PARADY RÓWNOŚCI”https://www.youtube.com/watch?v=XEVoF-iwzb8👉„Kultura poświęcona”, „Rycerz Siedmiu Królestw i średniowieczny ideał męstwa”https://www.youtube.com/watch?v=FHrP61hgm98*SPIS TREŚCI* – Intro01:23 – „Lolita Express” - symbol brudnej wspólnoty02:44 – Epstein jako "antymężczyzna" – Okultyzm i ukryte życie elit22:52 – Wyspa Epsteina: mroczna utopia superbogaczy32:55 – Filozofia zła. Dlaczego elity pragną transgresji? – "True Detective" a afera Epsteina50:27 – Jan Chrzciciel jako anty-Epstein54:39 – Trzy pokusy diabła. Jak elity wzięły wszystko01: – Podsumowanie i podziękowania#kulturapoświęcona #jeffreyepstein #epsteinfiles #christianity #christian #orthodox #kultura #klubjagielloński

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 50 wyników dla "Epstein"

Historia Jeffrey'a Epsteina to nie tylko kryminalny skandal.

W jednym z ujawnionych maili Epsteina z lat 90. padło zdanie.

Taki przydomek miał nosić prywatny odrzucowiec Jeffrey'a Epsteina.

Kostka droga, czy obok wielu innych aspektów tej sprawy omówionej w ostatnich tygodniach, tak naprawdę sprawa Jeffrey'a Epsteina i całej jego przystępczej kliki

Ja nie lubię opowieści o patriarchacie, jak wiesz, bo to jest bingo słownika lewicowego, który tak naprawdę w całej tej aferze z Epsteinem nie dotyka rzeczywistości.

I to jest coś, co mnie interesuje, ten uderzający kontrast między wyspą Epsteina a tym, co wrzuciłeś w intro, czyli Athosem, Świętą Republiką, Republiką Mnichów.

Bo wydaje mi się, że tutaj kryją się pewne wątki na zasadzie tego kontrastu, żeby pokazać, że Epstein nie jest żadnym toksycznym mężczyzną, tylko jest antymężczyzną.

Tak, wyszedł nam jakoś, nawet nie do końca to planowaliśmy, mimo wolnie taki cykl wielkopostny, więc dzisiaj rzeczywiście ten odcinek też taki charakter powinien przybrać i trochę faktycznie ten Epstein nam tutaj się pojawi bardziej symbolicznie.

Żeby to uwyraźnić, chciałbym wytłumaczyć naszym słuchaczom i tobie ten kontrast, który widzę, bo czytając o tej Republice Mniejszej i regułach, jakie tam obowiązują, widzę radykalny kontrast między tym, jak oni rozumieją swoje powołanie i też swoją męskość, swoje człowieczeństwo, a jak człowieczeństwo może być rozumiane przez tę Republikę Pedofilów, a nie Republikę Dnichów u Epsteina.

Czyli tam mamy używanie kobiet na wyspie Epsteina jako zabawek, jako przedmiotów.

Na wyspie Epsteina mamy grupę osób, kosmopolityczne elity, które nie są zakorzenione w żadnej ziemi, podróżują, a tak naprawdę tej wyspy używają jako takiego wentylu, tak?

Więc jeśli na tak głębokim kontrascie postawimy to, to wydaje mi się, że zrozumiesz i też słuchacze zrozumieją, dlaczego powiedziałem w pierwszej wypowiedzi, że Epstein z takiego wizerunku medialnego, który wyłania się z tej afery, nie jest toksycznym mężczyzną, tylko jest antymężczyzną, bo dla mnie wzorem męskości są ci mnisi.

Jednocześnie jak się przygotowywałem do tego odcinka to zdałem sobie sprawę też w porównaniu do poprzedniej naszej rozmowy o rycerskości, że tak naprawdę historia Epsteina i tych wszystkich jego gości na wyspie od Billa Clintona poczynając po księcia Andrzeja chyba wyrósł najbardziej symboliczną.

To też na tym poziomie Athos jest bardzo charakterystyczne i stanowi takie duchowe przeciwieństwo tego, co działo się na wyspie Epsteina.

Też mi się to wydawało takim właśnie znowu przeciwieństwem, zestawieniem z Epsteinem, że na wyspie noc jest momentem, w którym właśnie ta porządliwość, ta chuć może wyjść, a z drugiej strony mamy tych mnichów, którzy noc poświęcają na czuwanie, na modlitwę, no i znowu na kierowanie się w stronę Boga.

Tutaj mamy wyspę Epsteina, gdzie logika jest odwrotna.

Widać bardzo mocno diabelskość tej wyspy Epsteina, bo działa tam trochę podobny mechanizm.

Czyli to miejsce, które pozwala ci uciec od obowiązujących reguł, teraz mówię o wyspie Epsteina, na poziomie pewnego przeciwieństwa znowu do

I teraz jak sobie popatrzymy właśnie symbolicznie na tę wyspę Epsteina, po tych kilkuset latach od pojawienia się, od publikacji Utopii Morusa, to nagle znowu w logice odwrócenia pewnego świata na opak,

I dlaczego to jest symboliczne w kontekście tej demonicznej wyspy Epsteina?

To znaczy zarówno Woody Allen, jak i Epstein, jak i Bill Clinton, Donald Trump,

Czyli biograficzny wymiar Epsteina, człowieka z awansu nowobłogackiego, tego, który był kimś w rodzaju, jak to w jednym z artykułów o aferze napisała Mary Harrington, był majordomusem tych elit, czyli był gościem.

To sam ten Epstein, nowobogacki człowiek z awansu, niczym jakiś demoniczny Leonardo DiCaprio z Wilka z Wall Street, wydaje mi się też symboliczną postawą.

Mateusz Piotrowski, który zresztą też napisał do nas esej trochę w kontekście tego Epsteina, został później zaproszony przez Tomka Stawiszyńskiego, którego serdecznie pozdrawiamy, do jego podcastu Skądinąd.

I on zauważył, że jakimś podglebiem tego działania Epsteina nie było tylko i wyłącznie to, co teraz powiedziałem.

Co zresztą widzimy też w biografii Foucaulta, który robił to samo, tylko nie na wyspie Epsteina i nie w XXI wieku, tylko w XX i w Algierii.

Uwaga w tej rozmowie z Tomkiem w kontekście właśnie sexworku i lewicy, że ta część lewicy współczesnej tak naprawdę do pewnego stopnia jest bezradna, jeżeli chodzi o aferę Epsteina, no bo tak naprawdę, oczywiście poza tymi przypadkami związanymi z prawdopodobnym handlem dziećmi,

No ja sobie właściwie od początku jak zaczęliśmy na całym świecie emocjonować się aferą Epsteina przypomniałem sobie pierwszy sezon True Detective, bo czułem tam wielką analogię do tego co wówczas wydawało się wspaniałą wizją artystyczną.

Nie wiadomo co się stało z tym Epsteinem, bo ponoć popełnił samobójstwo, ale nikt w to nie wierzy.

Ile takich Epsteinów kryje się w cieniu w ramach tej ukrytej historii Zachodu?

Obawiam się, że jest ich tutaj naprawdę sporo i Epstein ostatnim takim majordomusem nie był.

Obawiam się, że tych Epsteinów w przeszłości też było sporo i że jest to jakiś taki moment... Być może...

Ja spróbuję pozytywnie, bo gdzieś tam w tym eseju Czarka Boryszewskiego tak myśleliśmy trochę, żeby zainspirować się jego pomysłem, jest przeciwstawienie nie tylko wspólnoty mniejszej i tej brudnej wspólnoty Epsteina, ale też dwóch konkretnych postaci, czyli Epsteina z jednej strony, a z drugiej strony Jana Chrzciciela.

I trochę jest tak, że my patrząc na tę aferę Epsteina, trochę jesteśmy jak Rust z True Detective.

Mamy Epsteina.

Będziemy skrajnymi materialistami, nichilistami, pesymistami, mówiącymi o tym, że światem rządzi chaos, takich Epsteinów jest więcej, że wszystko to jest iluzja, moralność nie ma sensu, rzeczywistość jest zła.

I jeśli będziemy mieć przed oczami tylko Epsteina, to stracimy tą nadzieję.

Która nie unieważnia Epsteina, która nie zakrywa oczu na to zło, wręcz przeciwnie, wchodzi w to zło i stara się je pokonać, zwalczyć je.

Z jednej strony Epstein jako po prostu anty-Jan Chrzciciel.

Epstein jako Jan Chrzciciel, ale też Epstein wydaje mi się też na poziomie symbolicznym postać antychrystyczna.

Jak mówiliśmy też o kwestii wyspy, no to jest oczywiście przeciwieństwo tej wyspy Epsteina, czyli patrząc wielkopostnie i patrząc po...

I co mam na myśli, mówiąc o antychrystyczności tego Epsteina, jak mówimy tutaj o wzorcach,

Jak sobie popatrzymy na te trzy pokusy, które diabeł przed Chrystusem stawia, to można by powiedzieć, że na poziomie symbolicznym Epstein i część tych zdegenerowanych współczesnych elit Zachodu.

Jak szukamy właśnie pozytywnego wzorca, to się w końcu z Tobą zgadzam, że Epstein jest po prostu jakieś takie absolutnie skrajne wyostrzenie.

Jakby po jednej stronie stawiacie Epsteina, po drugiej stronie stawiacie wspólnotę prawosławnych nichów żyjących w celibacie i zaraz zaczyna się pytanie, a jak tam u was z tym seksem jest?

No bo to nie jest tak, że Epstein jest absolutną transgresją i wynaturzeniem obecnych norm społecznych.

I jak ja powiedziałem na początku, że to jest nie dla mnie toksyczna męskość, tylko antymęskość, to ja jednocześnie na jakimś poziomie zgadzam się, że Epstein jest po prostu toksykiem męskim, tylko że współcześnie rozumianym.

Świat stoi na głowie, bo mężczyzną jest Chrystus, a nie Epstein.

On nie jest do końca Epsteina, bo Epstein, jak już powiedzieliśmy mimo wszystko, szczególnie w twojej wypowiedzi na temat jego takich tutaj predylekcji do sztuki.

To znaczy albo radykalność ewangeliczna, albo ta radykalność Epsteinowa, czyli powiedzmy jakaś taka ciemno-liberalna, czy ultra-liberalna, czy libertyńska.