Mentionsy

Kryminalne Szepty
Kryminalne Szepty
01.12.2025 11:34

Tragedia Małgorzaty Śnieguły | Podcast Kryminalny

Małgorzata Śnieguła miała 29 lat, gdy znaleziono jej ciało w zamkniętym mieszkaniu w Skierniewicach. W ustach miała cyjanek. Nie zostawiła listu, nie było żadnych śladów włamania, a śledztwo utknęło w martwym punkcie. Rodzina nigdy nie uwierzyła w samobójstwo. Co wydarzyło się naprawdę? W tym odcinku przedstawiam fakty, hipotezy oraz analizę psychologiczną jednej z najbardziej tajemniczych spraw w Polsce.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Małgosi"

Drzwi są zamknięte, a Małgosia nie odbiera telefonu.

Małgosia wygląda tak jakby ktoś dotkliwie ją pobił.

Dlaczego Małgosia leży na podłodze cała posiniaczona?

Wspomina, że Małgosia była osobą głęboko wierzącą, praktykującą katoliczką i nigdy nie zaakceptowałaby samobójstwa jako wyjścia z trudnej sytuacji.

Analizowali zachowanie Małgosi, gdy miała 7 lat, by wyciągnąć wniosek, że jako dorosła miała trudności w nawiązywaniu bliskich relacji z innymi kobietami.

Małgosia nie miała żadnych powodów, by odebrać sobie życie i to w taki nierealny sposób, powie po latach ojciec, wyrażając opinie całej rodziny.

Ojciec słusznie zauważa, że przy tak silnej dawce Małgosia zmarła w ciągu sekund.

By jednak zrozumieć możliwe motywy i okoliczności tej tragedii, trzeba cofnąć się o kilka miesięcy wstecz i przyjrzeć się życiu Małgosi tuż przed śmiercią.

Małgosia z entuzjazmem inwestowała w ten projekt.

Według słów Kazimierza Śnieguły, Małgosia zapewniała jednak, że jeśli małżeństwo okaże się pomyłką, prędzej odejdzie od męża niż miałaby robić sobie krzywdę.

Miał bowiem za sobą burzliwy związek z pewną kobietą, Agnieszką, który formalnie zakończył się przed poznaniem Małgosi, ale emocjonalnie, jak się wydaje, wcale nie wygasł.

Rzekomo rodzina uznała, że Małgosia będzie dla niego lepszą partią niż Agnieszka, bo jest zamożna i wykształcona, podczas gdy tamta była goła, bez majątku.

Dorota, była znajoma Małgosi opowiadała potem, że Agnieszka wciąż coś knuła.

Wręcz przeciwnie, wygląda na to, że wkrótce po śmierci Małgosi wrócił w ramiona Agnieszki.

Jeśli Małgosia dowiedziała się o zdradzie, co nie jest pewne, ale możliwe, mogło dochodzić do kłótni.

Małgosia i jej mąż, albo ktoś zaproszony, wdają się w ostrą kłótnię.

Możliwe też, że trucizna została wcześniej podstępnie zmieszana z napojem lub jedzeniem Małgosi.

Wiedzieli, że Małgosia zażywała leki przeciwbólowe, więc nie wykluczali, że cyjanek mógł zostać jej podany właśnie pod pozorem lekarstwa.

Właśnie wtedy Małgosia mogła desperacko chwycić za włosy oprawcy i wyrwać mu kosmyk lub szarpać swoje własne włosy w niewyobrażalnym cierpieniu.

Sylwester, mąż Małgosi, według relacji rodziny zachowywał się od początku w sposób, który budził zdziwienie i niepokój.

Podczas organizacji pogrzebu w ogóle nie wykazywał zainteresowania, wspominają rodzice Małgosi.

Dorota, wspomniana wcześniej znajoma Małgosi, podejrzewała, że Agnieszką targały silne emocje, może furia, skoro ingerowała nawet w przygotowania do ślubu.

Poza tym, jak zauważa Dorota, jej zachowanie przed śmiercią Małgosi wskazuje na silną obsesję.

Skontaktował się z rodziną, obiecując ujawnienie kluczowych informacji o śmierci Małgosi w zamian za pieniądze.

Ojciec Małgosi, zdesperowany by poznać prawdę, był gotów podjąć to ryzyko.

Pewne jest, że dysponował szczegółami, które zaskoczyły nawet ojca Małgosi.

Z drugiej strony mamy bliskich, którzy przez lata walczą z systemem niczym Dawid z Goliatem, by dowieść, że ich Małgosia nie odebrała sobie życia, lecz padła ofiarą zbrodni.

Wielu mieszkańców zadaje sobie pytanie, czy wśród nas chodzi ktoś, kto zna sekret śmierci Małgosi?

Małgosia nie miała żadnych powodów, by odbierać sobie życie.