Mentionsy

Krzyżaniak: Głos Szczerej Słowiańskiej Szydery
Krzyżaniak: Głos Szczerej Słowiańskiej Szydery
16.03.2026 19:34

Krzyżaniak: Głos Szczerej Słowiańskiej Szydery (odc. 1428)

Jeżeli możesz wesprzeć #GłosSzczerejSłowiańskiejSzydery i dorzucić się do mojej pensji wpływając na rozwój kanału i całego projektu, to linki niżej:

#Patronite: https://patronite.pl/Krzyzaniak

PayPal: https://www.paypal.me/szydera

KONTO: 62 1020 1068 0000 1602 0365 8473


PLUS takie dodatki:

KANAŁ YT: https://youtube.com/wizjatele

PODCASTY: https://open.spotify.com/show/3DsMP0LVqf3nNipTRmoM0E

STREAM AUDIO, czyli RADIO SZYDERA: https://eu10.fastcast4u.com/szydera

[email protected]

Sponsorzy odcinka (1)

Apple post-roll

"Mam najlepszy komputer, jaki mogę mieć teraz. Zresztą dzięki Wam w prezencie dostałem najzajebistszy taki, który zastąpił ten mój stary komputer."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Jezu"

Na krzyżowanko Jezus Chrystus jak znalazł się nada.

A Jezus Chrystus, jeżeli to było prześmiewcze, jak ja powiedziałbym, że tacy sami, to ja podtrzymuję to.

Jakiś Jezus mu nogi mył.

To jest fenomen chrześcijaństwa, którego nie rozumie kto nie wszedł w relację z Jezusem.

I będzie cały czas myślał o tym, że chrześcijaństwo to jest zniewolenie, że pójście za Jezusem to jest utracenie siebie, to jest zapomnienie o sobie.

Siostra tam tłumaczy w ogóle, że ona przez długi czas nie mogła zaakceptować swojej drogi, miała pełno wątpliwości i tak dalej i nagle po prostu usłyszała, była na jakiejś wspólnocie właśnie coś tamten i zobaczyła, pokazał jej Jezus i jej drogę.

Czyli mówimy Jezus nie zmartwychwstał i uwolnij się od tego czegoś.

Przecież zobaczcie, jak od czasów nawet tego Jezusa, te dwa tysiące lat, zobaczcie, jak się posunęła wiedza nasza o tym, jak daleko możemy teleskopami spojrzeć w przeszłość wszechświata.

Chrześcijanie uznali, że tym najważniejszym jest Jezus, a muzułmanie uznali, że

To też było podczas mszy świętej, kiedy zadawałam Panu Jezusowi pytanie, Panie Jezu, co mam uczynić, aby mój mąż żył?

No i ja tak po ludzku mówię, ale jak, Panie Jezu, przecież tam jest tyle ludzi, ojom jest na drugim piętrze, drogę, jaką ja widziałam, to wtedy po schodach na dół, po schodach na dół, później trzeba było wyjść na główne patio, to jest taki jakby ogródek szpitala, że trzeba było właśnie wejść później na główny hol szpitala i na trzecie piętro, więc to była taka trasa.

Powiedziałam o tym rodzinie Marka i oni powiedzieli, że nie, że to na pewno Pan Jezus nie chce, żebyś to aż tak się poświęcała, że to na pewno nie o to chodzi.

Na drugi dzień właśnie kolejne to pytanie było, Panie Jezu, co mam zrobić, aby mój mąż żył?

Trzeciego dnia znowu było to samo właśnie, tak bardzo już intensywny był to głos, kiedy zapytałam, Panie Jezu, co mam zrobić, aby mój mąż żył, to wtedy właśnie powiedział ten głos, pragnę, abyś przeszła z ojomu do kaplicy Najświętszego Sakramentu na kolanach.

Panie Jezu, co mam zrobić, aby mój mąż żył?

No i mówię tak, no dobrze, no to Panie Jezu, pamiętam, spojrzałam też jeszcze wtedy w niebo i mówię, Panie Jezu, to ja to pójdę zamówić, ale ja Cię proszę, spraw, abyśmy mieli co jeść.

Więc pierwsze co, no to podziękowanie Panu Jezusowi, w takim szoku byłam, bo już wiedziałam, że nie muszę się martwić i mówię, no Boże, ja zapomniałam o tym, a Ty pamiętałeś.

A co Ty, Jezus, Ty masz urodziny dzisiaj?

Jezusie, dzisiaj nie są Twoje, nic się nie stało.

Rzecz jasna, przypominam, że Jezus nie zmartwychwstał, co w kontekście zwłaszcza dzisiejszych różnych fragmentów jest dosyć istotne.