Mentionsy
Dlaczego Arendt stała się wrogiem publicznym? Engelking, Dołowy
"Eichmann w Jerozolimie: rzecz o banalności zła" autorstwa niemieckiej filozofki to jeden jej z najsłynniejszych tekstów. Ukazał się w 1963 roku jako reportaż sądowy. Mimo że napisany ponad 60 lat temu w innym kontekście historycznym pozostaje cały czas ważnym traktatem filozoficznym i punktem odniesienia dla badaczy i badaczek szukających odpowiedzi na współczesne etyczne problemy świata, w którym żyjemy.
W 50. Rocznicę śmierci Hanny Arendt chcemy pochylić się nad jej politycznym i filozoficznym dorobkiem, który w brunatniejących czasach jest cały czas niepokojąco aktualny.
Podcast jest zapisem dyskusji, która odbyła się w Instytucie Goethego w Krakowie 7 listopada 2025 roku pt. „Koncepcja banalności zła Arendt i świat, w którym żyjemy” z udziałem Patrycji Dołowy i Wojciecha Engelkinga, którą poprowadziła Paulina Frankiewicz.
Dyskusja odbyła się w ramach projektu finansowanego przez Fundację Współpracy Polsko-Niemieckiej.
Naszym partnerem jest Instytut Goethego w Krakowie.
Szukaj w treści odcinka
Należy zaznaczyć przede wszystkim to, że Arendt jest w tym momencie bardzo mocno z tradycji Immanuela Kanta, który stwierdza, że zło może być radykalne i złem radykalnym będzie egoizm.
Będzie egoizm, który będzie człowiekowi kazał myśleć wyłącznie o własnej korzyści, tylko że Kant jeszcze ma to na poziomie jednostkowym.
Kant.
Czyli to jest to, że ona bierze kanta z krytyki praktycznego rozumu i uzasadnienia matematyki i moralności i stwierdza, no dobra, ale to jest ten imperatyw, który jest prawotwórczy i tak dalej, to jest, że
poczynają zalewać ich domostwo, tylko to jest właśnie to zamknięcie się na to, zamknięcie się na możliwość spojrzenia na ten temat z innej aniżeli moja jako tego kantowskiego egoisty, który korzysta z tych dóbr perspektywa.
Jeszcze warto by tutaj zadać pytanie, bo jest też w Eichmannie w Jerozolimie to stwierdzenie, że Eichmann czytał Kanta i że potrafił wyrecytować.
Nie rozważył tego dlatego, że był pozbawiony tego, co Immanuel Kant nazywał autonomią, czyli tworzeniem dla samego siebie porządku prawnego tego, co nam umożliwia
Upadek jest opowieścią o rozczarowanym człowieku kantowskim, który zdał sobie sprawę, że nie dostał do tego kantowskiego ideału, ponieważ
Coś, czego Kant nie zakładał, że tak może być, a tutaj jednak się okazuje, że dało to radę się w przypadku tego paryski sędzia, jeśli dobrze pamiętam.
Więc ja bym jednak został przy tym kantowskim źródle, czyli przy źródle w postaci egoizmu i nieumiejętności pomyślenia i w ramach sądu smaku o wczuciu się w drugiego człowieka i nieumiejętności pomyślenia, czy chcemy, żeby to było prawo powszechne.
Ostatnie odcinki
-
Upadek Orbana. Przełom czy pozór? | Wigura, Bod...
21.04.2026 07:21
-
Upadek Orbana. Przełom czy pozór? | Wigura, Bod...
20.04.2026 10:11
-
Czy Zachód się kończy? | Zybertowicz, Stawiszyń...
17.04.2026 10:26
-
Czy Trump i Nawrocki pogrążą prawicę? | Dudek, ...
10.04.2026 10:32
-
Czy Polacy wstydzą się swojego kraju? | Norman ...
08.04.2026 11:12
-
Jak dziś walczyć o demokrację? | Michnik, Kuisz...
02.04.2026 17:00
-
Iran. Czy to wojna religijna? | Terlikowski, Kuisz
30.03.2026 05:00
-
Dlaczego Rosja boi się Polski? | Gajos, Bodziony
27.03.2026 15:27
-
Weto Nawrockiego – mentalny polexit? | Wigura, ...
23.03.2026 12:35
-
Jak zakończy się wojna w Iranie? | Gebert, Bodz...
11.03.2026 16:30