Mentionsy

Kryminalia
Kryminalia
11.01.2026 05:30

Zleciła zabójstwo swoich rodziców i młodszych braci | 26.

W tym odcinku przybliżę Wam historię Erin Caffery i popełnionych przez nią zbrodni. Dziewczyna ta zapisała się ponuro na kartach amerykańskiej kryminalistyki. Trudno bowiem pojąć, jak szesnastolatka wychowana w pobożnym, kochającym domu była w stanie z zimną krwią zaplanować wymordowanie własnej rodziny. Jej zbrodnia, dokonana w imię szalonej, zakazanej miłości, wstrząsnęła opinią publiczną i na zawsze odmieniła życie wielu osób.----------Słuchaj Kryminalia także na innych platformach❗️▶️ Spotify: https://tiny.pl/ygnz4zpy▶️ Apple Podcasts: https://tiny.pl/74vcdxmm9▶️ Youtube: https://tiny.pl/w_2n4vbnb----------📩 Kontakt 📩👉 [email protected]🔗 Obserwuj profil Kryminalia:➡️ Instagram: https://www.instagram.com/kryminalia/➡️ TikTok: https://www.tiktok.com/@kryminalia➡️ Facebook: https://www.facebook.com/kryminalia

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 73 wyników dla "Ter"

Erin Michelle Caffey przyszła na świat na początku lat 90. w Teksasie jako najstarsze dziecko Terry'ego i Penny Caffey.

Terry Caffey pracował jako sanitariusz i kasnodzieja, a także pełnił funkcję młodzieżowego pastora w lokalnym kościele.

Terry i trzynastoletni Matthew, zwany pieszczotliwie Buba, grali na harmonijkach, a Erin wznosiła swój głos w pieśniach uwielbienia.

Mimo zainteresowania jakie wzbudzała, Erin sprawiała wrażenie skromnej i dobrze ułożonej, gdyż była wychowywana pod surowym, lecz kochającym okiem rodziców, którzy starali się chronić ją i jej młodszych braci przed zagrożeniami świata zewnętrznego.

Konserwatywni Terry i Penny uznali to zdarzenie za znak, że środowisko szkolne zagraża niewinności ich córki.

Miała w sobie pewną kokieterię.

Lubiła komplementy, cieszyło ją zainteresowanie ze strony chłopaków, choć oficjalnie pozostawała pod czujnym nadzorem rodziców.

Wkrótce potem Erin podjęła swoją pierwszą pracę i zatrudniła się w charakterze kelnerki na wrotkach, w lokalnej restauracji typu Drive-In, sieci Sonic.

Pod koniec lata w 2007 roku na jednym z pikników organizowanych przez kościół doszło do incydentu, który wstrząsnął Terrym i Penny.

Niestety dla niej tego dnia za kościołem nakrył ich nowy duszpasterz młodzieży, a wieść szybko dotarła do jej rodziców, którzy byli zszokowani zachowaniem córki.

Publiczne potępienie zachowania Erin przez Terego i Penny było dla niej upokarzające, lecz w oczach ojca i matki ich grzeczna, pobożna córeczka splamiła dobre imię rodziny i kościoła.

Terry bez ogródek oznajmił córce, że nie życzy sobie, by kiedykolwiek znów spotykała się z tym chłopakiem.

Gdy jesienią 2007 roku jej bracia, Matthew i Tyler, zaczęli nalegać na powrót do szkoły publicznej, gdyż tęsknili za rówieśnikami i normalnymi zajęciami, Penny i Terry zgodzili się posłać ich tam z powrotem.

Pod względem charakteru Charlie nie należał do ułożonych chłopców.

Chłopak okazywał jej zainteresowanie, jakiego wcześniej nie znała.

Terry i Penny starali się zachować czujność i punkt dziewiąta wieczorem uprzejmie acz stanowczo wypraszali chłopaka do domu, przypominając, że córka ma swój godzinny limit wieczornych rozmów telefonicznych.

Pod naciskiem Erin Terry zaczął nawet zezwalać, by od czasu do czasu Charlie zabrał ją na krótką kolację na mieście, pod warunkiem, że odwiezie ją do domu przed 21.30.

Dla Penny i Terry'ego był to alarmujący sygnał, że sytuacja wymyka się spod kontroli.

Jeszcze tego samego dnia, gdy tylko nadarzyła się okazja, Terry odciągnął Charlie'ego na stronę i stanowczo oznajmił mu, że wręczanie nastolatce takiej biżuterii jest absolutnie nie na miejscu.

Chłopak wzruszył tylko ramionami, co jeszcze bardziej rozłościło Terry'ego.

Terry wprost mówił żonie, nie lubię tego chłopaka.

Penny i Terry mieli nadzieję, że konsekwencja i czas ostudzą zapał nastolatki, a może także pozwolą jej spojrzeć trzeźwo na sytuację.

Uczucie do Charlie'ego przybrało obsesyjny charakter.

W głębi duszy wolałby taką drogę niż mord, lecz Erin odrzucała te alternatywy.

Tej nocy Terry i Penny mieli być w domu, a młodsze rodzeństwo Erin, Matthew i Tyler spać u siebie.

Na dole, za salonem, znajdowała się sypialnia Terry'ego i Penny.

Gdy przekroczyli próg, Terry i Penny obudzili się słysząc skrzypnięcie drzwi.

Zaspany Terry zorientował się, że ktoś wtargnął do środka, lecz zanim zdążył zareagować, padły strzały.

Jej mąż Terry Caffey, choć trafiony kilkoma kulami w klatkę piersiową, brzuch, rękę i twarz, wciąż oddychał.

Z portfela Terry'ego i torebki Penny zabrali dodatkową gotówkę, lecz nie była to znaczna suma.

Rozczarowany, ale zdeterminowany, by zatrzeć ślady, Charlie krzyknął do Wade'a, że czas podpalić dom.

W ciągu minut parter stanął w ogniu.

Otóż ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie ogarniając parter i piętro.

W sypialni na dole pośród dymu i ognia wciąż żył postrzelony Terry Caffey.

Ter wiedział, że jeśli zostanie w płonącym domu spłonie żywcem.

Dla postrzelonego krwawiącego człowieka doczołganie się tam wydawało się nieosiągalne, ale Terry miał w głowie jedną myśl.

Później śledczy ocenili, że pokonał odległość mniej więcej 4 boisk futbolowych, pełznąc przez leśny teren w strugach krwi.

Tymczasem około godziny czwartej nad ranem Teremu Caffeyowi udało się dotrzeć do domu Tomiego Gastona.

Na progu leżał ledwo żywy Terry, cały we krwi i poparzeniach, bełkoczący pojedyncze słowa.

Ratownicy byli w szoku widząc stan Terry'ego, a jeszcze bardziej gdy usłyszeli, że ten człowiek cudem ocalał z prawdziwej masakry i uciekł z piekła.

Terry został zabrany do szpitala, a strażacy i policjanci pojechali pod wskazany adres, lecz na miejscu zastali już tylko dogasające pogorzelisko.

Równolegle policja przystąpiła do działania, korzystając z tego, co zdołał przekazać ocalały Terry.

Na podstawie słów Terry'ego wydano natychmiastowy komunikat, by zatrzymać 18-letniego Charlie'ego Wilkinsona do wyjaśnienia sprawy.

Charlie, z początku nieco zaskoczony wiadomością, że Terry przeżył i zdołał go zidentyfikować, zaczął mówić.

Teraz okazało się, że prawdopodobnie mają do czynienia nie z ofiarą porwania, a z młodocianym mózgiem operacji.

Największy wstrząs przeżył jednak ocalały Terry Caffey.

Terry, choć wyczerpany i obolały, od razu zapytał drżącym głosem.

Terry szlochał przez dłuższą chwilę.

W tej chwili z gardła Terry'ego wydobył się pierwotny, rozdzierający krzyk rozpaczy.

W następnych dniach Terry Caffey zmagał się z niewyobrażalnym bólem fizycznym i psychicznym.

Cała czwórka miała krew na rękach, dosłownie i w przenośni, a ich szczegółowe wyjaśnienia niemal pokrywały się zebranym materiałem dowodowym.

Sam Terry Caffey, pogrążony w żałobie po żonie i synach, przeżywał wewnętrzny konflikt.

Latem 2008 roku Terry opuścił szpital i zamieszkał tymczasowo u przyjaciół.

Zarówno ciało jak i dusza Terry'ego były głęboko poranione.

Pewnego dnia, kilka miesięcy po tragedii, Terry zdobył się na odwagę, by powrócić na miejsce swojego dawnego domu.

Terry podniósł go drżącymi rękami i przeczytał wyblakłe słowa.

Terry opowiadał potem, że poczuł jak spada z niego straszliwy ciężar nienawiści, a w jego sercu zapanował dziwny spokój.

Ta wewnętrzna przemiana Terry'ego w istotny sposób wpłynęła na dalszy bieg sprawy sądowej.

Publiczny proces nastolatków, pełen drastycznych szczegółów, byłby trudnym przeżyciem dla lokalnej społeczności i samego Terry'ego.

W listopadzie 2008 roku, po uzgodnieniach między stroną oskarżającą a obrońcami, stało się jasne, że żadne z czworga młodocianych morderców nie trafi ostatecznie na salę rozpraw w charakterze podsądnego.

Jednak Terry Caffey publicznie stawał w obronie takiego rozwiązania.

Jeśli Bóg mnie ocalił, to nie po to bym teraz żył nienawiścią.

Towarzyszyli jej adwokaci, a na widowni obecny był między innymi Terry Caffey, wciąż blady i poruszający się o lasce, lecz zdeterminowany by być świadkiem wymierzenia sprawiedliwości.

— Kocham cię, tato — zawołała w kierunku Terry'ego, zanim została wyprowadzona z sali.

Dla 19-letniego Charlie'ego i 20-letniego Wade'a była to alternatywa wobec kary śmierci, której udało im się uniknąć dzięki zawartej ugodzie.

Ustalono, że Bobbie nie brała bezpośredniego udziału w zabójstwach, nie użyła broni, dlatego sąd skazał ją na 40 lat więzienia z prawem ubiegania się o przedterminowe zwolnienie po 20 latach.

Dla młodej kobiety oznacza to szansę wyjścia na wolność około roku 2028, gdy będzie po czterdziestce.

Po zakończeniu postępowania sądowego Terry Caffey udzielił kilku szczerych wywiadów, które poruszyły wielu ludzi.

Rzeczywiście, po ogłoszeniu wyroku, Terry podszedł nawet do Erin na chwilę, gdy konwojenci prowadzili ją korytarzem.

Wybaczyłem też pozostałym, powiedział Terry w innym wywiadzie.

Niezwykła postawa Terry'ego Caffeya, człowieka, który stracił w tak straszny sposób żonę i dwóch synów, a jednak znalazł siłę, by przebaczyć oprawcom swojej rodziny, stała się inspiracją dla wielu.

Terry zaangażował się na stałe w działalność religijną i społeczną.

Co więcej, Terry regularnie odwiedza Erin w więzieniu i stara się być dla niej podporą.