Mentionsy

Krzyk Horror Podcast
Krzyk Horror Podcast
03.01.2026 02:00

Kult z Oławy. Bali się go biskupi i Jaruzelski #100

Chcesz więcej odcinków? Słuchaj i obserwuj Krzyk Horror Podcast, zostaw ⭐⭐⭐⭐⭐ i wyślij link z tym odcinkiem do tych, którzy lubią takie historie.


W latach 80. na Dolnym Śląsku niewielkie miasto stało się centrum jednego z najbardziej zagadkowych kultów w Polsce.

Rencista twierdził, że na ogródkach działkowych ukazała mu się Matka Boska. W ciągu kilku dni tysiące ludzi zaczęło zjeżdżać na miejsce, by słuchać tajemniczych objawień. Zaskoczone władze i zdezorientowani duchowni nie potrafili zatrzymać rosnącej fali wiernych.


Wiara była tak silna, że wyznawcy postanowili własnymi rękami wznieść ogromny kościół.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Kazimierz Domański"

Okazuje się, że grupa krwi na figurze idealnie pasuje do krwi Kazimierza Domańskiego.

Bo zanim Kazimierz Domański stał się prorokiem z oławy, był po prostu człowiekiem z pękniętą czaszką.

Kazimierz Domański nie był teologiem ani intelektualistą.

Kazimierz Domański wraca do Oławy, na swoją działkę, ale w jego głowie, tej samej, która doznała urazu i w której był krwiak, rzeczywistość zaczyna pękać.

To właśnie tutaj w tej scenerii Kazimierz Domański wchodzi do swojej altanki.

To moment, w którym Kazimierz Domański przestaje być prostym świadkiem cudu, a staje się jego aktywnym narzędziem.

Z drugiej Kazimierz Domański, ręcista w brudnym swetrze, który nagle zaczął gromadzić tłumy, większe niż partyjne wiece.

Prawdziwy cios, ten który miał rozerwać duszę Kazimierza Domańskiego i jego wyznawców na strzępy, nie nadszedł ze strony komunistów, ale z miejsca, które Domański uważał za swój dom.

Gdyby Kazimierz Domański był pokornym mistykiem, jakich wielu zna historia kościoła.

Kazimierz Domański, prosty ręcista z Oławy, potrzebował potwierdzenia.

To był teatr, udawanie liturgii, ale dla tych ludzi, wpatrzonych w Kazimierza Domańskiego, jak w obraz, to nie miało żadnego znaczenia.

Kazimierz Domański przez lata budował swoje królestwo.

21 czerwca 2002 roku Kazimierz Domański umiera.

Kazimierz Domański spoczął w ziemi.

Kazimierz Domański spoczął w ziemi, ale betonowy kolos w Nowym Otoku wciąż stał.

Czy Kazimierz Domański był zimnym, wyrachowanym oszustem, który żarował na ludzkiej naiwności?