Mentionsy

Kultura poświęcona
Kultura poświęcona
07.02.2026 09:00

Duchowość lat 90. Chaos, głód sensu i sekta NIEBO jako znak epoki | #KulturaPoświęcona

Upadł Wielki Babilon, skończył się stary świat, a nowy jeszcze nie nadszedł.Jedni witali McDonalda jak relikwię nowoczesności, inni siadali przed telewizorem, żeby poddać się bioenergoterapii Anatolija Kaszpirowskiego.Jedni pakowali walizki i wyjeżdżali na Zachód, inni wybierali emigrację wewnętrzną. W tym samym czasie, gdzieś na uboczu, powstaje wspólnota „Niebo” – obietnica sensu, bliskości i nowego początku. Serial „Niebo. Rok w piekle” opowiada jedną historię. My dziś chcemy potraktować ją jako bramę do rozmowy o tym, czym była duchowość lat 90., dlaczego to był czas apokaliptyczny, magiczny i chaotyczny – i dlaczego właśnie wtedy takie projekty mogły przyciągać ludzi.*DOŁĄCZ DO NAS*Chciałbyś współtworzyć naszą społeczność? Dyskutować o kulturze, polityce i Kościele na naszym „poświęconym” Discordzie? Otrzymywać co tydzień „newsletter poświęcony” z zestawem kulturowo-społecznych rekomendacji? Zostań naszym darczyńcą w serwisie Patronite! ➡️ https://patronite.pl/kulturaposwiecona#Niebo #KulturaPoświęcona #KlubJagielloński

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Kościoła"

Jeżeli się pyta ludzi o rolę Kościoła w latach 90., to usłyszycie narrację.

No i okej, wśród nich jest kościół, tylko jak się popatrzy co on tak naprawdę mówi i robi, co widzimy w serialu, to jest naśladownictwo kościoła, czy małpowanie kościoła, tak?

I z tej perspektywy, no jakby się okazało w tej nadinterpretacji, że teoretyczna alternatywa w postaci Kacmajora, alternatywna duchowość, małpowanie kościoła,

Ci modlący się co rano i chodzący do kościoła chętnie by zabili ciebie tylko za kształt twojego nosa.

Nie chcę zaczynać zupełnie nowego wątku, ale na pewno w tym podcaście będzie jeszcze gościł temat Kościoła w latach 90., czy on właśnie się wycofał ze świata i przestał być strukturą sensotwórczą, czy wręcz przeciwnie panoszył się w całej Rzeczpospolitej.

ROK W PIEKLE jest jednak wyjątkową opowieścią w obecnej polskiej popkulturze, ponieważ de facto przedstawia bardzo pozytywny obraz finalnie kościoła katolickiego.

Ja mam poczucie, że jednak ten obraz Kościoła jest dwuznaczny.

Natomiast ja miałem takie mocne poczucie, oglądając ten serial, dwuznaczności polegającej na obrazie takim właśnie porównawczym sekty NIEBO i Kościoła.

Ten element małpowania Kościoła, trochę o nim mówiliśmy już wcześniej, raczej w takim wątku krytycznym, natomiast z drugiej strony ja odnosiłem wrażenie, że twórcy też starali się pokazać, hej, popatrzcie.

To, że moim zdaniem pokazuje, jeśli chcę pokazać ten wątek kościoła uczciwie, a moim zdaniem pokazuje go bardzo ciekawie i dość uczciwie, to musi pokazać też, że ten kościół gdzieś zawiódł, bo gdyby nie zawiódł, to nie byłoby tematu.

Więc moim zdaniem tyle ambiwalencji, ile zostało pokazane w kwestii roli Kościoła, było potrzebne, żeby ta narracja nie była...

Wiarygodne dla tej roli Kościoła, dla roli tego, jak on mógł postrzegać wiele księdza w swoim życiu.

Więc moim zdaniem, jak na współczesne standardy pokazywania kościoła.

Wizerunek Kościoła w tej konkretnej historii jest wizerunkiem pozytywnym, czyli instytucji, która się zmaga z kryzysem, ale kiedy traktuje sama siebie na serio.