Mentionsy

Kryminalne Historie Warmii i Mazur
Kryminalne Historie Warmii i Mazur
09.03.2026 11:40

Gang Kulawego

Na przełomie lat 90 i 2000 w niewielkich Kisielicach w powiecie Iławskim działał gang Jana R. ps. Kulawy. Pseudonim odnosił się do jego niepełnosprawości. W latach 80 ubiegłego wieku, w wyniku wypadku samochodowego został sparaliżowany od pasa w dół. Nie przeszkodziło mu to jednak w zorganizowaniu grupy, której dzialność miała charakter międzynarodowy.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Jan R."

Jan R. był przedsiębiorcą, między innymi prowadził tartak.

Wyrokiem tym Jan R. został skazany na karę 9 lat pozbawienia wolności, natomiast Radosław W. na karę 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

Na przełomie lat 90. i 2000. w niewielkich Kisielicach w powiecie iławskim działał gang Jana R., czyli Kulawego.

Jan R., pseudonim Kulawy, w Kisielicach w latach 80. ubiegłego wieku był znaczącą postacią.

Jan R. był przedsiębiorcą, między innymi prowadził tartak.

Jako radny zasiadał w komisji do spraw bezpieczeństwa, ale najważniejszy był majątek Jana R. i to, że dawał pracę wielu osobom.

Prowadzący sprawę dotyczącą grupy Jana R., detektyw Krzysztof Rutkowski, przed laty publicznie mówił, że w tamtym okresie połowa zatrzymywanych na londyńskim lotnisku Heathrow polskich przemytników narkotyków z Ameryki Południowej pochodziło właśnie z okolic i samych Kisielic.

I tu przydatne były osoby, które wdzięczne były Janowi R. za jego wcześniejszą opiekę czy pracę.

Jan R. miał także skorumpować funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Kwidzynie, pod którą wówczas podlegały Kisielice.

Jeden z nich, będąc już u Jana R., powiedział przez telefon żonie, że sytuacja wymyka się spod kontroli.

Tłumaczyły funkcjonariuszom, że mężowie pojechali do Jana R. w sprawie kupna samochodu, z kolei Kulawy.

19 listopada 2003 roku antyterroryści i kilkudziesięciu innych funkcjonariuszy zatrzymało Jana R. w jego domu przy ulicy Nadjeziornej w Kisielicach.

Jan R. usłyszał 32 zarzuty, m.in.

Poszukiwania prowadzono także na działce budowlanej Jana R. w Kruszach czy w końcu przy stawach, które do niego należały.

W kwietniu 2006 roku do Sądu Krajowego w Elblągu trafił akt oskarżenia przeciwko zorganizowanej grupie, na czele której stać mieli Jan R. ps.

Sprawa toczyła się 5 lat, a Jan R., będąc już koło 60-tki, łysiejący, z długą siwą brodą, na salę sądową przyjeżdżał na specjalnym szpitalnym łóżku.

Na sali sądowej wyroku wysłuchało tylko czworo z 15 oskarżonych, w tym Jan R. i jego żona Elżbieta.

Najbardziej dramatyczny wątek procesu dotyczył zaginięcia i zabójstwa dwóch biznesmenów ze Szczecina, którzy współpracowali z Janem R. Jedynie tylko liczymy na dożywocie.

Sędzia Władysław Kizyk ogłosił, że Jan R. jest winny najcięższej zbrodni zabójstwa.

50 tysięcy stron zebranych w ćwierć tysiąca tomów akt, wiele eksperty z przesłuchań, badań wykonanych przez biegłych oraz specjalna opieka nad sparaliżowanym Janem R. składają się na ogromny koszt procesu członków gangu z Kisielic.

Jednak od tego wyroku Jan R. odwołał się do sądu apelacyjnego w Gdańsku.

Z kolei pełnomocnik Jana R., adwokat

Tym razem Jana R. skazano za podżeganie do zabójstwa na 9 lat więzienia, a Radosława H. na 7,5 roku.

Wyrokiem tym Jan R. został skazany na karę 9 lat pozbawienia wolności, natomiast Radosław W. na karę 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.