Mentionsy
JEDNO FAŁSZYWE OGŁOSZENIE ZNISZCZYŁO JEJ ŻYCIE | NIEBEZPIECZNA SIEĆ #73
Angela Diaz zawiadamia policję, że została napadnięta we własnym garażu przez obcego mężczyznę. Twierdzi, że od miesięcy jest nękana, a w ogłoszeniach na Craigslist ktoś podał jej dane i zasugerował, że chce doświadczyć czegoś potwornego. Razem z mężem, Ianem Diazem, wskazuje podejrzaną: Michelle Hadley, byłą partnerkę Iana. Czy ich podejrzenia okażą się słuszne?
📖“Niebezpieczna sieć” już w sprzedaży! Książkę zamówisz tutaj ➡️ https://bit.ly/46ia12I [autopromocja]
ZAPROPONUJ SPRAWĘ ➡️ https://forms.gle/tTUPgnEBZGur47ds9 ----------------------------------------------------------------
☕Postaw mi kawkę: https://buycoffee.to/kryminalnehistorie
📩Newsletter: https://kryminalnehistorie.com/newsletter-zapis
✉️Współpraca: [email protected]
----------------------------------------------------------------
Dziękuję wszystkim, którzy wspierają mnie na Youtube :) A także za każdą inną formę Waszego wsparcia. Przypominam, że podcast tworzony jest na podstawie ogólnodostępnych źródeł, które znajdziecie poniżej :)
☛ Sklep: https://kryminalnehistorie.com/sklep/
☛ Facebook: https://www.facebook.com/kryminalne0historie
☛ Grupa na Facebooku: https://www.facebook.com/groups/kryminalnehistorie
☛ Instagram: https://www.instagram.com/kryminalne
☛ Youtube: https://www.youtube.com/kryminalnehistorie
☛ Spotify: https://open.spotify.com/show/4MP3dZZu5efb5qvPSXu89k?si=e9c65befc023463d
☛ Mail: [email protected]
✔Animacja w intro została stworzona przez Sławka:www.vimeo.com/smdesigns
✔Montaż: Paulina Kulpińska
✔Muzyka:
Kai Engel - Great Expectations
Slow Hammers
Źródła: https://docs.google.com/document/d/1Ex2g38Tm6gGZuS0m62zMI6gjVyiRJ8rvOAyEzhBskUE/edit?usp=sharing
Szukaj w treści odcinka
Przekazała policjantom, że jej zdaniem tą osobą jest pewna kobieta, która nazywała się Michelle Hudley.
Była to kobieta, którą doskonale z Janem znali, a mianowicie Michelle była kiedyś partnerką Jana.
Poznali się w 2013 roku, tuż po rozwodzie Michelle z mężczyzną, z którym spotykała się od liceum.
W grudniu 2014 roku, podczas wyjazdu do Nowego Jorku, na jej 28 urodziny Ian się oświadczył, a Michelle przyjęła tę oświadczynę.
I co ważne, Michelle pokryła tę początkową zaliczkę.
Formalnie oboje byli właścicielami, ale to właśnie Michelle wyłożyła te pieniądze na start.
Zwłaszcza, że tutaj jeszcze czekał kredyt do spłaty, a Michelle wyłożyła pieniądze na wkład własny.
Uważał, że zachowanie Michelle jest na tyle nieodpowiednie względem jego osoby, że pora złożyć wniosek o zakaz zbliżania się.
I w tym dokumencie twierdził, że Michelle stanowi dla niego zagrożenie.
Dodatkowo zobowiązał się też oddać Michelle część pieniędzy, które wcześniej włożyła.
Wydawało się też, że Michelle odpuściła i zajęła się po prostu sobą.
A potem wspólnie zamieszkali w tym mieszkaniu, które wcześniej należało do Michelle i Jana.
Mężczyzna nie podzielił się tą informacją ze swoją byłą żoną, a Michelle dowiedziała się o tym zupełnie przypadkiem.
I Jan zaczął podejrzewać, że te wiadomości wysyła po prostu Michelle, bo pojawiały się w nich informacje, które jego zdaniem mogła wiedzieć tylko ona.
Ich pierwszym typem i właściwie jedynym była właśnie Michelle.
Od tej chwili Michelle formalnie miała trzymać się od nich z daleka.
Kiedy Michelle się o tym dowiedziała, to był to dla niej szok.
Ale 17 czerwca 2016 roku odbyła się rozprawa dotycząca zakazu i Michelle pojawiła się wtedy w sądzie z ojcem i adwokatem.
Z tych dokumentów jasno wynikało, że część tych wiadomości pochodziła z kont, które były jakoś powiązane z Michelle.
Wznała wtedy, że pod koniec maja 2016 roku, czyli mniej więcej tydzień przed tym jak Angela wystąpiła o zakaz zbliżenia, Michelle dostała wiadomość od Google.
Dla Michelle wyglądało to tak, jakby ktoś tworzył nowe adresy i celowo wiązał je z nią.
Z drugiej strony odpowiedzi od mężczyzn trafiały do Angeli, więc wyglądało to tak, jakby ktoś mieszał ich dane w tych ogłoszeniach, ale specjalnie zostawiał ślady prowadzące w stronę Michelle.
Z kolei tłumaczenie Michelle o fałszywych kontach i próbach włamania
Raczej skłaniali się ku wersji, że to Michelle była winna, tylko nie chciała się przyznać.
W każdym razie od tej pory Michelle miała się trzymać z daleka od Angeli i Jana, a ci mieli nadzieję, że w końcu ten koszmar się skończy.
Śledczy także liczyli, że będzie to wystarczające ostrzeżenie dla Michelle i przestanie nękać tę parę.
Tak jakby faktycznie po wydaniu tego zakazu wszystko nagle ucichło, a Michelle zrozumiała, że przekroczyła pewną granicę albo po prostu przestraszyła się dalszych konsekwencji.
Wykrzykiwał do policjantów, że Michelle powinna być już w kajdankach i zamknięta w pokoju z miękkimi ścianami.
Oboje z Angelą cały czas twierdzili, że za wszystkim stoi Michelle.
Uznano więc, że czas zatrzymać Michelle.
Michelle oddała urządzenia, a chwilę później siedziała już w kajdankach na tylnym siedzeniu nieoznakowanego radiowozu.
Michelle miała wysyłać Angeli wiadomości z groźbami dotyczącymi jej życia i życia nienarodzonych dzieci.
Michelle została oskarżona m.in. o prześladowanie i działanie związane z próbą doprowadzenia do napaści seksualnej.
Zatrzymanie miało miejsce dokładnie 24 czerwca i tego samego dnia Michelle wyszła na wolność po wpłaceniu kaucji w wysokości 100 tysięcy dolarów.
Ponieważ Michelle cały czas twierdziła, że jest niewinna, postanowili sprawdzić jeszcze ten wątek, czy przypadkiem właśnie Jason nie miał motywu, aby stać za tym wszystkim.
Dzień po tym zdarzeniu z tym siedemnastolatkiem Michelle została ponownie zatrzymana.
Ponieważ, jak uważali śledcze, Michelle nie wyciągnęła żadnych wniosków i jeszcze złamała zasady wyjścia za kaucją, to tym razem sąd ustalił tę kaucję na bardzo wysoką kwotę, a mianowicie na milion dolarów.
Liczono, że będzie to właśnie taka kwota, która uniemożliwi Michelle wyjście z aresztu i w związku z tym zabezpieczy jakoś Angelę.
I tak właśnie było, bo była to kwota, której rodzina Michelle nie była w stanie zapłacić.
Zwłaszcza, że Michelle cały czas twierdziła, że jest
Michelle wtedy po raz pierwszy poczuła, że jest jeszcze nadzieja, że może jakimś cudem uda jej się z tego wybronić i udowodnić, że to nie ona jest winna.
Mimo, że Michelle trafiła do więzienia i była główną podejrzaną, usłyszała już zarzuty, śledczy musieli sprawdzić każdy wątek i zdecydowali się jeszcze wrócić do tematu Jasona, który został przerwany przez to, że pojawiło się to nowe ogłoszenie i z nim osobiście porozmawiać.
Na pewno też nie powodowała, że podejrzenia względem Michelle się zmniejszyły.
Tak, ten sam Ian, który wcześniej razem z Angelą zgłaszał groźby, mówił o strachu, pokazywał wiadomości i wskazywał na Michelle.
Otóż wyznał, że wydaje mu się, że jednak za tym wszystkim nie stoi Michelle, tylko jego własna żona.
Wtedy też okazało się, że część wiadomości, które wcześniej uznawano za groźby od Michelle, faktycznie zostały wysłane przez samą Angelę.
Może Angela myślała, że Michelle jej jakoś zagraża?
Bo przypomnę, między Michelle'a i Janem pojawił się problem dotyczący kwestii tego,
Więc ustalono, że to Ian ma oddać pieniądze Michelle, a w przyszłości, jeśli by sprzedał, no to podzielić tę kwotę odpowiednio.
I być może to było właśnie motywem, że gdyby Michelle trafiła do więzienia, np. tak jak tam jej groziło dożywotnie pozbawienie wolności, to czy w takim razie Ian musiałby się rozliczać?
Że na przykład kiedy Michelle byłaby w więzieniu, no to nie walczyłaby tak o to, co jej.
Śledztwo się toczyło i z jednej strony prowadzili je policjanci, a z drugiej działali prawnicy zatrudnieni przez Michelle.
Bo mimo, że Michelle siedziała już jakiś czas w więzieniu, cały czas powtarzała, że ktoś ją wrabia.
I prawnicy również doszli do tych samych wniosków, które ustalili niezależnie policjanci, a mianowicie, że część maili, które rzekomo miała wysyłać Michelle, prowadziły właśnie do Angeli, w sensie, że to ona je wysłała.
Jednocześnie też prawnicy dokładnie analizowali godzinę wysłania tych wiadomości i znajdowali alibi dla Michelle, na przykład, że w tym czasie nie było szans, żeby ona to wysłała, bo dla przykładu siedziała w więzieniu albo nie miała dostępu do telefonu, tabletu czy laptopa, bo zostały zarekwirowane.
Był tylko jeden taki haczek, że te wiadomości, które wysyłała Michelle, faktycznie kiedy porównano ze sposobem jej pisania, były bardzo podobne.
Nie wiedzieli, że w tym czasie policjanci doszli do podobnych wniosków, że prawdopodobnie w więzieniu siedzi niewinna osoba, więc kiedy już mieli dostęp jeszcze do tych informacji od prawników Michelle, uznano, że czas wypuścić tę kobietę z więzienia.
Następnie Michelle została oczyszczona z zarzutów i po 88 dniach spędzonych w areszcie oficjalnie uznano, że nie była odpowiedzialna za to, co jej zarzucano.
Na konferencji prasowej prokurator Okręgowych Rabstwa Orange nazwał Michelle niewinną ofiarą diabolicznego schematu.
Prokuratura mówiła o Angeli i Michelle po imieniu, ale na tamtym etapie śledztwa nie mówiła tak o Janie.
Inne zdanie z kolei miała Michelle.
Do tego dochodziły te wszystkie dowody, które zabezpieczono podczas analizy sprzętów należących do Angeli i potwierdzono, że wcale nie wysyłała ich Michelle, tylko właśnie ona sama.
I zobaczcie jaki to jest kontrast, bo Michelle wcześniej sugerowano, że czeka ją nawet dożywotnie pozbawienie wolności, a Angela za to wszystko otrzymała jedynie 5 lat.
Po tym wyroku nie wszyscy byli z niego zadowoleni, w tym m.in. Michelle czy obrończyni Angeli, która sugerowała, że na pewno nie zrobiła to tylko jej klientka.
Jak się wkrótce miało okazać, nie tylko wiedział dużo więcej niż powiedział, ale sam przez długi czas brał w tym udział, co działo się wokół Michelle i Angeli.
Otóż ustalono, że część tych wiadomości, które wyglądały tak jakby pochodziły od Michelle, tak naprawdę zostały napisane przez Jana.
Potem okazało się, że ktoś jakby stworzył fikcyjne konto Iana i wszystkie tropy prowadziły do tego, że zrobiła to Michelle.
Ale dokładniej to badając, okazało się, że tak naprawdę Ian stworzył konto, które miało należeć do Michelle, które miało się podszywać pod Iana.
Czyli był współodpowiedzialny za to, że Michelle spędziła 88 dni w areszcie.
A te dla Michelle były ogromne.
I nawet jeśli Angela i Ian potem odpowiedzieli za to wszystko, to i tak piekło Michelle tak naprawdę się nie skończyło.
Michelle podkreślała, że zanim poznała Iana, to prowadziła bardzo spokojne i poukładane życie.
Michelle nie czuła wtedy jakiegoś niepokoju, wręcz odwrotnie czuła się wyróżniona.
Michelle zauważyła, że Ian robił się coraz bardziej kontrolujący.
I potem faktycznie okazało się, że Ian szpiegował aktywność Michelle w internecie.
W rozmowie z Buzzfeed Michelle postanowiła też się podzielić tym, jak wyglądało ich życie intymne, a mianowicie, że Ian miał namawiać ją na kontakty z innymi mężczyznami, podczas gdy on by na to patrzył albo to nagrywał.
Wtedy też znalazł jakiegoś zainteresowanego mężczyznę w internecie, który przyjechał do nich i uprawiał seks z Michelle, a Ian to wszystko nagrywał.
W końcu Michelle postanowiła wszystko opowiedzieć swojej siostrze.
Wtedy siostra powiedziała jej, jak to wygląda z boku, a Michelle doznała olśnienia, że już nie chce być w tej relacji.
Ian jednak uważał, że Michelle kogoś na pewno poznała i oskarżał ją o zdradę.
I wtedy Michelle przyznała, że faktycznie to ona pisała te maile do Iana, które były właśnie takie oskarżycielskie, gdzie pojawiał się ten religijny język itd., bo po prostu już nie miała siły po tym, co ją spotkało.
I mimo, że Michelle robiła wszystko, żeby później się od tego odciąć i odzyskać swoje życie, raz na zawsze zostawić to za sobą, to jak się okazało, niestety się to nie udało.
Ostatecznie co prawda Michelle została oczyszczona z zarzutów, ale jak mówiłam, nie oznaczało to, że po prostu może wrócić do swojego życia sprzed tej sprawy.
Dlatego też pod koniec 2018 roku Michelle złożyła pozew przeciwko miastu Anaheim i czterem policjantom.
Michelle podkreślała, że walczyła nie tylko o oczyszczenie nazwiska, ale też o uznanie tego, co jej zrobiono.
Ostatecznie Michelle skończyła studia MBA, znalazła dobrą pracę też w marketingu w firmie kosmetycznej i przeprowadziła się na drugi koniec kraju, czyli do Nowego Jorku, gdzie zamieszkała z siostrą.
Czy w ogóle od początku mieliście przeczucie, że Michelle jest niewinna, czy jednak zakładaliście, że jest winna?
I powiem wam, że faktycznie ta sprawa Michelle jest bardzo przytłaczająca, bo człowiek wierzy, że jeśli są dowody, że jest niewinny, to przecież będzie łatwo to udowodnić, a jak się okazuje, niekoniecznie.
Ostatnie odcinki
-
BTK: OJCIEC, SĄSIAD I SERYJNY MORDERCA #188
03.06.2026 17:00
-
PORWANA PRZED WŁASNYM MIESZKANIEM? SPRAWA JENNI...
27.05.2026 17:00
-
„MÓJ MĄŻ NIE ŻYJE” | SPRAWA KOURI I ERICA RICHI...
20.05.2026 17:00
-
TRAGICZNY WYPADEK CZY ZAPLANOWANA ZBRODNIA? | M...
13.05.2026 17:00
-
JEDNO FAŁSZYWE OGŁOSZENIE ZNISZCZYŁO JEJ ŻYCIE ...
06.05.2026 17:00
-
UKRZYŻOWANIE W ŚWIĘTOKRZYSKIM | SZOKUJĄCA HISTO...
29.04.2026 17:00
-
JEDNO Z NAJBARDZIEJ TAJEMNICZYCH ZAGINIĘĆ W USA...
22.04.2026 17:00
-
EWELINA NIE WRÓCIŁA DO DOMU. CO JEJ SIĘ PRZYDAR...
15.04.2026 17:00
-
ZROBIŁA SELFIE PO ZABÓJSTWIE… I MIAŁA PLAN NA W...
08.04.2026 17:00
-
PODSŁUCHIWAŁ ŻONĘ PRZEZ IPADA CÓRKI | SPRAWA AN...
01.04.2026 17:00